napisał(a) Bea.ta » 26.11.2017 13:06
4.22 z robieniem zdjęć po drodze, z zachwytami, omijaniem wielkich sorbetowych kałuż

błądzeniem we wsi, wypytywaniem Pana Dziadka jak się dostać na Kozią Górkę od miejsca w Bystrej, w którym byłyśmy, ale Pan Dziadek był troszku głuchawy i w sumie gdzieś miał Kozią Górkę

i powiedział, że za daleko jesteśmy, ale nie doprecyzował czy za daleko do góry, czy na dół
Więc jakby to wszystko odjąć to 4godziny by
stykły.
Warunki były ciężkie, bo wiał mocny halny i ślisko było chwilami.
Zbieg z Klimczoka - masakra, bo śnieg jechał razem z nami
Babia Góra z Klimczoka, po prawej stronie to ciemne w chmurach to Tatry

- Załączniki:
-
