realista2 napisał(a):Wyobraź sobie, że masz kredyt. Wszyscy mamy, albo będziemy mieli.
Jeszcze złotówki od banku nie pożyczyłem. 20 lat temu zamarzył mi się pierwszy samochód. Pożyczyłem od Rodziców. Tyle żeby w 3 miesiące ze skromnej wypłaty móc spłacić. A co stary łup był, Polonez znaczy się. Jak mi zgnił tłumik to leżałem pod autem tak długo aż wymieniłem. Rdzę miałem w oczach, ręce poobdzierane do krwi ale dałem radę. Jak mi drzwi zgniły to byłem blacharzem i lakiernikiem w jednym. Dzisiejsza młodzież nie potrafi założyć łańcucha w rowerze. Kupują kolorowe chińskie skuterki za pieniądze mamusi na które mamusia często bierze kredyt. Ja pierwszy motorek poskładałem z części kupionych na złomie
realista2 napisał(a): Jesteś uczciwy spłacasz w terminie, ale przychodzi kryzys, tracisz pracę i nie płacisz bo nie masz z czego.
J.w. - po ch.. brałeś. Po drugie - miałeś pracę tę jedyną na świecie? Rozumiem, byłeś handlowcem, maklerem, dealerem, teraz możesz zostać kopaczem rowu i z pewnością pracę znajdziesz. No ale nie przecież nie po to szkoły kończyłeś żeby łopatą machać. Przecież jesteś z lepszej gliny ulepiony
realista2 napisał(a):z jakiegoś powodu np. dla tego, że kwestionujesz jej wysokość nie płacisz
Do dupy przykład. Są bilingi, sringi itd. Sprawę można załatwić w 1-2 dni, chyba że Ci się nie chce. Komórkę mam od 1997 roku i jeszcze nie zdarzyło mi się bym dostał zawyżoną fakturę, więc poszukaj lepszego przykładu, bo ten to jest dokładnie z serii tych, gdzie sami stwarzamy sobie problem nawet jak go nie ma
realista2 napisał(a):Przykład trzeci. Kupiłeś samochód który okazał się bublem,
To staję przed lustrem i się opierd..... . Widziały gały co brały a jako że zawsze kupuję używane to mogę mieć pretensje tylko do siebie
realista2 napisał(a):albo firma ubezpieczeniowa nie chce pokryć szkody, zwracasz się do sądu.
Likwidowałem kilka razy szkodę na autach służbowych. nigdy nie miałem najmniejszego problemu z naprawą bezgotówkową. Dobra, stara, sprawdzona firma a nie jakieś MTU Krzak
realista2 napisał(a):Tak wygląda równość podmiotów wobec prawa w praworządnym państwie. Nie ma tu pola do zmiany ?
Jest, oczywiście, tylko jak byś nie zagłosował to zawsze masz d... z tyłu a jeśli ktoś działa w majestacie przepisów stanowionego prawa to na ulicę możesz wyjść co najwyżej po wp....
realista2 napisał(a):Dodajmy jeszcze, że postkomunistyczny relikt,
Coś bym Ci napisał ale ja tu muszę pilnować żeby nie było polityki a bez politykowania się nie da
realista2 napisał(a):Naszą rolą jest wywieranie wpływu na władzę żeby to zmienić. Ten wpływ może przybierać różne formy o których powinniśmy mówić na wszelkich możliwych forach.
Jeśli jesteś pewien, że nie wywołasz dyskusji politycznej to próbuj. Ja Ci tylko powiem, że to jak łażenie po linie, którą przypięto pijanemu słoniowi do trąby
