Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Brač? Koniecznie! Nawet jesienią!

Nasze relacje z wyjazdów do Chorwacji. Chcesz poczytać, jak inni spędzili urlop w Chorwacji? Zaglądnij tutaj!
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
Abakus68
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1028
Dołączył(a): 19.09.2017
Re: Brać? Koniecznie! Nawet jesienią!

Nieprzeczytany postnapisał(a) Abakus68 » 21.11.2017 17:05

Katerina napisał(a):Abakus68
Z czym się Wam kojarzy to zdanie - "Jutro będziemy szczęśliwi"?


Z filmem, którego jeszcze nie widziałam...
Jutro ma być deszcz, a co można robić w deszcz i być szczęśliwym :roll: :wink:
Zastanawia mnie ta zapowiedź mocniejszych trunków za dwa dni :?: Jakaś rocznica zapowiada się.. :idea: :?:

Riblja plata - sorry, trochę przesadzili z nazwą dania, chyba,że to białe to riblja pašteta? ( ale i tak bym to teraz chętnie wciągnęła :mrgreen: )


Brawo, chodzi właśnie o ten film. Pytasz o to co można robić w deszcz i być szczęśliwym. Hm. Największy ładunek endorfin, a może nawet serotoniny uwalniają zwykłe rzeczy, o których przez ponad 20 lat bycia razem zapomina się. Zza aparatu tak łatwo umiemy dostrzec piękno miejsca, więc może wystarczy czasem tylko gołym okiem zobaczyć bliską osobę jeszcze piękniejszą... I mnie brakuje pyszności urlopowych, to tak a propos wciągnęłabym.

Trajgul napisał(a):
Abakus68 napisał(a):Ta przyprawa nazywa się „serce”.

O właśnie, zawsze to mówię (jak ja gotuję :)). Jedzenie musi też wyglądać!


Byle nie przez okno, bo jakowaś jastrząb gotów porwać...

Marsallah napisał(a):Kurczę, opisujesz i pokazujesz Splitską taką, jakiej ja nie poznałem przez dwa - też wrześniowe - tygodnie pięć lat temu. Może za dużo jeździliśmy i jak zwykle nie mieliśmy czasu docenić tego, co pod nosem? A może po prostu byliśmy za młodzi jeszcze na to pustawe po sezonie sioło?

Wiek jak mój, przy paru minusach ma swoje plusy. Innym okiem patrzy się na detale...

Marsallah napisał(a):Też zgadzam się co do jedzenia. Czasem nawet to, jak kelner podaje posiłek, nakrycie, wino, jest ważne. Robi klimat, buduje atmosferę. Intymność, czy rozbuchanie - cokolwiek, byle nie nijakość, nuda, czy bylejakość.

Lepiej niech nawet mówi się źle byle się mówiło... Bylejakość sucks...
Abakus68
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1028
Dołączył(a): 19.09.2017
Re: Brać? Koniecznie! Nawet jesienią!

Nieprzeczytany postnapisał(a) Abakus68 » 21.11.2017 17:23

Odcinek dziewiąty, część pierwsza: 2017-09-09 – Supetar – między wczesnymi Rzymianami a schodami kościoła

Poranek dziewiątego września wyglądał mało ciekawie.

sup-1.jpg

Po śniadaniu niewiele lepiej.

sup-2.jpg

Wróciliśmy jednak myślami do dnia poprzedniego, kiedy pogoda poprawiała się z godziny na godzinę i zdecydowaliśy się przegonić chmury w szamański sposób i wybierając się… Popływać… Szaleńcy! Ja jeszcze nigdy w życiu tak nie zmarzłem w chorwackim morzu. Gdyby Marek Kolbowicz wiosłował w tempie wybijanym przez moje trzaskające po wyjściu z wody o siebie zęby to w Pekinie w 2008 urwałby swoje siedzisko z łódki i znaleźliby go godzinę potem w Japonii. Masakra. Na dodatek nie zdążyliśmy się wytrzeć a zaczęło padać. Nie było innej opcji jak wrócić do apartamentu… Ba! Do łóżka!
Swego czasu oglądaliśmy świetny francuski film „Nietykalni” – zajawka tutaj
https://www.youtube.com/watch?v=UppQaEffPOI.
Niesamowite wrażenie wywarła na nas osoba Omara Sy, gdy zatem usłyszeliśmy o kolejnym filmie „Jutro będziemy szczęśliwi” postanowiliśmy go oglądnąć. I powiem krótko - SZCZERZE POLECAM! - zajawka tego filmu tu
https://www.youtube.com/watch?v=IIzNJBAHXBE
Gdy poprawiła się pogoda około 14 tej z pełnymi żołądkami i rozgrzaną duszą ruszyliśmy do Supetaru.

