Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Budapeszt i Hungaroring

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
tadeusz2
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 201
Dołączył(a): 25.05.2009
Budapeszt i Hungaroring

Nieprzeczytany postnapisał(a) tadeusz2 » 05.08.2009 11:22

Szukałem jakiegoś postu, pod którym mógłbym się dokleić, ale nie udało mi się wpasować w żaden stąd zakładam nowy. Mam nadzieje, że nie zaśmiecę za bardzo tego forum krótką relacją z Budapesztu z Formułą 1 na zakończenie.

Piątek, 24 lipiec 2009
Dzięki uprzejmości jednej krakowskiej firmy miałem przyjemność wybrać się do Budapesztu na zorganizowaną przez nich trzydniową imprezę.
Wyjazd z Krakowa w kierunku Chyżne pozwolił mi zrozumieć sens komunikatów w mediach informujących o warunkach drogowych na tak zwanej zakopiance. Kto tamtędy jechał zapewne wie, o czym piszę a kto nie jechał temu powiem, że słynna arteria prowadzącą w stronę Tatr prowadzi pod górkę, dosłownie i w przenośni. Trzy godziny na pokonanie stu kilometrów nie jest rekordem, ponoć można dużo dłużej.

Obrazek
Z lewej mijamy Tatry

Po opuszczeniu Polski droga trochę się odblokowała i bez szczególnych utrudnień dotarliśmy do Budapesztu. Był to mój pierwszy pobyt w kraju naszych bratanków i zastanawiałem się czy doświadczę podczas tej krótkiej wizyty oznak, znanej mi ze słyszenia, szczególnej sympatii, jaką darzą nas Węgrzy.

Obrazek
Pierwsza przeprawa przez Dunaj

Obrazek
Pierwszy ślad wspólnej historii

Podróż nas lekko wymęczyła i najodpowiedniejszym miejscem do zwiedzania Pesztu okazały się baseny Széchenyi. Jest to kąpielisko położone niedaleko centrum z leczniczą wodą ze źródeł termalnych. Wybudowane w roku 1913 w stylu neobarokowym. Przepiękne budynki otaczają główne odkryte baseny do pływania. Wewnątrz kilkanaście małych basenów z różnymi rodzajami wód termalnych pomocnych w leczeniu przeróżnych chorób. Zaliczyliśmy bodaj wszystkie z nadzieją, że ich ozdrawiająca moc spłynie na nas ze zdwojona siłą, a ta jak wiadomo będzie nam potrzeba do dalszego zwiedzania miasta.
Zróżnicowane są również temperatury w poszczególnych basenach, od 20st.C do bodaj 40st.C. Te chłodniejsze miały wzięcie zwłaszcza po wyjściu z sauny, w której mieliśmy przyjemność również się wypacać.

Obrazek
Główny basen pływacki

Obrazek
W bocznym basenie woda jest gorąca przez cały rok

Obrazek
W takiej wannie szachiści mogą długo rozgrywać swoje partie

Obrazek
Cóż, pięć minut w basenie z wodą leczącą choroby kobiece chyba nam zaszkodzi?

Po relaksującym zwiedzaniu kąpieliska pojechaliśmy wprost na naddunajskie nabrzeże. Cumowało tam sporo wycieczkowych statków, które oferują przejażdżkę po rzece z całą masą atrakcji. U nas do obfitej kolacji przygrywała dwuosobowa orkiestra braci o polskobrzmiącym nazwisku. Kiedy się dowiedzieli, że jesteśmy z Polski zacytowali słynne powiedzenie:
"Polak Węgier dwa bratanki...", powtarzając to samo po madziarsku "Lengyel Mgyar két jó barát, együtt harcol, s issza borát".
Prawdopodobnie na tym ich znajomość naszego języka się skończyła, bo przeszli na niemiecki, zresztą nie powinno mnie to dziwić.Domniemywam, że 99% Polaków żadnego słowa nie wymówi w ich języku a tylko nieliczni są w stanie cokolwiek powiedzieć po węgiersku.
Przyznam się też nieskromnie, że podczas tych trzech dni nabyłem umiejętność zamówienia w knajpie po węgiersku paru napojów a jest to zadanie wcale nie proste. Liczebniki węgierskie nie są podobne do jakiegokolwiek języka europejskiego. Podobnie piwo i wino brzmią tak, że trzeba mieć nie lada wyobraźnię, aby skojarzyć słowa sör i bor z tymi popularnymi napojami.

