Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Brač? Koniecznie! Nawet jesienią!

Nasze relacje z wyjazdów do Chorwacji. Chcesz poczytać, jak inni spędzili urlop w Chorwacji? Zaglądnij tutaj!
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
Katerina
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4225
Dołączył(a): 18.08.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) Katerina » 04.02.2018 22:24

abakus68
No i masz babo placek, ale namieszałem... KocioPek!!! Rewelacja


Ja Cię bardzo proszę, chociaż z tymi plackami już nie mieszaj, bo zaraz się okaże, że Chorwaci nawet palaćinke nie potrafią robić :mrgreen:
Magda O.
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1470
Dołączył(a): 20.07.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) Magda O. » 05.02.2018 08:55

Abakus68 napisał(a):
W związku z tym, że to już ostatnie chwile urlopu do zrelacjonowania i z tym, że tak bardzo trudno będzie się rozstać z pisaniem relacji ostatni dzień zapodam w krótkich wpisach….

Smutno będzie żegnać się z Twoją relacją tak samo, jak smutno jest się żegnać z Chorwacją w ostatni dzień pobytu...i podobnie chce się ten dzień przeciągać, aby trwał jak najdłużej...
Czytając opis Twoich wspomnień z dzieciństwa tak się zastanawiam... czy - jeśli można spytać - przypadkiem nie pochodzisz z okolic Beskidu Niskiego?
Marsallah
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2056
Dołączył(a): 31.08.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) Marsallah » 05.02.2018 12:45

Zdzichu,

trochę szkoda, że Twoja pierwsza peka nie była tak dobra, jak np. moja - ta w Tri Luke na Braču. Z drugiej strony, wszystko (tj. pyszna peka) wciąż przed Tobą. Jak wieść gminna (tj. relacje na cro.pl) niesie, stosunkowo największą szansę na pyszną pekę masz w Konobie Panorama w Podgorje k. Orebicia :mrgreen:

Kociołek znamy i spożywamy co najmniej dwa razy do roku (a więc nie rzadziej niż pekę) - teściowie posiadają dokładnie taki jak wkleiłeś na zdjęciu i jak czasem spotykamy się w wiejskich, nie miejskich okolicznościach, to kociołek wyłożony liśćmi kapuchy jest daniem obowiązkowym.

Jeszcze odniosę się do babć, o których pisałeś w kontekście potraw przyrządzania - moje doświadczenie, jeżeli chodzi o pekę, są takie, że to gospodarz (a więc dziadek) jest odpowiedzialny za to danie, przynajmniej od kiedy znajdzie się ono na zewnątrz kuchni - na palenisku. Kobity w kuchni, przy ogniu chopy - taka, panie, nasza słowiańska (i nie tylko) tradycja :papa:
Abakus68
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1030
Dołączył(a): 19.09.2017

Nieprzeczytany postnapisał(a) Abakus68 » 05.02.2018 16:23

Katerina napisał(a):Ja Cię bardzo proszę, chociaż z tymi plackami już nie mieszaj, bo zaraz się okaże, że Chorwaci nawet palaćinke nie potrafią robić :mrgreen:

No powiem ci, że zaskoczyłbym cię mojej roboty naleśnikami... :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

Magda O. napisał(a):Smutno będzie żegnać się z Twoją relacją tak samo, jak smutno jest się żegnać z Chorwacją w ostatni dzień pobytu...i podobnie chce się ten dzień przeciągać, aby trwał jak najdłużej...

Ale przynajmniej będę miał czas rzetelnie pokopać w relacjach, między innymi Twoich, bo tam taka jedna wpadła mi w oko...

Magda O. napisał(a):Czytając opis Twoich wspomnień z dzieciństwa tak się zastanawiam... czy - jeśli można spytać - przypadkiem nie pochodzisz z okolic Beskidu Niskiego?


Spytać można. Nie, gospodarstwo, które opisałem, pola i łąki porastają chwasty, sad wycięty, ogrodzeń nie ma, nie ma już lip, dzikiej róży, ba, nawet młyn, drewutnia, i stodoła, za którą na starej młocarni dziadkowie młócili snopy, rozebrane. Jedyne co dobre to fakt, że zaokrętowali się tam pasjonaci... A owoce ich pracy można zobaczyć na stronie http://www.worldofbullcraft.com/ Jeśli ci się zechce spojrzeć na find us zobaczysz gdzie to moje rajskie miejsce było....