Obecna stolica wyspy to jedyna miejscowość na Braču posiadająca status miasta a zarazem jej centrum administracyjne i komunikacyjne. Supetar jako osada pochodzi z czasów starorzymskich. Potwierdzają to i villa rustica znajdująca tuż za cmentarzem, po prawej bliżej linii brzegowej.

sup 0 siec.jpg

(Tu niestety korzystam ze zdjęcia autorstwa Danne Johansonna, bowiem moje zrobiłem w mocnej szarości i jest po prostu do niczego.)
Potwierdzają to również dwa staro rzymskie sarkofagi w kościele św. Mikołaja, jak również rzymskie mozaiki z VI wieku odkryte w 1975 roku w pobliżu kościoła parafialnego o czym więcej w kolejnym odcinku.
Chociaż legitymacja fonetyczna dowodzi, że nazwa Supetar została przyjęta w X wieku (Su – od święty i Petar – od Piotr), to jest ona wymieniona po raz pierwszy w dokumentach dopiero w roku 1423, jako molo i port mieszkańców osad Donji Humac i Nerežišća. Supetar zaczął się rozwijać w XVI wieku. W kwietniu 1579 roku miejsce to odwiedził wizytator papieski Augustin Valier i wspominał, że rozpoczęła się budowa nowej osady wokół kościoła pod wezwaniem św. Piotra.
Dzięki formowaniu się bogatej warstwy szlacheckiej, a także obecności zagrożenia osmańskiego dość szybko osada przestaje być osadą z zaczyna funkcjonować jako twierdza. W XVIII wieku, w okolicach portu znajduje się już grupa barokowych budynków bogatych marynarzy, kupców i właścicieli. Za czasów rządów francuskich (1805-13) utworzono sąd w Supetarze, a sam Supetar w roku 1822 roku stał się ośrodkiem miejskim dla miast Škrip, Splitska i Mirca. W 1827 r. Supetar zostaje administracyjnym i sądowniczym centrum Braču. Prawa miejskie uzyskuje w 1950 roku. Według spisu mieszkańców z roku 2011 Supetar miał 3223 mieszkańców. Obecnie około 3500.

Naszą podróż rozpoczęliśmy od zaparkowania auta tutaj

https://www.google.pl/maps/@43.3847431,16.5575982,3a,75y,24.35h,83.61t/data=!3m6!1e1!3m4!1slGAyI40j8g1kttLsylambw!2e0!7i13312!8i6656
Teraz wygląda to inaczej, ale ta budka nadal istnieje.
Pierwszym celem był kościół parafialny - skorzystam ze zdjęcia z internetu aby na panoramie miasta pokazać drogę naszej wędrówki.

sup-siec1.jpg

Miasto jest pełne zieleni i zabezpiecza wszelkie możliwe miejsca pod parkowanie aut.

sup3.jpg

Pośród mieszkańców funkcjonują pasjonaci starych aut? A może Chorwaci, jak Holendrzy, jeżdżą aż auto totalnie odmówi posłuszeństwa.

sup4.jpg

Brawa za to, administracja miejska dba o to, aby odnawiane budynki pasowały do budynków starszych i nie psuły chorwackiego uroku,

sup5.jpg

chociaż tak pachnący nowością zaułek nie tracąc uroku traci klimat. Zdecydowanie bardziej przemawiają do mnie budynki uzewnętrzniające swój wiek, starsze,

sup6.jpg

ze starymi balkonami, a już za obłędną uważam tak bujną roślinę w takim miejscu. Tuż przed wyjściem na plac przed kościołem w zaułku odnajdujemy coś takiego.

sup11.jpg

A przed samym kościołem budynek, przed którym stoi pomnik świętego Wiktora,

sup7.jpg

Mieści się w nim muzeum poświęcone sztuce sakralnej związanej z Supetarem.

sup8.jpg

Między innymi są tam płótna Felixa Tironiego – lokalnego malarza amatora żyjącego w latach 1722 -1808, którego osoba powróci przy odcinku o samym kościele. Niestety w czasie naszej wizyty muzeum było zamknięte stąd zamieszczam link do pewnego filmy na YT -od 2 minuty i 10 sekundy jest tam część poświęcona muzeum –

https://www.youtube.com/watch?v=XBHBmOFOuWY
Zupełnie nie rozumiem, dlaczego z nad drzwi zniknęła osłona i napis MUSEUM.
Wróćmy na chwilę do pomnika świętego Wiktora.