Obrazek
Pod węgierską banderą wyruszamy w trzygodzinny rejs

Obrazek
Mijamy Most Łańcuchowy (dostrzegłem małe podobieństwo do Grunwaldzkiego we Wrocławiu)

Obrazek
Z prawej Parlament, najpopularniejszy obiekt w Budapeszcie

Obrazek
Uczestników rejsu porwały na parkiet rytmy cza-czy

Obrazek
Za Mostem Wolności widok na Wzgórze Gellerta do spenetrowania następnego dnia

Powrót do Hotelu trwał dosyć długo, bowiem GPS-y za każdym razem kierowały nas na pewne skrzyżowanie, które było dosyć odległe od celu. Kierowcy na widok mapy reagowali jak diabeł na święconą wodę i wyciągali kolejnego oGłuPiaSa, który prowadził ich inną drogą w taki sposób, że po kwadransie byliśmy z powrotem w tym samym miejscu.

cdn.
AndreaMia
Podróżnik
Posty: 28
Dołączył(a): 04.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) AndreaMia » 05.08.2009 19:48

Zapisuję sie do czytelni....Budapeszt troche pamiętam z wycieczki szkolnej w III klasie LO-staaare dzieje :)
wojan
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 5524
Dołączył(a): 17.06.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) wojan » 05.08.2009 19:54

A Kubicę widział ... :D :D :D
Fajne fotki,czekam oczywiście na cd.
pozdrav.
piotrf
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 14434
Dołączył(a): 26.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) piotrf » 05.08.2009 20:00

Pisz i wklejaj :D
Czekam na więcej
Pozdrawiam
Arti51
Podróżnik
Posty: 21
Dołączył(a): 08.03.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Arti51 » 06.08.2009 06:24

tadeusz2 napisał(a):Szukałem jakiegoś postu, pod którym mógłbym się dokleić, ale nie udało mi się wpasować w żaden stąd zakładam nowy. Mam nadzieje, że nie zaśmiecę za bardzo tego forum krótką relacją z Budapesztu z Formułą 1 na zakończenie.


Witam.
Ja również trochę się dokleję. Mam pytanie związane z Budapesztem a nie z Chorwacją , ale może ktoś z Was będzie mógł mi pomóc.
Wybieram się do Cro przez Budapeszt. Chciałbym synowi pokazać tor F1 , ale zastanawiam się czy np w niedziele popołudniu można wejśc na tor czy jak podjadę to zobaczę zamknięte bramki. Jadę 16.08. sprawdziłem że nie ma w tym czasie żadnego wyścigu , ale nie wiem czy tor jest dostępny dla zwiedzających . Czy ktoś z Was może był na Hungaroring poza czasem wyścigu ?
Pozdrawiam
Vjetar
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 45312
Dołączył(a): 04.06.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Vjetar » 06.08.2009 06:47

Te baseny to późne rokokoko :wink:
My zaliczyliśmy te w Gellert Hotel a o tych nie wiedziałem - następnym razem bo chętnie bym tam wrócił (mimo języka).
Co do zwiedzania toru - kiedy szukałem info w 2008 to można było załapać się na wejście na tor. W tym roku patrzę na oficjalną stronę i jest jakas inna - nie mogę znaleźć tej wiadomości. Może trzeba napisać mejla z pytaniem i już.
Czekam na c.d.
zoohha
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1191
Dołączył(a): 07.12.2003

