Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Wyjazd z własną łódką, pontonem... (przeniesione z FAQ).

Piaszczyste plaże? To w Chorwacji jednak rzadkość. Ale może są tacy, którzy chcą podzielić się z innymi swoją wiedzą na ten temat. Potrzebujesz łagodnego zejścia do morza? A może lubisz nurkować czy wędkować? Chcesz wypożyczyć łódkę i poznać Chorwację od strony morza? Albo masz skuter wodny i chcesz go zabrać?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
FUX
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 13005
Dołączył(a): 14.05.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) FUX » 11.03.2008 20:14

Jeżeli na kole pociągniesz kogos sporadycznie i nie bedziesz szalal :wink: , to sie chyba Chorwaci nie doczepią....
Kanonierki ich straży przybrzeżnej czy policji, to raczej częsty, iż rzadki widok. Osobiscie mnie nigdy nie kontrolowali...
Jacek L
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 629
Dołączył(a): 10.01.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Jacek L » 16.03.2008 20:44

Witam - może jeszcze ktoś mnie uświadomi jak jest z rejestracją łodzi - wiem że teraz wszystko jest zawieszone ..... co mam zrobić ? zarejestrować łódkę jako rybacką? czy tam też nadają numery na burtę ? - byłbym wdzięczny za odpowiedź wyczerpującą ... ! Thanks ! :D
FUX
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 13005
Dołączył(a): 14.05.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) FUX » 16.03.2008 21:03

Pytaj tam, gdzie bedziesz robil papiery na sternika. W miejscu zakupu łodzi także powinni się orientować....
realista2
Cromaniak
Posty: 2238
Dołączył(a): 13.05.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) realista2 » 16.03.2008 21:50

Przeczytałem sobie wszystkie posty i faktycznie Jcek l ma rację. Po co ten protekcjonalny ton i po co zaraz straszyć. Łódka do dalszych wypraw nie za bardzo się nadaje, ale żeby się pokręcić wokół poru może być. Patent sternika wystarczy nie przesadzajmy Chorwaci są bardzo liberalni i słusznie ja bym w ogóle zlikwidował patenty dla takich łódek. Co do rejestracji to obecnie nie wpisuje się ani przeglądów ani środków ratunkowych. Po liberalizacji przepisów to formalność. Nie potrzeba nawet okazywać inspektorowi łódki. Przynajmniej tak było w przypadku mojej mazurskiej żaglówki którą rejestrowałem w PZŻ w zeszłym roku. Echosonda nie zaszkodzi, ale z uwagi na głębokość akwenu nie jest konieczna, a już zakup patrzącego w przód sonaru za minimum 2,5 tys. zł to gruba przesada. GPS również przesada. Na czarterowanych przeze mnie jachtach echosondy zazwyczaj były popsute, a na nawigację satelitarną z uwagi na niewielkie odległości zwyczajnie szkoda mi było czasu. Przy okazji mała uwaga o dzielności łódki wcale nie świadczą jej rozmiary większe znaczenie ma np. rodzaj silnika. Najlepsze są stacjonarne bo obniżają środek ciężkości. To dlatego adam_cro miał kłopoty bo 115 KM Merkury ma o ile mnie pamięć nie myli 4 cylindry w rzędzie i dlatego jest bardzo wysoki. Ważne jest dno łódki, a jak widać na zdjęciu wybrana przez Jacka L motorówka ma płaskie pozbawione redanów dno. Na Adriatyku najlepiej sprawdzają się dna typu ostre V. Kolejna sprawa to duża nadbudówka w połączeniu z wysoką burtą rozwiązanie typowo jeziorowe. Żeby sobie nie narobić kłopotów warto byłoby się zaopatrzyć w mały ponton ratunkowy i oczywiście mały silnik pomocniczy.
FUX
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 13005
Dołączył(a): 14.05.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) FUX » 17.03.2008 07:45

realista2 napisał(a): Echosonda nie zaszkodzi, ale z uwagi na głębokość akwenu nie jest konieczna, a już zakup patrzącego w przód sonaru za minimum 2,5 tys. zł to gruba przesada. GPS również przesada.