sup9.jpg

To bardzo ważny święty dla parafii w Supetarze. 2 maja przypada święto tego świętego, a jego rzeźba i część relikwii obnoszone są ulicami miasta. Jego relikwie są w mieście od ponad 160 lat a modlitwa do niego chroni mieszkańców od chorób i depresji. Oczywiście uogólniając. Więcej informacji znajdziecie tutaj

http://www.brac-online.com.hr/2013/05/svecano-proslavljen-sv-viktor-u-supetru.html
Popiersie świętego Wiktora wykonał Pero Jakšić, współczesny rzeźbiarz z miejscowości Donji Humac. Wspominam o nim z dwóch powodów. Pierwszy to fakt, że wystąpi on w następnym odcinku jako rzeźbiarz, który realizując pomysł Hollywoodzkiego aktora wykonał… Wie ktoś co??? A drugi powód związany jest ze słynnym na całym Braču Ivanem Rendićiem. Nie wiem, czy wiecie, ale ów słynny, dawny rzeźbiarz zmarł w biedzie. Można by pomyśleć, że to właśnie dawniej rzeźbiarze byli sławni i mogli się dorobić, a tu proszę nieco więcej o rodzinnym biznesie Jakšićów.

http://www.croarte.com/
https://www.interhome.hr/hrvatska/sredisnja-dalmacija-otoci/brac-donji-humac/kuca-dvori-jaksic-hr5342.100.1/
Mały holding.
Doszliśmy do schodów prowadzących do kościoła

sup10.jpg

I za chwilę…
A właściwie w następnym odcinku opowiem co robi matka Teresa z Kalkuty w Supetarze, wspomnę o Rendiću, nadto będzie o potrójnym gaszeniu: olbrzymiego apetytu, pożaru na plaży i bólu w lędźwiach, a wszystko w drodze do monumentu na cmentarzu…
Abakus68
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1028
Dołączył(a): 19.09.2017
Re: Brać? Koniecznie! Nawet jesienią!

Nieprzeczytany postnapisał(a) Abakus68 » 25.11.2017 13:46

Odcinek dziewiąty, część druga: 2017-09-09 – serce Supetaru

Krótka historia ważnego dla Supetaru kościoła - wszak od niego wzięła się obecna nazwa miejscowości – przeplatana zdjęciami.
Między 1423 a 1579 w osadzie zaczynają się pojawiać mieszkańcy korzystający z portu. Pochodzą z Donjiego Humaca, Nerežišćy i Škripu. Przed rokiem 1579 istnieje już w miejscu staro-rzymskiej bazyliki mała kaplica. Obrzędy prowadzone są w języku glagolskim, ale mieszkańcy nadal płacą daniny do parafii Donji Humac pod którą wówczas Supetar podlega.

supu1.jpg

supu2.jpg

W 1579 papieski wysłannik Augustin Valier wręcza glagolskiemu kapłanowi Peterowi Ligušićiowi pozwolenie na rozpoczęcie budowy kościoła, a już w 1579 Hvaru Petar Cedulin zatwierdza możliwość wyodrębnienia samodzielnej parafii a wszystko na wyraźne żądania miejscowych, którzy domagają się separacji parafii nie chcąc nadal od coraz większej ilości domostw odprowadzać wszelkich kościelnych danin do parafii Donji Humac, Nerežišća i Škrip. Nie wiem czy nie można tej daty uznawać za datę powstania ruchów separatystycznych na tamtych terenach.
Przez ponad 20 lat nadal msze po glagolsku odprawia Peter Ligušić. A to się górze nie podoba.
Watykan widzi już drzwi,

supu4.jpg

supu5.jpg

supu6.jpg

jedne, drugie, trzecie to przecież wie lepiej, że to już trzeba po Chorwacku się modlić, zatem wysyła tam Hieronima Tirona – który aż do 1604 roku będzie nazywany samozwańczym kapłanem. Cóż. Góra zawsze wie lepiej. Skąd my to znamy? Nawet mężczyźni, aby wiedzieć lepiej, zaczęli rosnąć wyżej ponad kobiety… No ale to jest jedyny wyjątek potwierdzający powyższą regułę. Góra zawsze wie lepiej, a jak kobieta jest niższa to i tak ubierze szpilki :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