Nieprzeczytany postnapisał(a) zoohha » 06.08.2009 06:54

My także czekamy na n-tą:-) kąpiel w basenach Gellerta. W Széchenyi też nam dobrze ).Polecam baseny w starej łażni tureckiej.
pozdrawiamy
krakusowa
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 6230
Dołączył(a): 08.11.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) krakusowa » 06.08.2009 07:02

Chętnie poczytam :lol: :lol: :lol: o Budapeszcie
Wybieram się z mężusiem :hearts: 15-go października tam własnie na wycieczkę
Po lekturze Twojej relacji będę "bardziej zorientowana" 8O :o co i gdzie

pozdrawiam
tadeusz2
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 201
Dołączył(a): 25.05.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) tadeusz2 » 06.08.2009 07:53

Miło mi, że relacja została dostrzeżona:)
Co do pytań to odpowiem krótko, Kubice widziałem z odległości około 50metrów. Jakiegoś szczególnego entuzjazmu czy dreszczyku nie odnotowałem u siebie. Przyznam jednak, że przyjemnie znaleźć się w miejscu, które akurat w tym momencie jest oglądane w TV na sporej części globu.
Przypuszczam, że z wejściem na tor nie powinno być żadnych problemów, teren jest tak duży, że nawet jeśli bramki będą zamknięte, to z całą pewnością jakaś dziura w płocie się znajdzie.
Jeśli basen jest w stylu rokoko a nie późnobarokowym to przepraszam, moja wiedza w materii stylów architektonicznych nie jest bogata.


Sobota, 25 lipiec 2009

Obrazek
Po porannej zaprawie na basenie, po śniadaniu, po spacerze a hotel wciąż śpi?

W drugim dniu ekspresowego zwiedzania Budapesztu zawitaliśmy na Plac Bema. Tutaj w 1956 roku na znak solidarności z żądaniami polskich robotników z Poznania odbyła się manifestacja studencka, która dała początek rewolucji węgierskiej, krwawo stłumionej przez wojska sowieckie. Więcej informacji można na ten temat w Internecie bez trudu się znajdzie.
Dalej jak na poniższych zdjęciach wycieczka nasza prowadziła przez charakterystyczne dla Budapesztu miejsca.

Obrazek
Tu padły pierwsze strzały w 1956 roku, o czym mają przypominać stalowe kule na elewacji

Obrazek
Parlament od strony miasta, w sobotnie przedpołudnie okolica urzędów i instytucji jest pusta

Obrazek
Bazylika Św.Stefana, autobusowy widok

Obrazek
Ekspresowe zwiedzanie z węgierską przewodniczką, absolwentką wrocławskiej uczelni

Obrazek
Budapeszteńska les Champs Élysées, Andrássy út. Na niej można spotkać sklepy najdroższych firm

Obrazek
Plac Bohaterów gdzie przewodnicy wycieczek zasypują turystów milionem informacji

Obrazek
Każda z postaci to kawałek tysiącletniej historii

Obrazek
Parę metrów dalej, Zamek Vajdahunyad z różnorodnymi architektonicznie budynkami, każdy z innej epoki

Obrazek
W środku dnia organizatorzy zabrali nas na mały relaks nawiązujący do jutrzejszych zawodów F1. Zabawa na torze gokartowym przysporzyła sporo emocji

Obrazek
Rannych nie było a najlepsi, chciałem powiedzieć najlżejsi, stanęli na podium

Obrazek
W drodze powrotnej mijamy legendę węgierskiej piłki nożnej, Nepstadion im. Ferenca Puskasa

Obrazek
Wschodni Dworzec Kelety, miejsce pielgrzymek polskich handlarzy w okresie komuny

W czasie ekspresowego zwiedzania miasta, co chwila spotykamy grupy kibiców Formuły 1. Ubrani w barwy klubowe swoich drużyn są rozpoznawalni już z daleka zwłaszcza, kiedy wykrzykują nazwisko swojego idola. Kibice Kubicy stanowili znaczącą siłę i, ku mojej radości, nie zauważyłem, aby wyróżniali się w jakiś negatywny sposób. Przypuszczam, że dla organizatorów imprezy byli mile widzianymi gośćmi.