Ja nikogo nie zmuszam do takich zakupów. Jeżeli ktoś chce się kręcić blisko brzegu, a siedzi 5m z tyłu, to niewiele zobaczy, co jest przed dziobem. Ilość skał tuż pod powierzchnią wody w niektórych rejonach jest spora.
Mapy Garmina Blue Chart są o tyle dobre, że pokazują wszystkie miejsca niebezpieczne, glębokości, etc.
volare77
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 292
Dołączył(a): 24.05.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) volare77 » 17.03.2008 23:06

DO Jacka L!
Ja bym zarejestrował. Jest to bardzo pomocne w wielu sprawach.
Zakup winety, ubezpieczenie, przejazdy przez granice (te co zostały)
itd. Nie kosztuje to dużo a warto. Co do innych głosów w dyskusji
to - 888 obowiązkowo , GPS i echosonda to w 90% zbytek ale czasem
sie przydają. Z mojego skromnego doświadczenia chciałbym zwrócić
uwagę na dwie rzeczy. Po pierwsze zastanów się czy nie pomalować
dna antyporostówką. Dla róznych łodzi (tu motorówek) są różne typy
i kolory. Farba ta ma liczne funkcje. Oprócz zabezpieczenia ( dodatkowo
przed osmozą) poprawia poślizg i widać od razu każde ew. uszkodzenia
dna. W mojej łodzi żaglowej stosuję co roku Hampla. Daje to oprócz
wyżej wymienionych korzyści taki efekt,że pod wodą kadłub pokryty
jest jak gdyby cieniutką warstwą > kisielu<,który się dobrze trzyma
i niewątpliwie poprawia poślizg. Co do kotwic to oprócz 2-3 róznych,
co roku przygotowuję kilka haków z kółkiem, takich jakich używają
alpiniści. Brzegi jakie są w CRO każdy wie. Jeżeli już cumuję do
brzegu to dwie kotwice z dziobu i 1-2 haki wbite w skały. Podwójne
cumy przewleczone przez ucha dają możliwość natychmiastowego
odejścia od rzegu ( haki zostają) ale cumy całe. To tak z paktyki.
Co do innych spraw to przyjemnie jest z Wami wymieniac uwagi ale
każdy swoje > frycowe< zapłacić musi i oby skończyło się tylko na
doświadczeniu. Sam zaraz w pierwszym roku prawie nie straciłem łódki,
przez swoją głupotę, bo ufając pogodzie ( czytaj nie mając doświadczenia), zacumowałem na noc od zewnętrznej strony falochronu.
Potem do rana to już była walka o przeżycie. Tak wiec daleki jestem
od doradzania czegoś komuś zdecydowanie bo nawiększe znaczenie
ma doswiadczenie i przewidywanie. CRO nie jest pozornie tak daleko.
Ale to dla nas jednak inny świat niż ten praco/biurowy , w którym
się obracamy. Myślę,że pierwsze dwa lata w CRO to poznawanie tych
wszystkich nowych zjawisk a potem stopniowo można mówic o jakim
takim rozeznaniu. Poza tym jest jedna zasadnicza sprawa. Inaczej
pływa się na własnym sprzęcie, może nawet skromniejszym niż ten
z wyższej półki europejskiej, niż na czarterowanym. Ale o tym to już
można książki pisać, a robi się późno.Ahoj.
MorskiPas
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3223
Dołączył(a): 13.08.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) MorskiPas » 19.03.2008 22:21

realista2 napisał(a):Przeczytałem sobie wszystkie posty i faktycznie Jcek l ma rację. Po co ten protekcjonalny ton i po co zaraz straszyć.


Gdzieś między wierszami wyczytałem, że Jacek ma bardzo małe doświadczenie i uważam, że należy Go przestrzec przed lekkim traktowaniem tematu. Oczywiście może trafić na 4 tygodnie wyjątkowej łaskawości Neptuna ale ... nie chcę więcej pisać po powiesz, że kraczę, a ja tylko uważam, że lepiej jest uczyć się na cudzych błędach.
darek1
zbanowany
Posty: 9346
Dołączył(a): 27.06.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) darek1 » 20.03.2008 18:47

MorskiPas napisał(a):
realista2 napisał(a):Przeczytałem sobie wszystkie posty i faktycznie Jcek l ma rację. Po co ten protekcjonalny ton i po co zaraz straszyć.


Gdzieś między wierszami wyczytałem, że Jacek ma bardzo małe doświadczenie i uważam, że należy Go przestrzec przed lekkim traktowaniem tematu. Oczywiście może trafić na 4 tygodnie wyjątkowej łaskawości Neptuna ale ... nie chcę więcej pisać po powiesz, że kraczę, a ja tylko uważam, że lepiej jest uczyć się na cudzych błędach.