supu7.jpg

supu9.jpg

Za datę rozpoczęcia działalności parafii przyjmuje się więc rok 1604 chociaż prawnie została ona wyodrębniona w roku 1612, czyli po śmierci ówczesnego proboszcza parafii Donji Humac. Kościół został całkowicie spalony w 1729 roku, a po czterech latach został przebudowany, dobudowano wtedy aneksy mieszkalne – przebudowa według budowniczego Ivana Vitaicia. Obecny wygląd uzyskano po wybudowaniu dzwonnicy w 1861 roku (wysokość 35 m – wejście płatne)

supu10.jpg

i dobudowie rozszerzenia w 1887 roku a właściwie wież z zegarem z godzinami w rzymskim zapisie

supu11.jpg

W kościele znajdują się nagrobki bractw i rodów szlacheckich i o ile jeszcze taką ich formę rozumiem

supu12.jpg

o tyle chodzenie po podłodze wyłożonej takimi płytami,

supu13.jpg

supu14.jpg

czyli de facto chodzenie po nagrobkach było dla mnie dziwnym doznaniem. Wręcz obrazoburczym.
W kościele znajdują się również barokowe organy mistrza Petara Nakić z 1737 roku a nad ołtarzem malowidła miejscowego samouka Feliksa Tironiego, a obok namalowane przez absydę Danube Rendića obrazy kościelne.

supu8.jpg

Opiekunem parafii jest święty Piotr, a pod głównym ołtarzem znajdują się relikwie czcigodnego świętego patrona św. Wiktora wydobyte z rzymskich katakumb w 1853 roku. Kościołem opiekują się dwie wspólnoty religijne: Klasztor Zgromadzenia Córki Bożej Miłości i Klasztor Miłosierdzia.
Jak już wspomniałem wcześniej o tym, że kościół jest postawiony na miejscu wczesno-chrześcijańskiej, staro-rzymskiej bazyliki świadczą odkryte w 1975 i nadal odkrywane mozaiki z podłogi dawnej świątyni

supu15.jpg

supu16.jpg

Znajdują się one po lewej stronie kościoła patrząc od strony drzwi wejściowych. Są za zamkniętą bramą, ale można do nich dojść okrążając kościół od strony dzwonnicy. Tam też znajduje się osobliwa rzeźba

supu17.jpg

Jest to naturalnych rozmiarów posąg matki Teresy z Kalkuty. Pomysłodawcą jego powstania był Martin Sheen (właściwie - Ramón Gerard Antonio Estévez pochodzący z wielodzietnej (10 dzieci) rodziny hiszpańskich emigrantów z Ameryki. Sam Martin, całkiem dobry aktor hollywoodzki również spłodził gromadkę, a czworo z nich to znani aktorzy w tym Emilio Estevez czy Charlie Sheen. Na planie filmu Ghandi w 1982 roku, za który honorarium przeznaczył na cele społeczne spotkał się z matką Teresą i pod wrażeniem jej działalności nawrócił się na chrześcijaństwo. Martin jest wieloletnim przyjacielem Chorwacji i wielokrotnie był narratorem dokumentów o chorwackiej historii współczesnej kręconych przez Jakova Sedlara toteż nic dziwnego, że już w 1995 roku został odznaczony Orderem Chorwackiej Jutrzenki. Nomem omen właśnie w 1995 grając proboszcza w filmie Sedlara „Gospa” wpadł na pomysł realizacji pomnika. Pieniądze wyłożył jego chorwacki przyjaciel, Marion Duzich właściciel amerykańskiej firmy „Watterman”, oraz właściciel większościowy sieci hoteli Svpetrvs”. Pomnik wykonał - a jakże - kto? Mieszkaniec Donjego Humaca (czyż nie od nich się parafia odseparowywała?) znany wam z poprzedniego odcinak Petar Jakšić. Czy to wybitny pomnik?

supu18.jpg

Nie mnie oceniać. Postawiony w dniu 28 maja 2002 roku, w 70-lecie ślubów zakonnych matce Teresie – pytanie czy wybitnej osobie? Skoro 16 miesięcy później papież Jan Paweł II beatyfikował ją i skoro papież Franciszek ogłosił ją świętą… A że stawia się jej tyle zarzutów, że przytacza się jej wypowiedzi poddające w wątpliwość podstawy wiary – cóż… Nobody’s perfect.
Czy to jest miejsce warte oglądnięcia. Hm… Moim skromnym zdaniem to takie serce Supetaru. A przecież ani nie zobaczyłem i nie pokazałem drogi krzyżowej, stacji umieszczonych w drodze do domu w którym mieszkał Rendić, ani nie mam pojęcia dlaczego na tej tablicy

supu19.jpg

znajduje się odniesienie do cesarza Autro-Węgier Franciszka Józefa. Ani nic nie wiem o tej szkole...

supu20.jpg

Ale gdy się "wysypała" z niej młoda gawiedź można było się upewnić, że ich młodzież niewiele różni się od naszej. A ten plac

supu21.jpg

wypełniony jej gwarem i harmidrem dał odczuć, że serce Supetaru bije bardzo mocno!
Katerina
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4223
Dołączył(a): 18.08.2013
Re: Brać? Koniecznie! Nawet jesienią!

