Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Akwaaba Ghana - witamy w Ghanie

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
miejski
Croentuzjasta
Posty: 173
Dołączył(a): 27.03.2007
Akwaaba Ghana - witamy w Ghanie

Nieprzeczytany postnapisał(a) miejski » 18.03.2009 22:00

Witam

Chciałem się podzielić z wami moimi wrażeniami z 8-dniowego pobytu w Ghanie na przełomie września i października 2008r. Pracując przez rok dla misji ONZ w Liberii mieliśmy możliwość darmowego lotu samolotem ONZ do Ghany, więc ja i mój kolega Piotrek z tej okazji skorzystaliśmy.

Ghana nie jest może taka ciekawa jak Kenia czy Tanzania, ale jest również warta zwiedzenia. Jest to pierwsze afrykańskie państwo, które uzyskało niepodległość od kolonizatorów w 1957r. Ghana wyróżnia się pośród krajów afrykańskich relatywnie wysokim stopniem rozwoju i w zachodniej Afryce jest ona uważana za modelowe państwo afrykańskie.
miejski
Croentuzjasta
Posty: 173
Dołączył(a): 27.03.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) miejski » 18.03.2009 22:15

Akwaaba Ghana - witamy w Ghanie

Dzień 26 września 2008r. zaczął nam się bardzo wcześnie rano. Samolot mięliśmy o godz. 8:00 z lotniska Roberts International, które jest położone jakieś 60 km od stolicy Liberii - Monrowii.

Wstaliśmy wiec o 5:30 aby zdążyć dojechać i nie spóźnić się na check-in. Pogoda, jak to zwykle w trakcie pory deszczowej w Monrowii, nieciekawa, wiec byliśmy trochę przestraszeni, że jeśli tak samo będzie lać w Ghanie, to niewiele zobaczymy.

Obrazek Obrazek

Na lotnisku czekał na nas nasz największy misyjny samolot, czyli Boeing 757. Ludzi było niewiele, jakieś 60 osób, tak wiec samolot był zapełniony w jakiejś 1/3. W trakcie lotu, który trwał 1 h 45 min, spałem jak zabity.
Stolica Ghany - Akra przywitała nas piękną słoneczną pogodą (mimo końca pory deszczowej) i całkiem niebrzydkim i nowoczesnym terminalem na lotnisku Kotoka International. Po wypełnieniu druczków imigracyjnych i sprawdzeniu wiz i paszportów, odebraliśmy bagaż i widząc kilka bankomatów, próbowałem wypłacić jakieś pieniądze. Niestety wszystkie bankomaty na lotnisku obsługiwały tylko karty Visa, a ja mam Mastercarda wiec kasy pobrać się nie udało. W Ghanie walutą jest 1 cedi, który ma wartość prawie jednego dolara (1 dolar = 1,3 cedi). Wymieniliśmy wiec trochę dolarów w lotniskowym kantorze, aby starczyło na początek.

Potem udaliśmy się do jakiegoś baraczku obok lotniska, gdzie nas skierowano, aby kupić karty SIM do naszych telefonów. Kupiliśmy 2 karty SIM (dla nas obydwóch) oraz dwie karty doładowujące po 7,5 cedi. Jednak w hotelu okazało się ze zamiast dwóch kart po 7,5 cedi, jedna jest po 4,5 cedi. Nie sprawdziliśmy przy kupnie i daliśmy się oszukać...

Dojazd w Akrze jest sprawą bardzo prostą: jest pełno taksówek (z charakterystycznymi żółtymi błotnikami), jeżdżą też minibusy nazywane tutaj "tro-tro". Taksówki zazwyczaj trąbią na klientów, a już szczególnie na białych. Trzeba ustalić cenę przed wejściem do taxi, bo ceny wstępne są zazwyczaj 2-3 razy większe od tych, które powinniśmy zapłacić. Wzięliśmy wiec taxi i po jakimś czasie (korki w Akrze) znaleźliśmy się w hotelu. Nie wiedząc jak daleko jest hotel od lotniska zgodziliśmy się na 6 cedi, okazało się, że nie powinniśmy zapłacić więcej jak 3 cedi. Ale co do cen to dopiero się uczyliśmy, na początku zawsze jest trudno.