Popieram kolegę Morskiego Pasa. Nie wolno igrać z pogodą. Dotyczy to zarówno sytyacji na wodzie jak i w powietrzu. Nie kuście losu, kto jest mało doświadczony niech lepiej nie zabiera się za coś co nie jest jego "specjalnoscią". Sam pływam na żaglach ale na śródlądziu. Morze stanowi już dla mnie próg nie do pokonania. Szanuję Neptuna i dlatego żyję. Kto lekceważy ten tonie - tak było w zeszłym roku na Mazurach gdzie wiadomo już było , że aura się psuje, pomimo tego śmiałkowie pływali dalej i gineli.

To samo w powietrzu, bład i rutyna to najczęstrze przyczyny wypadków, a nie wina sprzętu.
MorskiPas
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3223
Dołączył(a): 13.08.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) MorskiPas » 20.03.2008 19:02

darek1 napisał(a):Nie kuście losu, kto jest mało doświadczony niech lepiej nie zabiera się za coś co nie jest jego "specjalnoscią".


Odwrotnie. Niech się zabiera, niech się uczy i nabiera doświadczenia.

darek1 napisał(a):bład i rutyna to najczęstrze przyczyny wypadków, a nie wina sprzętu.


Początkujący nie, rutyniarze nie - chyba sam sobie zaprzeczasz.
darek1
zbanowany
Posty: 9346
Dołączył(a): 27.06.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) darek1 » 20.03.2008 19:10

MorskiPas napisał(a):
darek1 napisał(a):Nie kuście losu, kto jest mało doświadczony niech lepiej nie zabiera się za coś co nie jest jego "specjalnoscią".


Odwrotnie. Niech się zabiera, niech się uczy i nabiera doświadczenia.

darek1 napisał(a):bład i rutyna to najczęstrze przyczyny wypadków, a nie wina sprzętu.


Początkujący nie, rutyniarze nie - chyba sam sobie zaprzeczasz.



Nie powiedziałem początkujący, tylko że błąd i rutyna - to dotyczy akurat wprawnych żeglarzy i pilotów. Natomiast zdanie poprzednie dotyczy mało wprawnych żeglarzy, którzy pływają np. po Mazurach. Nie wyobrażam sobie aby wypuscili się na morze. Kolego Morski i zasłuzony Pasie, proszę nie manipulować słowami niczym TV czy Gazeta Wyborcza.
MorskiPas
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3223
Dołączył(a): 13.08.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) MorskiPas » 21.03.2008 10:15

Dorzucę moje trzy grosze na temat ECHOSONDY. Być może wsadzę przysłowiowy kij w mrowisko ale powiem, że moim skromnym zdaniem posiadanie echosondy jest zbędne a nawet SZKODLIWE. (Pisząc to mam na myśli pływanie motorówką a nie jachtem żaglowym i w Chorwacji a nie np. w ujściu Łaby.)

Zapytam tych, którzy mają echosondy na motorówkach: czy możecie opisać taką sytuację w której właśnie to urządzenie uchroniło Was i Waszą łódkę przed wjechaniem na mieliznę?
volare77
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 292
Dołączył(a): 24.05.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) volare77 » 21.03.2008 18:12

Nie wiem dlaczego szkodliwe. Na moim >żaglowcu < nie mam
ale chciałbym mieć. Chociażby z tego wzgledu, że przy nawet
bardzo przejrzystej wodzie w CRO , ocena głębokości ( tej
widzialnej ) jest złudna. Często oceniając na 5 m okazywało
się 10. I już wiemy ile liny kotwicznej trzeba wyciagnąć.
Ahoj Ahoj i Życzenia spokojnych Świąt z jajami i bez jaj
na wodzie!
MorskiPas
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3223
Dołączył(a): 13.08.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) MorskiPas » 21.03.2008 18:53

volare77 napisał(a):Nie wiem dlaczego szkodliwe. Na moim >żaglowcu < nie mam ale chciałbym mieć. Chociażby z tego wzgledu, że przy nawet
bardzo przejrzystej wodzie w CRO , ocena głębokości ( tej
widzialnej ) jest złudna. Często oceniając na 5 m okazywało
się 10.