Nieprzeczytany postnapisał(a) Katerina » 25.11.2017 16:44

Dwa miesiące temu też deptałam po tej mozaice - piszę ,że deptałam, bo zanim się zorientowałam co mam pod nogami, to zdążyłam już na niej stopy postawić - dobrze,że jak raz bez obcasów :oczko_usmiech:
Zastanawialiśmy się jak to możliwe,że można bezkarnie zbliżać się do trwających tu robót i bezwiednie niszczyć relikty powinni jakiś znak postawić :idea: :roll:

A to" malarstwo naiwne" w kapliczce też bardzo chciałam zdjąć, ale mi akurat bateria siadła w aparacie :(
pomorzanka zachodnia
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 801
Dołączył(a): 18.08.2017
Re: Brać? Koniecznie! Nawet jesienią!

Nieprzeczytany postnapisał(a) pomorzanka zachodnia » 26.11.2017 18:22

Nigdy tu nie byłem, a byłem tu dziesiątki razy. Te wszystkie kadry są mi znane. Może inaczej uchwycone, ale wszak znane

Taka sama refleksja mi towarzyszy gdy czytam przeróżne relacje na tym forum. Mam takie wrażenie jakbym była w Chorwacji już przynajmniej kilka razy (tymczasem dopiero w najbliższe wakacje poznam ten kraj osobiście). Zakładając sobie, że najpierw pozwiedzam Dalmację od północy począwszy a na południu kończąc, następnie zaś wyspy, to gdy dotrę wreszcie za lat kilka bądź klikanaście na Brač, będę ją znać jak własną kieszeń. Dzięki Tobie i kilku innym Cromaniakom.

Z miejsca w którym staliśmy był już tylko krok do cmentarza, na którym znajduje się drugi obiekt sakralny – kościół pod wezwaniem Ducha Świętego

Powiększ (rzeczywiste wymiary: 1010 x 1794)6d11.jpg


Gdy zobaczyłam to zdjęcie -zadziwiłam się mocno i ucieszyłam :D gdyż rzut beretem od mojego bloku znajduje się kościół pw Ducha Świętego i wygląda tak
swduch.jpg


Czytam z dużym zaciekawieniem. Niesamowicie napisana relacja. :papa:
Abakus68
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1028
Dołączył(a): 19.09.2017
Re: Brać? Koniecznie! Nawet jesienią!

Nieprzeczytany postnapisał(a) Abakus68 » 26.11.2017 22:13

Katerina napisał(a):Dwa miesiące temu też deptałam po tej mozaice - piszę ,że deptałam, bo zanim się zorientowałam co mam pod nogami, to zdążyłam już na niej stopy postawić - dobrze,że jak raz bez obcasów :oczko_usmiech:
Zastanawialiśmy się jak to możliwe,że można bezkarnie zbliżać się do trwających tu robót i bezwiednie niszczyć relikty powinni jakiś znak postawić :idea: :roll:(

To prawda, ale gdzieś w sieci widziałem zdjęcie tego kawałka podłogi sprzed 2-3 lat i było tam więcej mozaiki, może ktoś jednak i w szpilkach tam przegalopował :lol:

pomorzanka zachodnia napisał(a):Czytam z dużym zaciekawieniem. Niesamowicie napisana relacja. :papa:

Nawet nie masz pojęcia jak miło mi było przeczytać takie zdanie. Dziękuję
su-petar
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 669
Dołączył(a): 25.01.2014
Re: Brać? Koniecznie! Nawet jesienią!

Nieprzeczytany postnapisał(a) su-petar » 26.11.2017 23:13

Abakus68 napisał(a):Chociaż legitymacja fonetyczna dowodzi, że nazwa Supetar została przyjęta w X wieku (Su – od święty i Petar – od Piotr)

Podobnie jak Sutivan to Sv. Ivan i Sumartin to Sv. Martin (Marcin). Fajnie opisujesz moją ukochaną wyspę. Splitska jest uroczą mieścinką. W tym roku była tam rewelacyjna festa. Grała (a raczej śpiewała) klapa Cambi.
Załączniki:
Splicka.jpg
Ostatnio edytowano 27.11.2017 17:22 przez su-petar, łącznie edytowano 1 raz
Marsallah
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2056
Dołączył(a): 31.08.2010
Re: Brać? Koniecznie! Nawet jesienią!

