walp napisał(a):...
Przyjechaliśmy tu na 9 dni, aby trochę poznać tę piękną wyspę, ale by także przybliżyć się do stanu, który w Chorwacji,
a szczególnie w Dalmacji jest nazywany fjaka. Što je to fjaka![]()
![]()
To coś więcej niż hiszpańska sjesta, czy włoskie dolce far niente. Dla mieszkańców Dalmacji fjaka to część ich osobowości,
coś czego nie można się nauczyć. Spróbujemy się zatem chociaż trochę do tego przybliżyć. Polega to na tym, aby dać sobie
przyzwolenie na takie tempo życia, które odpowiada nam najbardziej: bez zbędnego pośpiechu, bez oglądania się na to,
w jakim tempie żyją inni. Prawdziwe „polako", czyli powoli.
Wszystko to dla wewnętrznego spokoju i zdrowia psychicznego. Tylko szum morza, cykady i piękne widoki.![]()
...
Będąc w Dalmacji, miałem sąsiadów Chorwatów, mieszkających w Niemczech a tutaj spędzających urlopy i dni wolne. Oni mówili mi też o tej stronie życia dalmatyńców, ale z wnioskiem, że to skończone lenie. Jakoś nie wzruszali się z tego powodu i nie widzieli w tym niczego innego jak skłonność do maksymalnego leniuchowania. Ciekawe.

.png)
.png)