Marsallah napisał(a):Zdzichu,

trochę szkoda, że Twoja pierwsza peka nie była tak dobra, jak np. moja - ta w Tri Luke na Braču. Z drugiej strony, wszystko (tj. pyszna peka) wciąż przed Tobą. Jak wieść gminna (tj. relacje na cro.pl) niesie, stosunkowo największą szansę na pyszną pekę masz w Konobie Panorama w Podgorje k. Orebicia :mrgreen:

Dzięki za podpowiedź - jeśli się tam znajdę skorzystam


Marsallah napisał(a):Jeszcze odniosę się do babć, o których pisałeś w kontekście potraw przyrządzania - moje doświadczenie, jeżeli chodzi o pekę, są takie, że to gospodarz (a więc dziadek) jest odpowiedzialny za to danie, przynajmniej od kiedy znajdzie się ono na zewnątrz kuchni - na palenisku. Kobity w kuchni, przy ogniu chopy - taka, panie, nasza słowiańska (i nie tylko) tradycja :papa:

Polemizowałbym, ale weszlibyśmy w dysput o kwestii szyi i głowy, i tego kto czym rządzi - i jeszcze by się okazało, ze mamy inne zdania i już byś mi nigdy nie podpowiedział dobrej konoby :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Abakus68
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1030
Dołączył(a): 19.09.2017

Nieprzeczytany postnapisał(a) Abakus68 » 05.02.2018 18:57

Odcinek piętnasty, część druga: 2017-09-15 – Międzynarodowy skandal na wodach terytorialnych

Ten ostatni pobyt na Zastupie obfitował w wydarzenia, jakich nasze oczy wcześniej nie widywały. O ile normalną rzeczą było założenie przez jedną ze starszych autochtonek płetw i wypłynięcie w głąb zatoki, o ile również normalnym wydawało się to, że opłynąwszy szerokiego przestwór oceanu jak zwykle na wieloryba, o tyle narastające hałasy było cokolwiek dziwne. Z wody zdążyłem zauważyć pojawiający się przy brzegu, a więc przecież za bojami chroniącymi od jednostek pływających ponton z czeredą nie najmłodszych Włochów, którzy co najmniej Proškiem ruszeni zachowywali się, jakby właśnie zdobywali jakiś przyczółek na wojnie. Ponton odpłynął - jak się potem okazało - po następne kilka osób tej samej narodowości. Byłem pewien, że to z łajby pokazanej w poprzednim wpisie. Chwilę potem, gdy wycierałem ciało ręcznikiem zauważyłem, że wpływa motorówka, ale ta bezczelnie staje u brzegu.

skandal1.jpg

Niebywałe. Na zdjęciu widzicie już moment po opuszczeniu łajby przez przywiezione anglojęzyczne turystki. Jak się okazało zdjęcie jest nie tylko dowodem wykroczenia, ale również pokazuje pewną kolejną nieprawidłowość. Otóż w nocy wywieziono toy-toye. Dowiedzieliśmy się później, że z 14/15 września, bez względu na dzień tygodnia są one z pomniejszych plaż zbierane i koniec! Być może to właśnie ta niedogodność doprowadziła kogoś do nerwów i donosu, chociaż ja śmiem twierdzić, że powodem był ta oto osoba,

skandal2.jpg

którą w dalszym wpisie będę nazywał pięknością.
To właśnie ona została szarmancko sprowadzona z motorówki, a towarzysząca jej nieco bardziej lubiąca posiłki istota o urodzie bardziej zbliżonej do tradycyjnej brytyjskiej zeskoczyć musiała w wodę sama. To właśnie owa piękność wywołała ogólne poruszenie na plaży i w motorówce. Możecie mi tylko wierzyć na słowo, że mężczyzna, który je przywiózł udając, że oddaje się odpoczynkowi co rusz wystawiał rękę z aparatem i fotografował ją. Na zdjęciu ukazanym wyżej stanęła nie koło motorówki, nie bliżej nas, ale śmiem twierdzić z rozmysłem i prowokacyjnie swoimi jędrnymi pośladkami w stronę Włochów, z której to ekipy panie pływały w tej chwili. Odczekała aż wyszły, spojrzała na nie i weszła w głąb zatoki z dziwnym uśmiechem na ustach,

