Platforma cro.pl© Chorwacja online™ - podróżuj z nami po całym świecie! Odkryj Chorwację i nie tylko na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków ツ

Fjaka, maniana, sjesta, fajrant ...

Rozmowy na tematy nie związane z Chorwacją i turystyką. Tu można dyskutować rozrywkach, muzyce, sporcie itp. Można też prowadzić rozmowy "ogólnotowarzyskie". Zabronione są dyskusje o współczesnej, polskiej polityce.
Ale uwaga! Również tu obowiązuje przestrzeganie regulaminu forum i kulturalne zachowanie!
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
Calapula
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 703
Dołączył(a): 13.05.2013
Fjaka, maniana, sjesta, fajrant ...

Nieprzeczytany postnapisał(a) Calapula » 22.02.2020 12:34

walp napisał(a):...
Przyjechaliśmy tu na 9 dni, aby trochę poznać tę piękną wyspę, ale by także przybliżyć się do stanu, który w Chorwacji,
a szczególnie w Dalmacji jest nazywany fjaka. Što je to fjaka :?: :D
To coś więcej niż hiszpańska sjesta, czy włoskie dolce far niente. Dla mieszkańców Dalmacji fjaka to część ich osobowości,
coś czego nie można się nauczyć. Spróbujemy się zatem chociaż trochę do tego przybliżyć. Polega to na tym, aby dać sobie
przyzwolenie na takie tempo życia, które odpowiada nam najbardziej: bez zbędnego pośpiechu, bez oglądania się na to,
w jakim tempie żyją inni. Prawdziwe „polako", czyli powoli.
Wszystko to dla wewnętrznego spokoju i zdrowia psychicznego. Tylko szum morza, cykady i piękne widoki. :D
...

Będąc w Dalmacji, miałem sąsiadów Chorwatów, mieszkających w Niemczech a tutaj spędzających urlopy i dni wolne. Oni mówili mi też o tej stronie życia dalmatyńców, ale z wnioskiem, że to skończone lenie. Jakoś nie wzruszali się z tego powodu i nie widzieli w tym niczego innego jak skłonność do maksymalnego leniuchowania. Ciekawe.
Calapula
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 703
Dołączył(a): 13.05.2013
Re: Wrześniowy Hvar i dwie przygody na lądzie.

Nieprzeczytany postnapisał(a) Calapula » 22.02.2020 21:09

walp napisał(a):...
Calapula napisał(a):Będąc w Dalmacji, miałem sąsiadów Chorwatów, mieszkających w Niemczech a tutaj spędzających urlopy i dni wolne. Oni mówili mi też o tej stronie życia dalmatyńców, ale z wnioskiem, że to skończone lenie. Jakoś nie wzruszali się z tego powodu i nie widzieli w tym niczego innego jak skłonność do maksymalnego leniuchowania. Ciekawe.

Zawsze będą przynajmniej dwa punkty widzenia. Można fjake postrzegać jako "skończone lenistwo", a można do tego dorobić filozofię. :oczko_usmiech:
Rozmawiałem kiedyś na ten temat z mieszkanką Pelješaca i nigdy nie użyła słowa lijenost (lenistwo). :) Gdybyśmy chcieli tylko leniuchować, nie zwiedzilibyśmy wyspy. Poza tym przeczytałem kilka chorwackich blogów. Na jednym z nich można przeczytać:
I da budemo jasni, Fjaka nije izraz za lijenost ili izbjegavanje svakodnevnih obaveza. Fjaka je zaista umjetnost. Umjetnost nečinjenja apsolutno ničega.

"I dla jasności, fjaka nie jest wyrazem lenistwa, ani unikania codziennych obowiązków. Fjaka to naprawdę sztuka. Sztuka robienia absolutnie nic." :oczko_usmiech:
Moim zdaniem z fjaką łączy się nierozerwalnie słowo "polako" - powoli. W naszej kulturze mam wrażenie dominuje "as quickly as possible". :D
Możesz zatem wybrać, czy odpowiada Ci definicja Twoich znajomych niemieckich Chorwatów, czy ta otoczona pewną filozofią. :oczko_usmiech:

Jeszcze jakby ktoś zgrabnie opisał co oni uważają za lenistwo lijenost , mogło by się zrobić sensacyjnie. A może tylko wszystko stało by się jasne? Chorwaccy Niemcy twierdzili, że to lenie, więc dlaczego mam tego nie podać dalej? Mam nadzieję, że tak nie jest, a przynajmniej nie jest tak w naszym rozumieniu.
W Dalmacji byłem tylko 3 razy więc mam niewielkie doświadczenie własne więc póki co nie wybiorę co mi odpowiada, poczekam.
Calapula
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 703
Dołączył(a): 13.05.2013
Re: Wrześniowy Hvar i dwie przygody na lądzie.