Dlatego właśnie podkreśliłem, że pytam o motorówki, bo ocena głębokości w zakresie 5-10m a nawet 2-3m rzeczywiście jest złudna, ale przecież motorówki mają co najwyżej kilkadziesiąt centymetrów zanurzenia i tu już naprawdę wystarczy popatrzeć za burtę.

Przed wjechaniem na samotną skałę echosonda nas nie uchroni. Trzeba albo wiedzieć, że ta skała tam jest (mapa), albo odpowiednio wcześnie ją zobaczyć ("czytanie wody" albo oznakowanie). A wlepiając wzrok w ekran zaniedbujemy obserwację i dlatego użyłem słowa szkodliwe.

PS. Żeby nie było, że teoretyzuję to wklejam tu mój avatar troszkę szerzej skadrowany:

Obrazek

:D

Wesołych Świąt i stopy wody K
realista2
Cromaniak
Posty: 2238
Dołączył(a): 13.05.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) realista2 » 21.03.2008 19:45

darek1 napisał(a):Popieram kolegę Morskiego Pasa. Nie wolno igrać z pogodą. Dotyczy to zarówno sytyacji na wodzie jak i w powietrzu. Nie kuście losu, kto jest mało doświadczony niech lepiej nie zabiera się za coś co nie jest jego "specjalnoscią". Sam pływam na żaglach ale na śródlądziu. Morze stanowi już dla mnie próg nie do pokonania. Szanuję Neptuna i dlatego żyję. Kto lekceważy ten tonie - tak było w zeszłym roku na Mazurach gdzie wiadomo już było , że aura się psuje, pomimo tego śmiałkowie pływali dalej i gineli.

To samo w powietrzu, bład i rutyna to najczęstrze przyczyny wypadków, a nie wina sprzętu.


Naprawdę uważasz, ze opływany mazurski żeglarz w Chorwacji nie poradzi?
Spróbuj do odważnych świat należy. Duże kilery są bardzo odporne i wiele wybaczają. Mają ogromną stateczność bo środek ciężkości za przyczyną umieszczonego w bulbie głęboko pod wodą balastu. Dla tych łodzi naprawdę poważnym zagrożeniem jest wysoka fala której na Adriatyku nie uświadczysz. Mazurskie koromysła (jak ja nie lubię tego określenia) kładą się nawet pozbawione żagli przy takim wietrze przy którym oceaniczne cruisery żeglują pod żaglami, a nie walczą o życie. Neptuna należy szanować, ale niekoniecznie składając do niego modły n brzegu? Wystarczy ostrożność i zdrowy rozsądek na wodzie. Tak więc jeśli dobrze radzisz sobie na Mazurach to śpiewająco poradzisz sobie na Adriatyku zwłaszcza w krótkich przelotach z portu do portu oby nie w nocy. Więcej szkód możesz narobić jak przy dużym wietrze nie potrafisz bez zmasakrowania innych łodzi w marinie zaparkować.
Co echosondy to jeśli potraktujemy jej wskazania pomocniczo może się przydać np. jak pisze Volare77 do wysondowania głębokości przed rzuceniem kotwicy, albo do upewnienia się, że nic nam nie zagraża pod wodą ze względu na bardzo dużą głębokość. Jak wskazuje 50 metrów to szansa na najechanie na podwodną przeszkodę jest niewielka, ale mapa z zaznaczonymi przeszkodami i głębokością to podstawa. Jak pokazuje kilka metrów to w warunkach chorwackich trzeba się mieć na baczności.
MorskiPas
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3223
Dołączył(a): 13.08.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) MorskiPas » 22.03.2008 00:12

realista2 napisał(a):Co echosondy to jeśli potraktujemy jej wskazania pomocniczo może się przydać np. jak pisze Volare77 do wysondowania głębokości przed rzuceniem kotwicy, albo do upewnienia się, że nic nam nie zagraża pod wodą ze względu na bardzo dużą głębokość. Jak wskazuje 50 metrów to szansa na najechanie na podwodną przeszkodę jest niewielka, ale mapa z zaznaczonymi przeszkodami i głębokością to podstawa. Jak pokazuje kilka metrów to w warunkach chorwackich trzeba się mieć na baczności.


Czyli w temacie echosondy jesteśmy zgodni bo napisaliśmy prawie to samo, tylko innymi słowami.
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Plaże i Adriatyk. Żeglowanie, nurkowanie, wędkowanie ...



cron
Wyjazd z własną łódką, pontonem... (przeniesione z FAQ). - strona 3
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019