skandal3.jpg

wskoczyła do wody i popłynęła, i widać było, że potrafi poruszać się nie mniej perfekcyjnie niż poruszyła tych paru Mano Italiano. Oj jaka się w tej grupie zacięta włoska pyskówka zaczęła. Treściwa i krótka. Telefony w dłoniach kobiet i nagle! Ile to trwało? Parę minut może. Właściwie piękność zdążyła wyjść z wody a już na nabrzeżu pojawił się on.

skandal4.jpg

Stróż prawa. Szeryf z Supetaru. Whatever
Właściciel motorówki, który ewidentnie odczuwał pod bosymi stopami kamienie sprowadzając anglojęzyczną piękność tym razem pędził do władzy bezboleśnie, jak jakiś struś pędziwiatr.

skandal5.jpg

A pędzić musiał dwa razy bo go odesłano po jakieś dokumenty. Na nic się nie zdawały jego słowa rzucone do dziewczyn NEMA PROBLEMA. Mandat został wypisany

skandal6.jpg

Laski się jeszcze uśmiechały, generalnie popatrzcie na poniższe zdjęcie.

skandal7.jpg

Poniżej radiowozu lokalni, widywałem ich parę razy. Zupełnie nie zwracający uwagi na to co się działo. Na pierwszym planie towarzyszka piękności. Nie każdy tak umie eksponować ciało, które wyeksponować w ładnej pozie nie jest łatwo. Piękność z dzikim uśmiechem na buzi, no w sumie nie dziwne, bo ja też z deka wpadłem w rżenie widząc jak bezceremonialnie zdjęła górę stroju prawdopodobnie ta Włoszka, która zawiadomiła władze. Reszta włoskiej ekipy czmychnęła do wody. No i ten radiowóz z napisem sigurnost i povjerenje - bezpieczeństwo i zaufanie. Ja chyba też nadszarpnąłem zaufania pana władzy bo popatrzył na mnie, zauważając, że robię zdjęcia a jego wzrok zdawał się mówić…
Zabrać cię stąd jak te toy-toye??
Trochę szkoda, bo lekko przestraszony odłożyłem aparat, a całkiem fajnie oglądało się z boku najpierw dwujęzyczną pyskówkę między pięknością a Włoszką, potem jakieś dziwne ukłony właściciela motorówki, zabranie pod czujnym okiem władzy panienek do motorówki okraszane słowami vratiti i novac. Chwilę po odjechaniu radiowozu Włoszka sięgnęła po telefon i może 5 minut później ponton zabrał najpierw jedną a potem drugą część tej Włoskiej gawiedzi.
Jaka cisza….
Wszystko wróciło do normy.

skandal8.jpg

Może to i dobrze, że zadziało się to co się zadziało, bo przed jakiś czas nie było w mojej głowie myślenia o nieuchronności powrotu. O pędzącym momencie w którym pożegnamy tą plażę i jej śliczne kamyczki

skandal9.jpg

skandal10.jpg

Cokolwiek by jednak smutnego w głowie się nie rodziło to był taaaaaki kawał urlopu

skandal11.jpg

Zeszliśmy z plaży po drodze zauważając, że Włosi się tylko przenieśli na inną plażę, gdzie znowuż na nich nikt nie doniesie – łajba, która ich kołysała się na wodzie prawie pusta.

skandal12.jpg

- Czas się zrobić na bóstwo i pożegnać jakoś godnie tą wyspę – dzwoń do znajomych – może jakiś wspólny popołudniowy spacer??
- Wow. Żono… Na bóstwo?!! Mniam….
Magda O.
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1470
Dołączył(a): 20.07.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) Magda O. » 06.02.2018 08:23

Abakus68 napisał(a):Ale przynajmniej będę miał czas rzetelnie pokopać w relacjach, między innymi Twoich, bo tam taka jedna wpadła mi w oko...