Nieprzeczytany postnapisał(a) Calapula » 23.02.2020 22:26

piotrf napisał(a):...
"Fjaka to naprawdę sztuka. Sztuka robienia absolutnie nic." - to przypomniało mi o tempie obserwowanych przez nas prac na budowie w Meksyku i najczęściej słyszanym tam słowie "maniana" Ciekawe czy tamci robotnicy mieli świadomość , że są artystami . . .


Pozdrawiam
Piotr

Kolega opowiadał mi jak to ze słowem "maniana" zetknął się pierwszy raz w Hiszpanii w serwisie firmowym VW. Szybę mu trafił kamień i trzeba było ją wymienić - na szczęście ubezpieczona. Codziennie przyjeżdżał do warsztatu i codziennie na pytanie kiedy będą mieli tę szybę słyszał "maniana". W końcu jak już zbliżył się dzień powrotu do Kraju bez maniany i fjaki zachował się jak prawdziwy Polak, dał kierownikowi w łapę i następnego dnia szyba była wymieniona. Jakie to dziwne?
Katerina
Koneser
Avatar użytkownika
Posty: 5016
Dołączył(a): 18.08.2013
Re: Wrześniowy Hvar i dwie przygody na lądzie.

Nieprzeczytany postnapisał(a) Katerina » 24.02.2020 01:32

"Fjaka to naprawdę sztuka. Sztuka robienia absolutnie nic."

Muszę się wtrącić i powiedzieć, że inni mieli fjaki, sjesty i maniany , ale my - w Polsce też mieliśmy słowo na "f"- i było akceptowane i szanowane... FAJRANT :lool:
Katerina
Koneser
Avatar użytkownika
Posty: 5016
Dołączył(a): 18.08.2013
Re: Wrześniowy Hvar i dwie przygody na lądzie.

Nieprzeczytany postnapisał(a) Katerina » 24.02.2020 01:45

Edit: Fajrant to sztuka nicnierobienia w połączeniu ze sztuką udawania czegośrobienia :D
Ale mi się zamieszało, późna pora :roll: :lol:
Calapula
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 703
Dołączył(a): 13.05.2013
Re: Wrześniowy Hvar i dwie przygody na lądzie.

Nieprzeczytany postnapisał(a) Calapula » 24.02.2020 09:54

Katerina napisał(a):
"Fjaka to naprawdę sztuka. Sztuka robienia absolutnie nic."

Muszę się wtrącić i powiedzieć, że inni mieli fjaki, sjesty i maniany , ale my - w Polsce też mieliśmy słowo na "f"- i było akceptowane i szanowane... FAJRANT :lool:

Co ma piernik do wiatraka? Określenie "Fajrant" dotyczył wyłącznie czasu po pracy zarobkowej a nie sytuacji ogólnej czy stylu życia. Nie wiem czy to zauważasz?
Jeśli chodzi o podejście do czasu po pracy, to lepiej je określała reguła "Po 15 bierz kapotę, pie... majstra i robotę" ale to też dotyczyło tylko czasu wolnego od pracy. W pracy za to pomimo tego, że "...było mikro, mikro i przykro ..." to jednak fjety nie było, przynajmniej u mnie.
Epepa
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 646
Dołączył(a): 29.10.2017
Re: Wrześniowy Hvar i dwie przygody na lądzie.

Nieprzeczytany postnapisał(a) Epepa » 24.02.2020 11:23

Katerina napisał(a):
"Fjaka to naprawdę sztuka. Sztuka robienia absolutnie nic."

Muszę się wtrącić i powiedzieć, że inni mieli fjaki, sjesty i maniany , ale my - w Polsce też mieliśmy słowo na "f"- i było akceptowane i szanowane... FAJRANT :lool:

Fajrant to jest po skończonej robocie. A ten, kto się obija to po prostu leber. :D

Powrót do Prawie Hyde Park, czyli wszystko oprócz polityki.

cron
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Platforma cro.pl© Chorwacja online™ wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja platformy cro.pl© Chorwacja online™ nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl© nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

Copyright: cro.pl© 1999-2026 Wszystkie prawa zastrzeżone