Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Brač? Koniecznie! Nawet jesienią!

Nasze relacje z wyjazdów do Chorwacji. Chcesz poczytać, jak inni spędzili urlop w Chorwacji? Zaglądnij tutaj!
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
Abakus68
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1030
Dołączył(a): 19.09.2017

Nieprzeczytany postnapisał(a) Abakus68 » 01.12.2017 21:39

maslinka napisał(a):Na mnie spacer po supetarskim cmentarzu również wywarł duże wrażenia. Melancholijnie mi się zrobiło...

Mirogoj w Zagrzebiu warto zobaczyć :idea: Nam trafiło się zwiedzanie w deszczu, ale i tak było pięknie. Tutaj kilkanaście zdjęć, jeśli chce Ci się rzucić okiem ;)

Dzięki za przekierowanie - deszczowy spacer pod zielonym parasolem... Pośród śmierci pod zielenią - symbolem życia... W deszczu... Niesamowite zwiedzanie!
Abakus68
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1030
Dołączył(a): 19.09.2017

Nieprzeczytany postnapisał(a) Abakus68 » 01.12.2017 21:45

Habanero napisał(a):Piękny odcinek. Tyle ciekawych rzeczy można dowiedzieć się z Twojej relacji. Absolutnie nie przynudzasz. Walory edukacyjne podane w tak wysmakowany sposób godne są samych pochwał. Do tego jeszcze potrafisz wzruszyć człowieka.
Następny odcinek będzie z papugą Mateo i sutivańskie mini zoo :?: :papa:

Wiedziałem, że znawcy Cro odgadną bez przeszkód. Dziękuję za miłe słowa.

beatabm napisał(a):
to już tradycyjnie wieczór spędziliśmy w Vila Marija nad białym winem – tym razem nad Malvaziją.

Przy chmurach to chyba jednie słuszna koncepcja, wszak dusze trzeba rozweselić, zwłaszcza po wizycie na cmentarzu :wink:

Pogoda barowa jest niezmiennie potrzebna, niemniej jednak zdecydowanie bardziej wolę sączyć wino nad zatoką niż przed telewizorem...
Katerina
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4223
Dołączył(a): 18.08.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) Katerina » 01.12.2017 21:52

Dziwne uczucie - zaledwie 8 tygodni temu chodziłam między tymi nagrobkami i przyciągały moją uwagę te same detale..

Ja zapamiętałam obrazek - stojąc na cmentarzu widzisz plażę i rozchichotane dzieciaki na zjeżdżalni wodnej - do tego w pełnym słońcu i błękicie nieba - pojmuje się w ułamku sekundy przeplatanie się życia i śmierci - show must go on.
Abakus68
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1030
Dołączył(a): 19.09.2017

Nieprzeczytany postnapisał(a) Abakus68 » 02.12.2017 11:24

Katerina napisał(a):Dziwne uczucie - zaledwie 8 tygodni temu chodziłam między tymi nagrobkami i przyciągały moją uwagę te same detale..

Ja zapamiętałam obrazek - stojąc na cmentarzu widzisz plażę i rozchichotane dzieciaki na zjeżdżalni wodnej - do tego w pełnym słońcu i błękicie nieba - pojmuje się w ułamku sekundy przeplatanie się życia i śmierci - show must go on.


No widzisz, takie rzeczy tylko w CRO - u nas powstałaby oddolnie społeczna inicjatywa o otoczeniu cmentarza ekranami akustycznymi - bynajmniej od strony plaży
Abakus68
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1030
Dołączył(a): 19.09.2017

Nieprzeczytany postnapisał(a) Abakus68 » 02.12.2017 19:25

Odcinek dziesiąty, prolog: 2017-09-10 – Słoneczne zamiary...

Kiedy po paru pochmurnych porankach człowiek wychodzi na taras i o godzinie 7.02 widzi takie coś

zoo1.jpg

zoo2.jpg

to mu członki wiotczeją, ręce opadają tudzież szczęka, i bez pochylania drapie się po plastikowych klapkach :(
Ale kiedy po paru czynnościach, o których opowiem opisując kolejny dzień i po kąpieli, wychodzi z łazienki jak go natura stworzyła i widzi taką samą „rajską Ewę” w drzwiach zapraszającą na taras z wesołym pysiem, a jeszcze słyszy „tadam!” to łapie za aparat i się zachłystuje.
Godzina 8.44 – stół zaprasza na przekąskę.

zoo3.jpg

Kontynent wykrzykuje Dziś będzie słonecznie!

zoo4.jpg

Slitska się budzi.

zoo5.jpg

Zieleń oddycha pełną piersią.

zoo6.jpg

zoo7.jpg

Bezkres morza i gór wzywa na wędrówkę.

zoo8.jpg

Jest niedziela. Nawet do małej Splitskiej wpływają jacyś goście.