Faktycznie popełniłam niedawno jedną relację, serdecznie zapraszam :D

Abakus68 napisał(a): http://www.worldofbullcraft.com/

Uwielbiam buldogi :hearts: bulteriery trochę mniej, ale w końcu to też psy, chociaż nieco mniej urodziwe :wink:
No rzeczywiście, to miejsce jest daleko od Beskidu…
Abakus68 napisał(a):Międzynarodowy skandal na wodach terytorialnych

Niezła historia :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
Kapitańska Baba
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 7556
Dołączył(a): 16.12.2016

Nieprzeczytany postnapisał(a) Kapitańska Baba » 06.02.2018 11:29

Powiem Ci że chyba też bym dzwoniła po policję i to nie z powodu piękności :mrgreen:
Roksana.concept
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 124
Dołączył(a): 19.06.2016

Nieprzeczytany postnapisał(a) Roksana.concept » 06.02.2018 13:59

Marsallah napisał(a):Zdzichu,

trochę szkoda, że Twoja pierwsza peka nie była tak dobra, jak np. moja - ta w Tri Luke na Braču. Z drugiej strony, wszystko (tj. pyszna peka) wciąż przed Tobą. Jak wieść gminna (tj. relacje na cro.pl) niesie, stosunkowo największą szansę na pyszną pekę masz w Konobie Panorama w Podgorje k. Orebicia :mrgreen:


Bardzo proszę o bliższy namiar na wspominaną pekę :)

pozdrawiam autora oraz dziękuję za wspaniałą relację :)
Katerina
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4225
Dołączył(a): 18.08.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) Katerina » 06.02.2018 14:23

Niezła awanturka :mrgreen: Ach, ...te baby :lol:
A chorwackie plaże maja ten dodatkowy walor, że nie ruszając się z nich można z bliska obserwować międzynarodowe konflikty :mrgreen: ,jak też temperament przedstawicieli różnych nacji :)
Dobrze wiedzieć,że nie tylko Nasi bywają bohaterami skandali, jak ten ze słynną muchą :oczko_usmiech:

Czy Ty też zrobiłeś się na bóstwo?Czekam z niecierpliwością na foty :wink: :)
su-petar
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 669
Dołączył(a): 25.01.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) su-petar » 06.02.2018 17:20

Abakus68 napisał(a):Gdybyś się nie dowiedział... Pisz... Ja już wiem;)

Ja już też. Jeżeli ktoś jeszcze jest ciekawy, to:
http://smaknabyty.pl/chorwacka-krew-i-wino/
Kapitańska Baba
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 7556
Dołączył(a): 16.12.2016

Nieprzeczytany postnapisał(a) Kapitańska Baba » 06.02.2018 17:40

Katerina napisał(a):
Czy Ty też zrobiłeś się na bóstwo?Czekam z niecierpliwością na foty :wink: :)

Ja też ja też :mrgreen:
krakusowa
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 6442
Dołączył(a): 08.11.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) krakusowa » 06.02.2018 17:45

Katerina napisał(a): Czy Ty też zrobiłeś się na bóstwo?Czekam z niecierpliwością na foty :wink: :)

Ja też chętnie popatrzę :oczko_usmiech:
W mojej relacji - też idziemy na ostatni spacer :mrgreen:
su-petar
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 669
Dołączył(a): 25.01.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) su-petar » 06.02.2018 18:32

Po przeczytaniu powyższych wpisów Szanownych koleżanek chciałbym koniecznie uściślić, że pisząc "Ja już też" chodziło mi wyłącznie o wiedzę na temat pochodzenia nazwy wina Spoža :mrgreen:
Abakus68
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1030
Dołączył(a): 19.09.2017

Nieprzeczytany postnapisał(a) Abakus68 » 06.02.2018 20:03

Magda O. napisał(a):No rzeczywiście, to miejsce jest daleko od Beskidu…
Abakus68 napisał(a):Międzynarodowy skandal na wodach terytorialnych

Niezła historia :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:

Oj daleko - a historia - czasem to co się zdarza naprawdę jest ciekawsze od filmowych scenariuszy

Roksana.concept napisał(a):Bardzo proszę o bliższy namiar na wspominaną pekę :)

pozdrawiam autora oraz dziękuję za wspaniałą relację :)

Namiary na pekę Marsallaha są podane powyżej twojego pytania, a za pozdrowienia dziękuję.

beatabm napisał(a):Powiem Ci że chyba też bym dzwoniła po policję i to nie z powodu piękności :mrgreen:

Kiedyś to były czasy - nie było komórek - luz blues

Katerina napisał(a):Czy Ty też zrobiłeś się na bóstwo?Czekam z niecierpliwością na foty :wink: :)

Kasia, brakło mi wachlarza ala Barca :oczko_usmiech:

su-petar napisał(a):
Abakus68 napisał(a):Gdybyś się nie dowiedział... Pisz... Ja już wiem;)

Ja już też. Jeżeli ktoś jeszcze jest ciekawy, to:
http://smaknabyty.pl/chorwacka-krew-i-wino/

Brawo Ty!
A jak jesteśmy przy winie - W Kauflandzie pojawiła się 0,7 Grasevina z Kutijeva

beatabm napisał(a):
Katerina napisał(a):
Czy Ty też zrobiłeś się na bóstwo?Czekam z niecierpliwością na foty :wink: :)

Ja też ja też :mrgreen:

i
krakusowa napisał(a):
Katerina napisał(a): Czy Ty też zrobiłeś się na bóstwo?Czekam z niecierpliwością na foty :wink: :)

Ja też chętnie popatrzę :oczko_usmiech:
W mojej relacji - też idziemy na ostatni spacer :mrgreen:

Szanowne koleżanki - zastanowić się mogę nad jakąś mniej urlopową sesją - tylko przypomnę sobie treść Stand Up'u Pazury o mężczyznach metroseksualnych - aby na zdjęciach dla pań wyjść po męsku a nie-przyzwoicie :wink: Ale to musiałaby mnie na bóstwo jakaś Spoža urobić :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: - a któż to taki odsyłam do linku kolegi:

su-petar napisał(a):Po przeczytaniu powyższych wpisów Szanownych koleżanek chciałbym koniecznie uściślić, że pisząc "Ja już też" chodziło mi wyłącznie o wiedzę na temat pochodzenia nazwy wina Spoža :mrgreen:
Abakus68
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1030
Dołączył(a): 19.09.2017

Nieprzeczytany postnapisał(a) Abakus68 » 06.02.2018 20:15

Odcinek piętnasty, część trzecia: 2017-09-15 – Koniec pięknego urlopu, początek pięknych wspomnień, niezmienność piękna małżonki...

Kiedy się wypełniły dni i przyszło… zniknąć… latem – ten lekko sparafrazowany wers nie dawał mi spokoju przez cały czas pakowania klamotów w czasie gdy żona okupowała łazienkę.
- Jak tak można obce baby na plaży fotografować – co rusz dobiegał zarzut, uśmiechnąłem się
- Ja to tylko na potrzeby relacji...
- Ta! Relacji! – zapadła podejrzana cisza. Cień jakiejś nudystki przesunął się po ścianie. Zauważyłem go, mimo dokładnego owijania kolejnych butelek ładowanych do walizy.
- Pamiętasz taki kawał, co to na spowiedzi jakiś gość opowiada księdzu, że był w innej parafii i tam coś ten teges z tamtym proboszczem – spytała
- Pamiętam, odrzekł mu spowiadający wówczas „no wiesz, tu jest twoja parafia, tu twój proboszcz – wypowiadałem słowa odwracając się powoli.
- Tadam! Tu jest twoja plaża, tu twoja piękność!!!

Ktoś mnie powyżej pytał czy i ja się zrobiłem na bóstwo? Nie. Od maleńkości słyszałem, że mężczyzna to aby był trochę ładniejszy od diabła, to już będzie dobrze. W teatrze naszej małżeńskiej codzienności rolę bóstwa odgrywa ta aktorka:

ostatki1.jpg

Osoba, z którą spędziłem wspaniały urlop kończący się cudownymi, spacerowymi chwilami, powyżej na tle okalających Splitskie nabrzeże sosen, a poniżej na tle kontynentalnej części Chorwacji.

ostatki2.jpg

Idąc po znajomych obserwowaliśmy, jak kolejna gromada rowerzystów, objeżdżała Splitską.

