napisał(a) wojan » 15.02.2009 00:05
Petris - zauważ,że w swoim poście nie odnosiłem się do konkretnego przypadku Twojej mamy,ale do stwierdzenia (wytłuszczonego), w którym zaprzestanie podawania "lekarstw z prawdziwego zdarzenia" nazwałaś eutanazją.Chodziło mi o rozgraniczenie i nie stawianie znaku równości pomiędzy eutanazją,a zaprzestaniem uporczywej terapii.
Natomiast stwierdzenie,że "wyciągnięcie" mamy ze szpitala przedłużyło jej życie, brzmi jak bardzo poważne oskarżenie. I jeżeli są do tego stwierdzenia podstawy to powinien się tym faktem zająć prokurator.
Z drugiej strony jeśli takich podstaw nie ma to trzeba się dwa razy zastanowić przed napisaniem takich mocnych słów...
Z kolei zabieg wycięcia pęcherzyka żółciowego nie jest "zabiegiem kosmetycznym" tylko poważną ingerencją w anatomię i fizjologię człowieka.Niestety często nasi koledzy chirurdzy nie wyjaśniają pacjentom możliwych powikłań naszej działalności.Mówią,że to się wytnie,tamto przytnie

i najczęściej mają do nas anestezjologów pretensje,że straszymy pacjentów wyjaśniając im wszystkie możliwe powikłania znieczulenia i zabiegu.A my wychodzimy z założenia,że człowiek decydujący się na operację musi wiedzieć o wszystkim.Bo przecież nawet "kosmetyczny zabieg" wycięcia znamienia u pacjenta uczulonego na środki znieczulenia mejscowego może się niestety skończyć zgonem .
To tyle na dziś. Dobranoc.