Nieprzeczytany postnapisał(a) Marsallah » 27.11.2017 08:40

Abakus68 napisał(a):W kościele znajdują się nagrobki bractw i rodów szlacheckich i o ile jeszcze taką ich formę rozumiem (...), o tyle chodzenie po podłodze wyłożonej takimi płytami, (...) czyli de facto chodzenie po nagrobkach było dla mnie dziwnym doznaniem. Wręcz obrazoburczym.


Dobrze Cię rozumiem, usiłując jednak wytłumaczyć (sobie) tę sytuację skonstatowałem, że przecież odwiedzając kościół (no, nie bylejaki...) depczemy po zmarłych spoczywających w katakumbach. Na cmentarzu - po ziemnych kopczykach nieboszczyków, których potomkowie nie opłacają już grobów pradziadów i zarządca cmentarza prowadzi po nich drogę lub zezwala na budowę nagrobka w tym samym miejscu. A pod Grunwaldem... :mrgreen:
Abakus68
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1028
Dołączył(a): 19.09.2017
Re: Brać? Koniecznie! Nawet jesienią!

Nieprzeczytany postnapisał(a) Abakus68 » 27.11.2017 16:30

su-petar napisał(a):
Abakus68 napisał(a):Chociaż legitymacja fonetyczna dowodzi, że nazwa Supetar została przyjęta w X wieku (Su – od święty i Petar – od Piotr)

Podobnie jak Sutivan to Sv. Ivan i Sumartin to Sv. Martin (Marcin). Fajnie opisujesz moją ukochaną wyspę. Splitska jest uroczą mieścinką. W tym roku była tam rewelacyjna festa. Grała (a raczej śpiewała) klapa Cambi.

Dziękuję za Twój wpis, aczkolwiek dopiero tak daleko w mojej relacji dzięki Twoim słowom zauważyłem jedną z kilku, ale ważną skuchę, jaką popełniam w relacji. Sumartin Zdzisław!! Sumartin a nie "Sumatrin" Zainteresowanych przepraszam - gdzie mogłem to się cofnąłem i poprawiłem - aż mi wstyd pisać do tych osób, które komentowały moje słowa i prosić, żeby w swoich komentarzach moją błędną nazwę poprawiły. Przyznam, że im dalej brnę w relację tym mam większy szacunek do Braču. Zatem w miarę możliwości wrócę i gdzie będę umiał poprawię Brać na Brač, poprawię nazwę konoby i co tam jeszcze zauważę. Na wytłumaczenie mam tylko prędkość z jaką staram się gdzieś pomiędzy obowiązkami dnia codziennego zdążyć coś naskrobać a widzę, że nie tylko ja tak mam. Szanowny su-petarze, ja poprawiam niniejszym Sumartin, a Ty bądź łaskaw przemianować Splicką na Splitską :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Abakus68
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1028
Dołączył(a): 19.09.2017
Re: Brać? Koniecznie! Nawet jesienią!

Nieprzeczytany postnapisał(a) Abakus68 » 27.11.2017 16:32

Marsallah napisał(a):Dobrze Cię rozumiem, usiłując jednak wytłumaczyć (sobie) tę sytuację skonstatowałem, że przecież odwiedzając kościół (no, nie bylejaki...) depczemy po zmarłych spoczywających w katakumbach. Na cmentarzu - po ziemnych kopczykach nieboszczyków, których potomkowie nie opłacają już grobów pradziadów i zarządca cmentarza prowadzi po nich drogę lub zezwala na budowę nagrobka w tym samym miejscu. A pod Grunwaldem... :mrgreen:

Niby tak, ale jak mina zakopana jest na metr pod ziemię to nacisk jest inny, niż jak z niej jakiś kolec ponad ziemię wystaje prawda? :oczko_usmiech:
su-petar
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 669
Dołączył(a): 25.01.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) su-petar » 27.11.2017 17:26

Zrobione :mrgreen:
Abakus68
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1028
Dołączył(a): 19.09.2017

Nieprzeczytany postnapisał(a) Abakus68 » 27.11.2017 19:39

Odcinek dziewiąty, część trzecia: 2017-09-09 – Rendić, pożary i podbite oczy...

