napisał(a) piekara114 » 27.02.2021 13:16
Bieg trwał od czwartku g. 13 do piątku i będąc 9 raz na szczycie Rysów o 11.30 wiedział już, że 10 raz czasowo się na szczyt nie wyrobi. Pierwsze okrążenie Schronisko w Morskim Oku-Rysy-Schronisko zaliczył w czasie 1:50, ale kolejne już dłużej, wiadomo. Na okienko pogodowe czekał kilka dni, chciał mieć bezpieczne warunki i aby innych zbędnie nie narażać, choć wiadomo, że ryzyko jest. Wcześniej sprawdził czy jest w stanie zrobić taką pętle w rozsądnym czasie. W czasie tych 24h robił też przerwy na odpoczynek, choć dla mnie to przerwa na głębsze odetchnie i niż na odpoczynek.
Lata chłop w tą i z powrotem po mojej okolicy i dalszej i bliższej. Organizm ma już zaprawiony (nie wygląda na to, ale on ma ok 30 lat, więc w sile wieku): zaliczony łuk Karpat czy bieg Głównym Szlakiem Beskidzkim - warto odnaleźć filmiki.
W tej mojej okolicy jest kilku takich zapaleńców, ale on jest najbardziej znany.
Ostatnio edytowano 27.02.2021 17:35 przez
piekara114, łącznie edytowano 1 raz