Obrazek
W dół do centrum

Obrazek
Obiad

Obrazek
Te fińskie sąsiadki z hotelowego pokoju nie kibicują Heikki Kovalainenowi lecz manifestują swoje sympatie dla Kimiego Raikkonena. Do zawodów F1 coraz bliżej

cdn.
:D
Vjetar
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 45312
Dołączył(a): 04.06.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Vjetar » 06.08.2009 08:05

Czy mogę coś jeszcze?
W centrum jest pamiątkowa tablica ku czci gen. Bema
Obrazek

A co do kibiców Kubicy - w 2009 roku zdecydowano się na budowę dodatkowej trybuny, której patronem będzie Robert Kubica - Kubica Grandstand. Bilet na tą trybunę będzie kosztować około 1200zł.

Znajome miejsca - człowiek aż się wyrywa żeby znowu tam być.
tadeusz2
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 201
Dołączył(a): 25.05.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) tadeusz2 » 06.08.2009 08:15

JacYamaha, jak masz więcej fotek to wklejaj. Mój pobyt w Budapeszcie był zdecydowanie ekspresowy i chętnie wzbogacę swoja wiedzę o tym mieście . Myślę, że wielu jeszcze forumowiczów może się przyłączy do tego postu.
pozdrawiam :)
Vjetar
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 45312
Dołączył(a): 04.06.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Vjetar » 06.08.2009 10:49

Dzięki - jak coś tematycznie podłapię to z przyjemnością. :)
Większość zdjęć już była w mojej relacji ale może coś się znajdzie.
jarekrk
Croentuzjasta
Posty: 124
Dołączył(a): 27.06.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) jarekrk » 06.08.2009 12:23

jedziemy z dziewczyną w październiku na 3 dni do Budapesztu właśnie na rocznice:) dobrze ,że jest taki temat będzie można się wszystkiego dowiedzieć, tam ponoć jest baaaardzo dużo basenów termalnych i łaźni to prawda?
jakie mniej więcej ceny noclegów, usług różnych, właśnie wejść na baseny, w restauracjach ?
piotrf
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 14434
Dołączył(a): 26.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) piotrf » 06.08.2009 20:06

jarekrk napisał(a):jedziemy z dziewczyną w październiku na 3 dni do Budapesztu właśnie na rocznice:) dobrze ,że jest taki temat będzie można się wszystkiego dowiedzieć, tam ponoć jest baaaardzo dużo basenów termalnych i łaźni to prawda?
jakie mniej więcej ceny noclegów, usług różnych, właśnie wejść na baseny, w restauracjach ?

To prawda - mnogośc wielka :)
Sprawdz może http://www.budapeszt.infinity.waw.pl/ba ... ghegy.html
Pozdrawiam i życzę miłego świętowania rocznicy :lol:
tadeusz2
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 201
Dołączył(a): 25.05.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) tadeusz2 » 07.08.2009 08:25

Późnym popołudniem pojechaliśmy na Wzgórze Gellerta. Nim się tam wjedzie dobrze jest zobaczyć wcześniej kilka ciekawszych miejsc Budapesztu z bliska, wtedy rozpoznawanie tych fragmentów z góry sprawi sporą przyjemność.
Z setki zdjęć jakie tam zrobiłem trudno wybrać te najlepsze, jakby się nie pstryknęło to i tak wyjdzie lepsza czy gorsza widokówka.

