Modne podobno staje się witanie Nowego Roku dwu, a nawet trzykrotnie. W tym celu organizowane są specjalne loty. Świętujemy np. w Tokio, a potem lecimy do Las Vegas.
Na naszym podwórku latać nie musimy. Wjeżdżamy na Białoruś, a następnie wracamy do kraju i znowu strzelamy szampanem. 2 godziny różnicy.
Na wyspach na Pacyfiku już wystrzeliły szampany.

.png)
.png)

.png)
.png)