Młodzież z serca Supetaru szybko się rozpierzchła, co pozwoliło w całości uchwycić widok.

super1.jpg

Po chwili udaliśmy się na krótki spacer po Supetarze wiedząc już, że jeszcze do tego miasta wrócimy. Ominęliśmy scenę,

super2.jpg

na której trwały już próby nagłośnienia do zaczynającej się wieczorem, cyklicznej imprezy - Summer Carnival.
W promieniach wieczornego słońca port prezentował się leniwie,

super3.jpg

ale może to dlatego, że to była akurat sobota i kolejny prom wywoził żegnających Brač turystów

super4.jpg

Spojrzeliśmy w otaczające port uliczki i zapragnęliśmy w nie wejść, poczuć klimat stolicy, przejść je takie nieprzeludnione. Ale którą wybrać na początek. Rzut oka na pomnik słynnego na Braču kamieniarza (KIPAR – fajne określenie – dla mnie nieco dwuznaczne) Ivana Rendića.

super5.jpg

Urodził się w Imotski w 1849 roku, zmarł w 1932 roku w Splicie, ale jest pochowany w Supetarze gdzie mieszkał od 1921 roku. Zresztą rzeźbić zaczął już w dzieciństwie a wychował się na Braču. Pomyśleliśmy, że może uda się zobaczyć coś w jego galerii dlatego weszliśmy w ulicę prowadzącą do Konoby Vinotoka.

super6.jpg

Typowa chorwacka wąska uliczka,

super7.jpg

która wyprowadza najpierw do budynku częściowo w barokowym stylu ale z ciekawą płaskorzeźbą męskiej głowy

super8.jpg

super9.jpg

Porównajcie dwa zdjęcia, to na informacji i moje i zwróćcie uwagę na to, że korozja tych zabytkowych rzeźb postępuje, części zdobień już na murze pod płaskorzeźbą nie widać, a i sama głowa wydaje się kruszeć…
Opodal kolejny zabytek

super10.jpg

kościół pod wezwaniem świętego Martina, oczywiście zamknięty – więc zbiorów należących do galerii Tomisława Ostoi ,wystawionych w tym kościele, nie zobaczyliśmy.
Nie zobaczyliśmy również niczego w zamkniętej na głucho galerii Ivana Rendića. Dobrze, że chociaż na placu przed galerią stoi jego dzieło „Mądrość”

super11.jpg

Generalnie Ivan stworzył 208 rzeźb, które rozsiane są w 51 miastach Europy południowej. W parku Zrinjevac w Zagrzebiu stoją np. statuły takich osób jak: Andrea Schiavone, Giulio Clovio, Fran Krsto Frankopan, Ivan Gundulić, Nikola Jurišić, czy August Šenoa. Pomnik Ljudevita Gaja stoi w Krapinie. Natomiast cromaniakom może być znany pomnik Andrija Kačića Miošića stojący w Makarskiej - poniższe zdjęcie z sieci

pomnik andrei kasic miosica w makarskiej.jpg

Zresztą replika stoi w Zagrzebiu.
Z tyłu na ścianie galerii czterech znanych artystów tworzących na Braču.

super0.jpg

Jeden z nich to Tin Ujević – człowiek, który przekładał na chorwacki powieści czy opowiadania takich autorów jak Marcel Proust, Joseph Conrad czy Benvenuto Cellini… Dlaczego wspominam Celliniego. Ha. Ten fragment dedykuję koleżance Igłą pinii, która w dzisiaj zamieszczonej relacji
https://www.cro.pl/chorwacka-jesien-smakuje-i-ula-i-mandarynkami-t53315-75.html#p1926787 opowiada o wizycie we Vrbovskiej. Gdyby Twoja wycieczka była w tej miejscowości między 18 a 19 wieczorem mogłabyś odwiedzić kościół pod wezwaniem świętego Lovre. Tam prócz naprawdę bogatej kolekcji obrazów czy Paolo Veronese, czy Jacopo Bassana jest też krzyż złotnika Benvenuto Celliniego, nomen omen autora Benvenuta Celliniego żywot własny spisany przez niego samego - są to pamiętniki opisujące życie miast i dworów, oraz uciechy papieżów i książąt w latach 1558-1592 dostępne w Polsce (wydawnictwo Alfa – Wero)
W Vinotoce pusto

super12.jpg

Nieliczni amatorzy trunków zjechali się jednośladami

super13.jpg

Kot zupełnie niewzruszony turystami z Polski

super14.jpg

Tak to ja mogę zwiedzać, cisza i spokój i pięknie oświetlające budynki słońce

super15.jpg

Zastanawiało nas jaką frekwencję będzie miał Summer Carnival, gdy co konoba to pustki