Hotel znajdował się na terenie kompleksu nazywanego Army Officers' Mess. Dostaliśmy osobne pokoje z klimatyzacja, dużym łóżkiem, łazienką z ciepłą wodą i wszystko to za zaledwie 20 dolców za noc. Po wzięciu prysznica zeszliśmy na dwór, aby zjeść obiad. Jedzenie jest serwowanie na dworze pod zadaszeniem. Miejscowe piwo Star 0,65l kosztowało 1 cedi, kawa z mlekiem 2 cedi, a nasz obiad (naprawdę duża porcja pieczonego kurczaka z frytkami i sałatką) - 6 cedi. Porcje były duże, piwo dobre i chłodne a kawa smaczna, wiec z lenistwa (i chyba trochę z szoku po przylocie z biednej i brudnej Liberii) tak spędziliśmy pół dnia, aż do wieczora, decydując się pójść "na miasto" dopiero nazajutrz.

Nazajutrz rano mięliśmy trochę problemów ze wstaniem (coś kolo 9:00 wydawało się za wcześno), no ale w końcu nie przyjechaliśmy tutaj spać. Po śniadanku i obowiązkowym naszym ulubionym piwie Star, poszliśmy "na miasto". Uzgodniliśmy, że jak tylko się da, będziemy chodzić piechotą, gdyż w ten sposób możemy bliżej obcować z miastem i więcej obejrzeć niż z taksówki. Piotrek posiadał bardzo dobry przewodnik o Afryce wydawnictwa Lonely Planet, gdzie wszystkie ciekawe miejsca były opisane i zaznaczone.

Obrazek Obrazek

Akra to bardzo ładne i nowoczesne miasto, wszędzie jest prąd (nie to co w Monrowii), nie widać zrujnowanych domów, są ładne asfaltowe ulice i chodniki z kostki. Palmy i egzotyczna roślinność sprawiały ze czułem się jak na południu Europy, tylko coś ludzie na około mieli ciemniejszy kolor skóry. Ghana to także kraj dumy, złota i Boga. Bo Bóg tutaj jest wszędzie. Można znaleźć salon fryzjerski "Bóg jest miłością", kantor wymiany walut "Jezus cię kocha" a co jest napisane na taksówkach to juz ciężko spamiętać ("Bóg mnie prowadzi", "Pan mnie uchowa" itp.). Ghańczycy to bardzo przyjaźni ludzie, skorzy do rozmowy i przede wszystkim do tańca. Ghana jest ojczyzną jednych z bardziej znanych afrykańskich muzyków, a karaibskie reggae wywodzi się niejako z Ghany, bo to na Karaiby wywieziono najwięcej niewolników z tego rejonu Afryki.

Obrazek Obrazek

Ghana jest tez sławna z Kente czyli tkanego w różne wzory materiału. Wzory są różne, kolorowe i każdy z nich ma jakieś znaczenie. Robione są z tego ubrania dla mężczyzn, kobiet jak i różnego rodzaju obrusy, pamiątki itp.

W trakcie naszego łażenia po Akrze dotarliśmy także do budynku poczty, skąd wysłałem do domu pocztówki. Pracownik zapewniał mnie, że powinny dotrzeć w ciągu 2 tygodni do Polski (dotarły i to nawet wcześniej). Spędziliśmy wiec cały dzień łażąc po Akrze (Muzeum Narodowe, Makola Market, Plac Niepodległości, Centrum Sztuki) i wieczorem, otrąbieni w ciągu dnia chyba ze 100 razy przez taksówki, kolo 21:00 wróciliśmy zmęczeni do hotelu, aby zjeść pizzę i wypić naszego ulubionego Stara. A potem już tylko ciepły prysznic i spać

cdn...
Ostatnio edytowano 19.03.2009 13:28 przez miejski, łącznie edytowano 2 razy
krakuscity
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 7908
Dołączył(a): 11.08.2003

