ajdadi napisał(a):Ostatnio oglądałem program o tzw. "kolekcjonerskich dowodach osobistych"...
Gościa w zgodzie z prawem "porobili" na 250,000 PLN...
Nasuwa mi się tylko jedno pytanie...Gdzie my som...
Jedna wielka kpina...
Dzień dobry.
Miałem kiedyś przyjemność być uczestnikiem kursu z zakresu rozpoznawania tzw. znaków pieniężnych i dokumentów i powiem Ci, że jakbym nie był świadomy, że można kupić sobie dowód kolekcjonerski, to też dałbym się nabić w butelkę (chyba widziałem urywek tego samego programu, gdzie nawet policjant dał się nabrać) - dziwić to może, że takie rzeczy dzieją się w banku - bo "sprzedawcy kredytów" to mają gdzieś.
Trudno się takie rzeczy odkręca, najsłabszym ogniwem jest własnie osoba sprawdzająca... w IT można np. do znudzenia powtarzać, żeby nie zapisywać haseł w widocznym miejscu a wpadłem niedawno do ochrony, gdzie na front desku mieli przyklejone hasła do systemów monitorowania tudzież inne alarmowe...

.png)

.png)

.png)
.png)