Z wielką radością
witam Was wszystkich 
i obiecuję pokazać z Ižu (jak już „przebrniemy” przez Zadar

) tyle, ile tylko będę mogła

. Jeśli jednak zaglądnęliście na mapę (oczywiście Ci, co dopiero teraz sprawdzali lokalizację wyspy, bo cała reszta tę wiedzę miała wcześniej) to zauważyliście, że ... wyspa nie jest duża.
krombocher napisał(a): W tym roku celowałem w Silbę
Może to dobry pomysł, jeśli znów będziemy potrzebować niewielkiej wyspy na tydzień? Szkoda, że odpuściłeś

, bo mogłabym podpatrzeć

….
te kiero napisał(a): fajną macie brykę, trochę pakowna
Ano, dość pakowna

. Tyle, że gdy na niektórych wyjazdach (chociażby ubiegłoroczny Peloponez i o rok wczesniejsza Rumunia)

bagażnik zamienia się w naszą sypialnię, to wówczas ilość zabieranych maneli trzeba ograniczać

, bo nocami muszą się mieścić na przednich siedzeniach (i tuż obok). Na szczęście, metodykę pakowania mamy już opanowaną prawie perfekcyjnie

.
Minusem jest to, że auto

ma już trochę lat, a więc coraz częściej trzeba się z nim dzielić kasą, aby utrzymać je w znośnym stanie. W zamian na szczęście rewanżuje się tym, ze z Wrocławia do Zadaru da się dojechać na jednym zbiorniku

.
kulka53 napisał(a): Ten fragment mnie rozbawił
Odpadł definitywnie

w tym roku, skoro wybraliśmy spanie poza bagażnikiem

, ale jako plan C cały czas się czai na kiedyś tam...
Cro tania nie jest, ale tegoroczne wrześniowe ceny apartamentów na Ižu wygrały z tymi toskańskimi. No i wino mieliśmy na Ižu głównie za darmo

.
kulka53 napisał(a):słoweńskie morze hmm, no to już od razu na Istrię bym wolał pojechać
A niby dlaczego ten pomysł upadł?
Tyle, że zamiast Istrii, wybaliśmy wyspę

. Z premedytacją taką, na której niewiele było do zwiedzania

. Na Istrii mogłabym być rozdarta

, a w te wakacje nie mogłam sobie na to pozwolić, musiałam się w pełni wyciszyć …
kulka53 napisał(a): No nieźle, niepewność do samego końca , to chyba trochę nie dla nas
Dla mnie

też nie, ale jak nie ma innego wyjścia, to i taki układ jest do przyjęcia

.
mysza73 napisał(a): choć już prawie jestem zdecydowana na Krk
Krk z pewnością jest lepszy, jeśli wypoczynek chce się połączyć ze zwiedzaniem

. Iž raczej dla tych, którzy potrzebują trochę nudy

. Poza sezonem można tu też znaleźć ciszę

, w lipcu i sierpniu zapewne niekoniecznie...
janusz.w. napisał(a): My w tym roku niestety musieliśmy wrześniową Cro odpuścić
Ale byliście w Grecji

, co z kolei nam nie wyszło

…
longtom napisał(a): zapewne, płynąc z Pašmana na Dugi Otok, gdzieś tam na horyzoncie ją widzieliśmy
Musieliście widzieć, skoro my widzieliśmy Pašmana i Dugi Otok
longtom napisał(a): Aleście wymyślili
W tym sęk, że

wcale o Ižu nie myśleliśmy. Gdy w środę zdecydowaliśmy, że jeśli w ogóle uda się pojechać, to celem będzie Chorwacja, podczas rozmowy telefonicznej (dotyczącej zupełnie innych spraw) z naszą koleżanką okazało się, że jej syn właśnie wypoczywa w Cro. Wykonaliśmy do niego jeden „kontrolny” telefon, po krótkiej rozmowie podjęliśmy decyzję, że ruszymy jego śladem.
Iž wakacyjnym celem stał się

zupełnie przypadkowo, ale cieszę się, że tak się stało

.
tony montana napisał(a): stawiam się na czytanie (długie opisy Danusi) i zdjęcia (zakładam, że jak zwykle sporo)
Wyspa niewielka, więc

jak tu o niej dużo napisać? Fotek oczywiście trochę mam

, ale też nie tyle, co z innych wyjazdów. Na dodatek, skoro sporo czasu poświęciliśmy na nic-nie-robienie (i o dziwo – wcale nami to nie przeszkadzało

), to na większości zdjęć

miejsca te same... Trzeba byłoby ogłosić konkurs na znajdowanie różnic: inny układ chmurek (o ile były) czy zagięcia fal

…