_Piotrek_ napisał(a):Na Twoich zdjęciach ten nowy Santiago Bernabeu wygląda jakby pociąg renfe wypadł z torów i ugrzązł gdzieś w betonie

Ten Madryt nie jest zbyt przytłaczający? Bo nie ukrywam, że mam pewną niechęć do tak dużych miast, nie dotyczy to np Rzymu, czy ogromnego Stambułu, ale w tych przypadkach zabudowa w starej części nie jest tak monumentalna.
Ten stadion jest ogromny, ja go fotografowałem tylko od tej jednej strony, a tak naprawdę on ma bardzo długie te "boki"
Dla mnie Madryt był bardzo ok, ogromne miasto oczywiście, ale wspaniała i wydaje się że bardzo dobrze przemyślana komunikacja.
Kilkanaście linii metra, w tym jedna to taka circle - okrąża prostokątem całe miasto.
Wiele linii autobusowych - z kilku korzystaliśmy
Fajne dworce autobusowe z gejtami, gdzie każdy czeka grzecznie w kolejce przy swoim gate i wchodzi się do autobusu, gdy kierowca raczy otworzyć drzwi pojazdu, wtedy RTy naciskasz przycisk z naszych gejtowych drzwiach i idziesz pokazując kierowcy bilet
Na zwykłych przystankach w mieście ludzie się nie tłoczą, tylko czekają na autobus w ogonku przy ścianie. Kartę, na którą masz nabite bilety przykładasz do czytnika, albo pokazujesz bilet jednorazowy kierowcy. ALbo kupujesz bilet za 1.50 u kierowcy - można płacić bilonem, jak i kartą
Oprócz metra i autobusów jest jeszcze taka kolej podmiejska Cercanias. Gdy kupujesz bilet na szybki pociąg, masz potem zniżkę na kolejną podróż Cercanias.
Dawigs napisał(a):Mnie to tak trochę od zawsze bliżej do Barcy było. W tym sezonie nasza opolska Oderka ma jubileuszowe stroje w pionowe pasy czerwono-niebieskie na koszulkach wyglądają prawie jak Barca

.
Odra Opole - nie wiem, czy macie zgodę z Areczką czy Lechijką ale mnie takie rzeczy raczej nie jarają

Dawigs napisał(a):Robię coraz mniej zdjęć moim bezlusterkowcem. Zdjęcia z smartfona od razu obrobione, nie trzeba ślęczeć i poprawiać na komputerze. W albumach ładnie wyglądają nawet na rozmiarze A4. Jeśli smartfony zaczną sobie dobrze radzić nocą i w ciemnych pomieszczaniach to chyba aparat, który waży swoje i zajmuje miejsce w plecaku całkiem w odstawkę.
Ja pewnie, gdyby nie fakt, że mój kochany Fuji XM-1 mi się rozpipczył to tachałbym go ze sobą.
Ale faktycznie możliwości "smarfonów" poszły tak mocno do przodu, że mi do takiej zwykłej turystycznej fotografii najzwyczajniej ten Pixel teraz a wcześniej Xiaomi wystarczają (no fakt, że Xiaomi nie radził sobie z zoomami i w ciemności i to mnie wkurzało
te kiero napisał(a):Wydaje mi się, że widzieliśmy przemykającą taką czerwoną strzałę, w drodze do Cordoby
y nada mas... ale to za czasów V.del Bosque, od zawsze mi się marzy Bernabeu
No to MY BYLIŚMY

hihi
Oj tak, Don Vicente był wg mnie niedoceniany, a pamiętam go jako genialnego managera!
piekara114 napisał(a):

Raczej nie.
Liczba mieszkańców Krakowa to ok. 810 tys. + studenci, którzy często nie mają meldunku w mieście.
Oj tam oj tam - chciałem złapać skalę trochę noooo

piekara114 napisał(a):Ty komunikacją publiczną

I powiem Ci, że genialnie to się sprawdziło
Ceny bardzo znośne.
Do Cordoby z Madrytu jechałbym autem z 4 h (tak jak w 2015 r) - pociągiem 1h40
Można się "drzemnąć" albo poczytać
Jest cicho.
Nie trzeba szukać parkingów ani martwić się czy nie zarysują mi auta
tylko Ci kaszlący ludzie
feniks7 napisał(a):
Wrocław oficial ~700.000, a szacunki różnych instytucji (uni, wodociągi) mówią o ponad 800 tys
Tutaj to jestem zaskoczony, bo ja zawsze żyłem w przekonaniu, że Wrocław to max 630-650 tysięcy mieszkańców.
AgaGy napisał(a):
Mówisz? To popatrzę co tam pokażesz w relacji. Tylko jak mniemam, powinnam też zahaczyć o Madryt zdaje się, a jakoś nie ciągnie mnie tam.
Mnie długo nie ciągnęło do Madrytu, bo wole mniejsze miasta.
Ale generalnie - bardzo bardzo fajne miasto.
Pod wieloma względami nam się podobało