super16.jpg

Gdzieżby w Polsce te butelki stały na murku…

super17.jpg

Mijając kolejną konobę stwierdziliśmy, że to chyba jakiś zlot jednośladów

super18.jpg

Dwa odcinki temu obiecałem opowieść o Rendiću, i o gaszeniu 3 pożarów. Powoli na chwilę pożegnam się z kamieniarstwem, chociaż jak wiecie ono jest na wyspie wszechobecne, choćby w tej postaci

super19.jpg

I płynnie poprzez śliczny widok portowej zabudowy

super20.jpg

Przejdę do gaszenia pożaru, który nazywa się APETYT! Ogromnie bywam nienasycony - Supetar gasi każde pragnienie

super21.jpg

Bywam też głodny, no ale dalibóg – z porcją jaką mi zgotować chcieli

super22.jpg

To już jawna przesada ha, ha, ha!
Przez chwilę się zastanawialiśmy, czy dołączyć, bo przecież „we all live in a yellow submarine"

super23.jpg

Ale skoro nie była żółta strzeliliśmy sobie fotki na tle kontynentu

super24.jpg

super25.jpg

I podziwiając parkową zieleń

super26.jpg

kontynuowaliśmy spacer w kierunku cmentarza wzdłuż nieobleganych przez klientów straganów z których unosił się zapach lawendy

super27.jpg

I tu wart odnotowania jest fakt, (będę niepoważny) że Supetar jest bardzo dobrze przygotowany do gaszenia pożarów… plaży i morza ha, ha, ha.

super28.jpg

Skomplikowana infrastruktura rurowa jak mniemam doprowadza wodę do hydrantu

Kolejna rzeźba

super29.jpg

tylko na chwilę odrywa nas od gaszenia pożarów, ale zaraz naszym oczom ukazało się miejsce, gdzie można ugasić pożar… Lędźwi…

super30.jpg

Przypomniał mi się pobyt w 2001 roku na Beijing International Fair w Pekinie i telefon o 7.00 Odebrałem zaspany a piskliwy głosik zapytał cytuję „want You massage?”…

Opici, najedzeni, i wymasowani mogliśmy przed ostatnią częścią wędrówki tamtego dnia po Supetarze zlec i odpocząć...

super31.jpg

Nie mam zielonego pojęcia czemu służy to miejsce, może kręceniu filmów "XXX" w japońskim wydaniu… Ups… Kończę i lecę po ochraniacze pod oczy bo będzie zadyma - jak to przeczyta żona – to widzimy się dopiero, gdy mi opuchlizna z pod oczu zejdzie.
Ostatnio edytowano 28.11.2017 17:54 przez Abakus68, łącznie edytowano 1 raz
Kapitańska Baba
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 7556
Dołączył(a): 16.12.2016

Nieprzeczytany postnapisał(a) Kapitańska Baba » 27.11.2017 21:30

Pisz pisz pisz. Robisz to w genialny sposób, z żartem, bez "pompy", z solidną porcją wiedzy :wink: Ze straganów poczułam lawendę :hearts:
maslinka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12455
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 27.11.2017 21:39

Pięknie pokazałeś Supetar, który tak polubiłam. Jesienne (czy późnoletnie) pustki są szczególnie zachęcające :) Nam miasteczko podobało się nawet w lipcu. Urokliwa starówka, kilka wąskich uliczek i klimatycznych knajpek, koncerty klap i nie tylko - to wszystko sprawiło, że spędziliśmy tam piękny i bardzo ciekawy urlop :)
Katerina
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4223
Dołączył(a): 18.08.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) Katerina » 27.11.2017 21:43

Małżon też się zawahał przed tą budką z masażem...,ale odwiodłam go (choć sama masaż uwielbiam), bo resztkę naszego nadwerężonego budżetu chciał poświęcić :roll: (w przedostatni dzień wakacji )Mieliśmy do wyboru - masaż lub dwie ostatnie kolacyjki na Braču. Wybraliśmy to drugie :)

Bardzo podobała mi się ta "Mądrość" Rendića, jak też reliefy nagrobkowe jego autorstwa na cmentarzu. Subtelne i proste , ale z klasą.

Dziwne uczucie - wciąż mam w żywej pamięci każdy zaułek, który pokazujesz - deptaliśmy Waszym szlakiem - dosłownie, bo przecież parę dni po Was :D
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Nasze Relacje z podróży


  • Podobne tematy
    Ostatni post

cron
Brač? Koniecznie! Nawet jesienią! - strona 11
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019