Nieprzeczytany postnapisał(a) krakuscity » 18.03.2009 22:28

No super, w Ghanie cromaniaków chyba jeszcze nie widzieli. :D

Pisz , pisz :wink: i dodawaj dużo zdjęć, dla mnie to egzotyka :D
Ewa Zuber
Cromaniak
Posty: 580
Dołączył(a): 08.10.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) Ewa Zuber » 18.03.2009 22:38

Witaj Hubercie!
Twoja kolejna relacja znów zapowiada się bardzo obiecująco. Zapisałam się do grona czytających. A tak na marginesie .... ale masz ciekawą pracę 8O . Pozdrawiam !
wojan
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 5524
Dołączył(a): 17.06.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) wojan » 18.03.2009 23:24

krakuscity napisał(a):No super, w Ghanie cromaniaków chyba jeszcze nie widzieli. :D


No .... tu nas jeszcze nie było :D
Czekam na cd ...
Pozdrav.
PAP
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1090
Dołączył(a): 21.08.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) PAP » 18.03.2009 23:34

Witam,

I ja czytam z zaciekawieniem :) ...

Pozdrawiam,

PAP
Janusz Bajcer
Moderator
Avatar użytkownika
Posty: 94151
Dołączył(a): 10.09.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) Janusz Bajcer » 19.03.2009 00:03

Cromaniak w Afryce :roll: wielce obiecujące :lol: :lol:
mireks
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1546
Dołączył(a): 18.03.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) mireks » 19.03.2009 07:07

Ghany to jeszcze nie było,dawaj dalej.
Vjetar
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 45312
Dołączył(a): 04.06.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Vjetar » 19.03.2009 07:42

A ja najpierw przeczytałem, że to Gabon będzie :D :wink:
No to przecieramy nowe szlaki.
Czekam z niecierpliowścią na c.d.
Użytkownik usunięty

Nieprzeczytany postnapisał(a) Użytkownik usunięty » 19.03.2009 09:30

Dołączam do czytających :lol:
Vjetar
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 45312
Dołączył(a): 04.06.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Vjetar » 19.03.2009 10:37

Na drugim zdjęciu (obok tego z samolotem) widać po prawej jakieś ładne trybuny - co tam było?
miejski
Croentuzjasta
Posty: 173
Dołączył(a): 27.03.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) miejski » 19.03.2009 13:26

JacYamaha napisał(a):Na drugim zdjęciu (obok tego z samolotem) widać po prawej jakieś ładne trybuny - co tam było?


To Plac Niepodległości. Odbywają się tam różne odświętne imprezy i parady wojskowe.

Obrazek
Vjetar
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 45312
Dołączył(a): 04.06.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Vjetar » 19.03.2009 13:53

Czyli taki sambodrom :wink: i 1 maja też obskoczą :)
Już się zamykam i czekam na c.d.
Iwona Baśka
Cromaniak
Posty: 1090
Dołączył(a): 15.02.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) Iwona Baśka » 19.03.2009 14:26

Czekam na ciąg dalszy.
Pozdrawiam
U-la
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2268
Dołączył(a): 10.11.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) U-la » 19.03.2009 14:32

To i ja jestem, czytam i czekam na CD zżerana przez ciekawość :D Dołączam do opinii Ewy, że chyba masz baaaardzo ciekawą pracę!

A o Liberii też coś będzie? Napisz koniecznie - o ile jest taka możliwość :D

I jeszcze jedno:
miejski napisał(a):Ghana nie jest może taka ciekawa jak Kenia czy Tanzania, ale jest również warta zwiedzenia. Jest to pierwsze afrykańskie państwo, które uzyskało niepodległość od kolonizatorów w 1957r. Ghana wyróżnia się pośród krajów afrykańskich relatywnie wysokim stopniem rozwoju i w zachodniej Afryce jest ona uważana za modelowe państwo afrykańskie.


Modelowe, bo radzi sobie sprawniej z demokracją w odróżnieniu od innych krajów Czarnej Afryki? Tak się tylko upewniam.

Bardzo to wszystko ciekawe. Czekam!
Ostatnio edytowano 19.03.2009 14:34 przez U-la, łącznie edytowano 1 raz
Następna strona

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???

cron
Akwaaba Ghana - witamy w Ghanie
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Forum wykorzystuje oprogramowanie M 2.0. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2018