ostatki3.jpg

Muszę przyznać, że tras rowerowych na Braču jest sporo, dobrze oznakowanych i nawet we wrześniu mocno uczęszczanych
Ostatni rzut na „tłumy” na Zastupie

ostatki4.jpg

Tak. To był bardzo fajny pomysł przyjechać na urlop w początku września, cokolwiek nie mówilibyśmy o pogodzie.
Jedne ze schodów, które pozwalają urlopującym w okolicy końca ulicy Zeleni Grm zejść do morza

ostatki5.jpg

Kiedy się spomiędzy zabudowy wychodzi na taki widok, to jest frajda

ostatki6.jpg

Apartamenty przy tych schodach są raczej nowsze, ale zarówno mało efektowne zewnętrznie

ostatki7.jpg

Jak i oferujące nawet takie udogodnienia jak basen

ostatki8.jpg

W tym właśnie domu mieszkała poznana na wakacjach rodzina. Poza koniecznością ciągłego zbierania wody w łazience z podłogi – prysznic bez brodzika, wszystko inne całkiem-całkiem.

ostatki9.jpg

Latem wspaniała rzecz to duży zacieniony taras i duży stół pod zadaszeniem na zewnątrz plus duży grill.
Po krótkiej naradzie podjęliśmy decyzję, że spróbujemy oprowadzić ich po zwiedzonych już przez nas co ciekawszych zakątkach Supetaru. Chyba dziś, po zdobyciu dodatkowej wiedzy w czasie pisania relacji okazałbym się lepszym przewodnikiem, niemniej jednak spacer był magiczny.
Nie tylko dlatego, że pozwolił spojrzeć na parę elementów w okolicy Supetarskich zabytków inaczej, niż uprzednio

ostatki10.jpg

Czy odnalezienia w ogóle przeoczonych wcześniej napisów

ostatki11.jpg

ostatki12.jpg

Ale pozwolił zapełnić głowę pomalowaną słońcem architekturę dalmacką

ostatki13.jpg

I zobaczyć uśmiech na twarzy Marioli – a to zawsze bezcenne

ostatki14.jpg

Słońce powoli dogasało

ostatki15.jpg

Pozwalając cieniom wpełzać na mury budowli

ostatki16.jpg

W ten piątkowy wieczór Supetar wydawał się jakiś taki pusty i melancholijny

ostatki17.jpg

ostatki18.jpg

W czasie kolejnego, wieczornego odwiedzenia cmentarza, pozwalając znajomym na chwilę osobistego zachwytu nad mauzoleum rodziny Petrinović sami zeszliśmy do krypty

ostatki19.jpg

ostatki20.jpg

Chociaż może bardziej jest to jakaś kapliczka czy też miejsce, gdzie można modlitwą oddać cześć pochowanym w niej

ostatki21.jpg

Jakieś tam ciarki po plecach przeszły, więc wyszliśmy a szkoda, dopiero teraz bowiem widzę jakie ciekawe rzeźbienia w kamieniu na bocznych ścianach

ostatki22.jpg

Będąc przy tym pięknym mauzoleum chyba zawsze ma się ochotę na pstryknięcie kilku zdjęć, ale przecież już je pokazałem.
Może jedynie z pożegnania tych dwóch uderzających maestrią wytworzenia sakralnych dzieł…

ostatki23.jpg

ostatki24.jpg

ostatki25.jpg

I zaczęło się robić coraz bardziej szaro. Pożegnaliśmy się ze znajomymi z urlopu – zostali przekąsić coś - a my z tej racji, że taki oto prom

ostatki26.jpg

miał nas o 5 rano zabrać z tej pięknej wyspy – pojechaliśmy skończyć pakowanie i złapać parę godzin snu.
I o ile jeszcze się nie żegnamy z relacją, bo dorzucę tu zarówno króciutki opis drogi powrotnej, może jakieś mapy czy jakieś podsumowanie tego, co sprawiło, że wyrosły w nas piękne urlopowe wspomnienia - to jeśli chodzi o sam pobyt na wyspie Brač, to byłoby na tyle – i pozwólcie że w naszym imieniu za wspólną jej eksplorację podziękuje i na pożegnanie z nią pomacha rozświetlająca moje życie pełnym słońcem nie tylko na plażach Chorwacji, ale w każdej chwili każdego dnia moja luba

ostatki27.jpg
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Nasze Relacje z podróży


  • Podobne tematy
    Ostatni post

cron
Brač? Koniecznie! Nawet jesienią! - strona 35
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019