Obrazek
Widoczek

Obrazek
Rozpoznaję Most Elżbiety i dalej bazylikę św.Stefana

Obrazek
Wypatrzyłem Nepstadion

Obrazek
Turyści chętnie pozują na tle Statuy Wolności

Obrazek
A to mniej interesujący obraz Budapesztu widziany ze wzgórza

Obrazek
Sąsiednie Wzgórze Zamkowe, kolejny cel naszej wycieczki

Obrazek
Pierwszy król Węgier Szent László, Św.Stefan

Obrazek
Na wzgórzu znalazł swe miejsce Hotel Hilton

Obrazek
Pomnik Obrońców Ojczyzny w Wojnie o Niepodległość 1848-49. Zastanawia mnie tylko gwiazda z innej epoki

Obrazek
Przewodniczka powiedziała, że pod koniec II Wojny Światowe faszyści wysadzili ten zamek. Słowo Niemcy nie padło z jej ust zgodnie z obowiązującą obecnie poprawnością

Tak na marginesie, napotkałem ciekawy felieton, który dotknął owej poprawności a dotyczy także relacji polsko-węgierskich. Zachęcam do przeczytania go. Można to zrobić klikając tutaj

Obrazek
Kończymy zwiedzanie udając sie na kolację w okolicach Dworca Zachodniego

Obrazek
Kolacja w trzypoziomowej restauracji rycerskiej Lancelot

Obrazek
Lekkostrawnie nie było. Nie używa się tam widelców a do mięsiwa grajkowie przygrywają melodyjki z epoki

Obrazek
Wśród wielu pokazów artystycznych mających umilić biesiadowanie ten wyjątkowo przypadł nam do gustu

W środku gorąca atmosfera, na której wzorowali się twórcy knajpy. Wystarczyło zamknąć oczy, aby przenieść się do czasów rycerzy sir Lancelota. Grajkowie na fletach i lutniach przygrywali swoje melodyjki, gawiedź głośno rozprawiała. Od czasu do czasu przez salę przebiegali rycerze okładając się mieczami w ramach programu artystycznego.
Z tej kakofonii dźwięków z czasem coraz wyraźniej i donośniej dobiegał do nas bełkot pewnej grupy turystów. Dosyć nachalnie chcieli zwrócić na sobie uwagę sali. Stawali na stole głośno gwiżdżąc na palcach, starając się uciszyć innych. Zawodzili, bo trudno nazwać to śpiewem, Kalinkę i pieśń ze słowami eta jest nasz pasljednij boj. Zachowanie tej grupy było naprawdę niesmaczne, koniecznie chcieli być w centrum uwagi. Alkohol musiał im już trochę uderzyć do głowy, chodzili po sali zataczając się i próbując wdać się jakieś rozmowy.
Sytuacja zbliżyła się do punktu, w którym musi się coś wydarzyć, wtedy ktoś od nas krzyknął:
- Panowie, hej sokoły!!
Z naszych gardeł dobył się energiczny, donośny śpiew. Sala ucichła, wszyscy przyglądali się nam, kiedy odśpiewywaliśmy zwrotka za zwrotką z mocnym akcentem na hej. Kiedy skończyliśmy zapadła chwila ciszy, rozległy się oklaski. Poczuliśmy solidarność z nami zdecydowanej większości sali. Miłośnicy międzynarodówki wyraźnie zgaśli i przycichli.
Od tego momentu, nie słyszeliśmy już gwizdów ani krasnoarmijnych zapiewajek. Grajkowie chwycili za flety i wszystko wróciło na swoje miejsce.
Wracając do hotelu żałowałem, że nikt nie znał Żurawiejki, równie dynamicznej pieśni a znakomicie pasującej do sytuacji, zwłaszcza refren:
Lance do boju, szable w dłoń, bolszewika goń, goń, goń.
cdn.
Następna strona

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???



cron
Budapeszt i Hungaroring
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Forum wykorzystuje oprogramowanie M 2.0. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2018