zoo9.jpg

zoo10.jpg

Czas się ewakuować. Pakujemy nasze dwa małe plecaczki 10 l z Decathlonu – lepiej nie dopytujcie co tam mamy i ruszamy na przygodę. Generalnie założenie przyjęliśmy takie. Jedziemy w stronę Milnej. Jedziemy na tak długo, aż nam się odechce. Zwiedzamy co nam wpadnie w oko. Wracamy poplażować. Kończę na tym ten krótki odcinek, niech będzie on łącznikiem. Kolejny o zoo w Sutivanie będzie napisany w zupełnie innej konwencji – jeśli zatem ktoś lubił Brzechwę niech się rozsiądzie wygodnie. Przyjmę na klatę tak gwizdy, jak i wyrazy uznania ha, ha, ha!
maslinka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12456
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 02.12.2017 19:39

Abakus68 napisał(a):Kolejny o zoo w Sutivanie będzie napisany w zupełnie innej konwencji – jeśli zatem ktoś lubił Brzechwę niech się rozsiądzie wygodnie. Przyjmę na klatę tak gwizdy, jak i wyrazy uznania ha, ha, ha!

Wzbudziłeś moją ciekawość :D

Również w kwestii zawartości plecaczków :lol:
pomorzanka zachodnia
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 801
Dołączył(a): 18.08.2017

Nieprzeczytany postnapisał(a) pomorzanka zachodnia » 02.12.2017 20:47

Abakus68 napisał(a):
Czas się ewakuować. Pakujemy nasze dwa małe plecaczki 10 l z Decathlonu – lepiej nie dopytujcie co tam mamy i ruszamy na przygodę. Generalnie założenie przyjęliśmy takie. Jedziemy w stronę Milnej. Jedziemy na tak długo, aż nam się odechce. Zwiedzamy co nam wpadnie w oko. Wracamy poplażować. Kończę na tym ten krótki odcinek, niech będzie on łącznikiem. Kolejny o zoo w Sutivanie będzie napisany w zupełnie innej konwencji – jeśli zatem ktoś lubił Brzechwę niech się rozsiądzie wygodnie. Przyjmę na klatę tak gwizdy, jak i wyrazy uznania ha, ha, ha!


Brzechwę lubię za Pana Kleksa, wiersze też były nieodłączną częścią mojego dzieciństwa. Plecaczki też posiadam :mrgreen:
Abakus68
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1030
Dołączył(a): 19.09.2017

Nieprzeczytany postnapisał(a) Abakus68 » 02.12.2017 21:24

Odcinek dziesiąty, część pierwsza: 2017-09-10 – Słoneczna zoo-rymowanka...

Jadąc po drodze przy Sutivanie,
niczego jeszcze nie było w planie.
Lecz jak nie zwiedzić parku przyrody
początkiem takiej wielkiej przygody

poem1.jpg


Podwórzem dumnie chadzały pawie.
Każdy ich rodzaj poznałem prawie.

poem2.jpg


Okulistyczny, ten z pawim okiem,
dumnie kroczący statecznym krokiem.

poem4.jpg


(I ten co nagle z człeka wylezie
po suto zakrapianej imprezie…)


poem5.jpg


Paw lubi sobie zadzierać nosa
lecz nie dotyczy to albinosa

poem6.jpg



Kura się z nami w dyskusję wdaje-
Ja byłam pierwsza, byłam przed jajem!

poem7.jpg


A kogut na to - Wierutne bzdury!
Nie było jaja! Nie było kury!


poem8.jpg


Kurników żadnych! Niczego! Wcale!
A ja już z ziemi żarłem robale!


poem9.jpg


Prawdę powiada - paw w dysput wchodzi -
toż bez koguta się jaj nie spłodzi.
Pawica przecież się nie rozmnoży
jeśli przede mną się nie położy


poem10.jpg


- Cisza w tej klatce bo chlusnę z węża!
Pan paw tak klaty swej nie napręża!
-

poem11.jpg


Cichutko szepnął kot stróż podwórza -
pawia potencja nie jest zbyt duża,
lecz proszę tylko spójrzcie na osła!
Temu potencja się już podniosła!


poem12.jpg


Wiesz mężu. Mnie ten widok odrzuca,
pójdę pogłaszczę ja lepiej kuca.


poem13.jpg


A ja się miła przyglądnę jemu.
Pojęcia nie mam - nandu, czy emu?


poem14.jpg


Tu popatrz mężu! Oczom nie wierzę,
jak blisko drepce paw na spacerze.


poem15.jpg




poem16b.jpg

poem16.jpg

Koźlę leżało, a koza stała
Albo się swego partnera bała

poem17.jpg

poem17b.jpg


Albo romansów się kozie chciało
Zerkała bowiem na niezłe ciało

poem18.jpg


Zresztą na wdzięki koziego ciała
i ta samica chyba leciała

poem19.jpg



Mężu! Tu zerknij! Jestem zgorszona!
Dziećmi zajęta świńska matrona,


poem20.jpg


a tatuś leser, nierób i gnida,
leży i gnije – co za ohyda!


poem21.jpg

Sprawiedliwości się zadość stanie
takie wygłaszam żonie kazanie –

poem22.jpg


utyje menda, brzuch mu się zwiesi
żonę mu buchnie któryś z kolesi…


poem23.jpg


Ja widzę mężu, że znasz zasady.
Wiesz czym się kończą mężowskie wady.

