14 sierpień 2018, wtorekDzień wyjątkowy z kilku względów. Po pierwsze to nasza rocznica ślubu (czternasta), po drugie dobry mąż zaoferował się, że przygotuje kolacje z tej okazji, a po trzecie nastąpiło małe załamanie pogodowe (chmury i zapowiedzi deszczu). Tak więc z rana pojechałem poczynić odpowiednie zakupy. Plany były bardziej wyszukane ale nigdzie nie znalazłem świeżych muli, chyba w okolicy Pagu nie ma ich hodowli. Mule chodziły za mną przez cały urlop, miałem ochotę sam je przygotować ale w końcu skończyło się na zamówieniu ich w restauracji. Ale o tym będzie jeszcze później. A na dzisiaj będzie to co wszyscy z nas lubimy (bo z mulami to u nas różnie).
Dobrze, zakupy zrobione a pogoda nie chce się w żadną stronę wyklarować. Przecież nie będziemy siedzieć w domu.
Jedziemy do Novaliji na plażę. Ale nie na Zrce bo baliśmy się jej imprezowego charakteru (choć po relacji Habanero nie taki diabeł straszny się okazał), ale na Pljankę. Moi rodzice już kilkukrotnie odwiedzali Pag i polecali nam tą plażę. Ale jak przekonaliśmy się naocznie My mamy inne wyobrażenie o fajnej plaży.
Tu znajduje się ta plaża.
https://goo.gl/maps/rxP4DZ6hFoR2Zaletą na pewno jest dostęp. Jest płasko blisko drogi i duży parking obok (płatny).
Ale nie tego szukamy w Chorwacji. Może w słońcu wygląda ona lepiej ale przy dzisiejszej pogodzie wygląda złowieszczo.
W słońcu trochę lepiej. Dla miłośników piasku (gruby). Małe dzieci mogą być zadowolone. Moim spodobała się zjeżdżalnia

Przypomnieli sobie jak to za dawnych czasów bawili się w piasku

W sumie byliśmy tam ze dwie godziny, ale wśród chmur zaczęły pojawiać się błyski i zaczęło kropić. Trzeba było się zbierać. Jak już byliśmy w aucie rozpadało się na dobre. Mieliśmy zatrzymać się jeszcze w Novaliji ale przy takiej pogodzie zdecydowaliśmy się wracać.
Gorszą pogodę odbiliśmy sobie przygotowanym przeze mnie obiadem (wszystkim smakowało - a przynajmniej tak twierdzili

)
Mieliśmy duży taras idealnie nadające się na takie okazje.
Cevapi, frytki, brokuły, ajwar a do tego wino. Może mało wyszukane ale bardzo smaczne
Dzisiaj świętujemy a na jutro planujemy wyprawę na jeszcze dalszą północ niż dzisiaj.