Wiem i dlatego stosuję diety.
Nikomu nie dam mojej kobiety!

Gdybym ja wiedział, że mowa długa
padnie pod klatką, gdzie jest papuga

poem24.jpg


słowa bym nie rzekł – a teraz biada!
Ona co wieczór tutaj przysiada

poem25.jpg


Drze się, a echo nie chce przeminąć -
ZDZICHU NIE SCHUDNIE - ŻONĘ MU ZWINĄ!!!
Ostatnio edytowano 02.12.2017 23:07 przez Abakus68, łącznie edytowano 1 raz
visgoth
Podróżnik
Avatar użytkownika
Posty: 16
Dołączył(a): 09.07.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) visgoth » 02.12.2017 22:38

Cieszę się że trafiłem na Twoją relację...
Brać odwiedziłem 2 lata temu i myślałem, że zobaczyłem większość "atrakcji" wyspy.
Twoje (świetne skądinąd) posty pokazały mi, że potrzebuje więcej pokory :) gdyż okazuje się, że na Braciu guzik widziałem :)
Ale jest też nadzieja.. gdyż w sezonie 2018 odwiedzę Wyspę po raz kolejny i nadrobię swoje niedociągnięcia.
Janusz Bajcer
Moderator
Avatar użytkownika
Posty: 101373
Dołączył(a): 10.09.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) Janusz Bajcer » 02.12.2017 23:17

Abakus68 napisał(a):Odcinek dziesiąty, część pierwsza: 2017-09-10 – Słoneczna zoo-rymowanka...

Ciekawy odcinek, fajna rymowanka :lol:
Dobrze, że nie czekałem do poranka :wink:
Katerina
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4223
Dołączył(a): 18.08.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) Katerina » 03.12.2017 00:08

Abakus68

ZDZICHU NIE SCHUDNIE - ŻONĘ MU ZWINĄ!!!


Mąż, który tak tu składnie rymuje
zwinięciem żony niech się nie przejmuje
Toż zda się logicznym każdemu człekowi -
- żonka ukraść się nie da takiemu mężowi :)

Sorry, pora późna - wena licha na poemat dla Zdzicha :mrgreen:
pomorzanka zachodnia
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 801
Dołączył(a): 18.08.2017

Nieprzeczytany postnapisał(a) pomorzanka zachodnia » 03.12.2017 13:35

Katerina napisał(a):Abakus68

ZDZICHU NIE SCHUDNIE - ŻONĘ MU ZWINĄ!!!


Mąż, który tak tu składnie rymuje
zwinięciem żony niech się nie przejmuje
Toż zda się logicznym każdemu człekowi -
- żonka ukraść się nie da takiemu mężowi :)

Sorry, pora późna - wena licha na poemat dla Zdzicha :mrgreen:


:D :D Potwierdzam. Mamy w pracy stałego klienta, Pana Zdzisława który na każdym kroku rymuje (całe wiersze też układa), mężczyzna pokaźny, a żona od ponad 30 lat ta sama i nigdy się nie pokłócili.
travel
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2306
Dołączył(a): 20.11.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) travel » 03.12.2017 15:13

Pokaźny zwierzyniec zwiedzić nie omieszkam :D
elka21
Mistrzyni Euro 2016
Posty: 7092
Dołączył(a): 20.08.2015

Nieprzeczytany postnapisał(a) elka21 » 03.12.2017 19:54

Zwierzyniec w sierpniu odwiedzę na pewno, tylko, muszę się do tego czasu, Twojego wierszyka nauczyć na pamięć, wtedy będzie mi się z uśmiechem na twarzy spacerować w śród tych stworzeń :D
Abakus68
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1030
Dołączył(a): 19.09.2017

Nieprzeczytany postnapisał(a) Abakus68 » 03.12.2017 20:17

maslinka napisał(a):Wzbudziłeś moją ciekawość :D

Również w kwestii zawartości plecaczków :lol:

pomorzanka zachodnia napisał(a): Plecaczki też posiadam :mrgreen:


Plecaczkami zajmę się opisując 11 września... Pogoda była do de... Zadar zalany - a przecież to ten słynny 11 września...
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Nasze Relacje z podróży


  • Podobne tematy
    Ostatni post

cron
Brač? Koniecznie! Nawet jesienią! - strona 13
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019