Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

V 2 (2015)

Nasze relacje z wyjazdów do Chorwacji. Chcesz poczytać, jak inni spędzili urlop w Chorwacji? Zaglądnij tutaj!
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
Marsallah
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2056
Dołączył(a): 31.08.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) Marsallah » 07.09.2015 07:49

karin74 napisał(a):Halo, halo my tu siedzimy i czekamy :-)


Hehe, przyznaję, zaniedbałem ostatnio relację, ale ciężki to okres... jednak dziś na pewno coś wrzucę, bo to jedyny dzień w tym tygodniu, kiedy będę miał taką możliwość... :papa:
Marsallah
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2056
Dołączył(a): 31.08.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) Marsallah » 07.09.2015 08:35

22/06
Pogoda się trzyma, a że dzisiaj na eksperymenty nie mamy ochoty, pada propozycja Stonćicy. W sumie czemu nie? Dzieciom idea plaży piaszczystej się podoba, nam logistyka (blisko z/do kwatery, wygodny dojazd pod samą plażę). Ale najpierw ruszamy do Tommy’ego uzupełnić braki w lodówce. Potem chwila w domu i na plażę.
01.jpg
02.jpg
03.jpg
04.jpg

Czas wolny spędzamy na obserwacji przyrody...
05.jpg
06.jpg

...i produktów jej przetwórstwa ;)

Tym razem pod Stonćicą samochodów jest już sporo zaparkowanych, z góry widać, że i jachtów nie brakuje. Ale na plaży jest całkiem sporo miejsca, wiele osób akurat się zbiera. No tak, jest dość późno – ze względu na rezerwację stolika w pobliskiej konobie na 19:30, nie chcieliśmy pojawić się na plaży zbyt wcześnie. Jest fajnie, korzystamy trochę wody, trochę z plaży, trochę z boiska do gry w piłkę plażową.
07.jpg

Kod Magića widziany z szosy Milna-Vis.

W konobie nie jesteśmy (uff!) pierwszmi gośćmi, jest już (usadzona na zewnątrz) para z Bośni. Siadamy przy przygotowanym dla nas stoliku tuż obok wyjścia na ogród winny. Nic nie mówimy, wszystko wiadomo, jak się później okaże. Zamawiamy wino (butelka swojego zwykłego „ekolośkiego”), sok od bezga (bzu) dla dzieci (który, tak bajdełej, okazał się strzałem w dziesiątkę i odtąd – nawet po powrocie do Polski – dzieci zawsze dopytują jak gdzieś jemy, czy nie ma przypadkiem soku z bzu), wodę i klasyczne predjela z wtrętem w postaci faszerowanych „kwiatów cukiniowych, specjału, z którego słynie Konoba Magić. Za farsz służy nie mięso mielone, a słone rybki i ser, mniam! Pysznie smakuje też marynowany tuńczyk, mają lepsze kapary niż (w tym roku) babcia z Podśpilja.
08.jpg
09.jpg

Główne danie wjeżdża na stół przed 20 i wygląda majestatyczne. Być może jest to najlepiej prezentująca się hoba jaką jedliśmy. De facto są to trzy hobki – jedna większa i dwie małe. Zrobione idealnie – nawet odrobinę nie twarde, ale też nigdzie nie przypalone – kucharz (kuchnia umiejscowiona jest na zewnątrz, przy głównym wejściu – jakaż ulga, musi to być najszczęśliwszy kucharz na Visie - w dodatku przecież to prowincja, więc jest świeże powietrze) zna się na swoim fachu. W międzyczasie przychodzą (chyba z Milny) i przyjeżdżają (przywożeni firmowym busikiem) goście. Dopiero po 21, kiedy zbieramy się (trzymając się za brzuchy) do wyjścia, zaczyna się tu naprawdę życie. Aha, w Magiću mają też pyszne (nie za słodkie!) rakije: idealnie wyważona w proporcjach między słodyczą a goryczą rogaćica i praktycznie wytrawna mirta. 55 za małą i 95 za dużą (0,75 l) flachę.
10.jpg
Marsallah
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2056
Dołączył(a): 31.08.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) Marsallah » 07.09.2015 10:10

Szybciutko lecę z kolejną częścią relacji, a przy okazji z kolejnym dniem naszych wakacji. A był to dzień szczególny - Dzień Ojca :)

Po wczorajszym wieczorze pospaliśmy zdrowo i dopiero około 11:30, po śniadaniu, zbieramy się do auta, celem kąpieli doznania. Jedziemy na pobliski Tepluś, bo wiatr (jutro ma być znów nieładnie :<) przywiewa na Srebrną wielkie fale. Tepluś jest lepiej osłonięty od strony morza, stąd staje się dzisiaj naszym oczywistym lokalnym wyborem. Okazuje się też strzałem w „10” – mało ludzi (głównie na skałkach po prawej), idealnie leciutkie fale, słoneczne niebo – słowem idylla. Dzieci odnajdują dla siebie mikroplażyczkę na skałkach, a rodzice oddają się lekturze.
a1.jpg
a2.jpg
a3.jpg
Tak odkrywaliśmy zatunelowy Vis :lol:

Po małej przekąsce w domu, ruszamy do Visu, z 3 celami: bankomat, lody i owoce/warzywa, wszystko w Kucie. Przypadkowo odkrywamy dla siebie...zatunelowy Kut! Przy wjeździe do Visu od strony Kutu (serpentynami) coś, co wydawało nam się zawsze jedynie zatoczką parkingową, okazuje się być drogą prowadzącą na miejski, bezpłatny i spory parking w bezpośrednim sąsiedztwie centralnego placu w Kucie. Dojeżdża się tam tunelem pod żwirową drogą prowadzącą na Grandovac, kilka dobrych razy przez nas pokonaną. A tu pod spodem, takie odkrycie! Tyle na forum było mowy o zatunelowym Hvarze, zatunelowym Peljeścu, a myśmy dotąd nie wiedziali o istnieniu zatunelowego Visu!
01.jpg
02.jpg
Ponieważ morze zwiastowało nadejście pogody barowej...
Po załatwieniu sprawunków udajemy się samochodem prosto na cypel w Rukavcu, do Konoby Dalmatino, celem pierwszego w Dzień Ojca ciepłego posiłku spożycia. Dziś idziemy w pewniaki – makarony dla dzieci, riżot od kozic dla Ani, prżene lignje i blitva z krumpirom dla mnie, do tego wino dla rodziców i soki dla dzieci. Na deser palaćinki z ćokoladom i (po raz pierwszy w tym roku w Cro!!!) kolać od rogaća – pyszne, czekoladowe ciasto przypominające nasze marchewkowe, tyle że z czekoladową polewą. Do tego (za słodkie) nalewki od rogaća i mirty. Obserwujemy jak fale coraz mocniej rozbijają się o przybrzeżne skały, a od zachodu nadciągają chmurzyska. Jutro ma padać, a może być nawet burzowo.
03.jpg
...to postanowiliśmy obserwować je z właściwej perspektywy :devil:
karin74
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2141
Dołączył(a): 27.07.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) karin74 » 07.09.2015 20:18

No...i o to chodziło. :-)
Super :-)
Marsallah
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2056
Dołączył(a): 31.08.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) Marsallah » 15.09.2015 07:47

Bonusik do poprzedniego wrzutu, a ja już lecę z kolejnym :papa:
Marsallah
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2056
Dołączył(a): 31.08.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) Marsallah » 15.09.2015 08:15

Leniwy dzień, leniwy wrzut. Za to dorzucę więcej zdjęć :boss:

24/06
Miało padać i pada, jest zimniej. Nie na tyle zimno, żeby nosić się na długo, ale siedzieć na dworze nie ma co. Zatem nie spieszymy się zbytnio z opuszczeniem kwatery głównej. Zauważamy braki w aprowizacji (%), stąd kurs na Podśpilje. U babci kupujemy 3x2,0 l i zjeżdżamy w dół do Komiży. Parkujemy przy hotelu i schodzimy na rivę na obiad, do „naszej” Pizzerii Zadruga. Po posiłku podążamy na plażę pod hotelem, gdzie moczymy się i obserwujemy dosyć pokaźne fale. To jeden z tych dni, kiedy człowiekowi po prostu się nic nie chce, stąd i my, leniwie, via Vis, wracamy na wieczór do siebie.
01.jpg
02.jpg
92.jpg
93.jpg
94.jpg
Dzwonnica Crkvy Gospy Gusarica widziana ze szczytu schodów prowadzących z drogi nad hotelem do plaży.
95.jpg
Widać stąd też dobrze biśevskiego wieloryba (a po lewej Rt Stupiśće - pd.-wsch. kraniec Visu).
96.jpg
Schodzimy na plażę!
97.jpg
98.jpg
To już oczywiście Vis :)
99.jpg
zoom na Prirovo
te kiero
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 8685
Dołączył(a): 27.08.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) te kiero » 15.09.2015 08:32

widoki z góry jak zawsze wyśmienicie oddające piękno;
ładny przegląd konob, zapewne na Vis nie trafię (za długo promem dla drugiej połówki), więc z przyjemnością czytam i oglądam, oj pospacerowałoby się w Komiży nabrzeżem
Katerina
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4199
Dołączył(a): 18.08.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) Katerina » 15.09.2015 08:36

Dopiero co wyjechałam z Komiży, więc wspomnienia żywe.. Już tęsknię :(
Muszę jeszcze raz obejrzeć twoje zdjęcia na dużym ekranie, bo w trakcie urlopu to głównie telefon służy do podglądania cropli..
Chwalisz pizzerię Zadruga w Komiży, nie bylismy w niej, bo na początku wakacji rzucamy się głównie na plodovi mora, ale później odkryliśmy Pekarę Koldżeroj we Visie- byliśmy bardzo pozytywnie zaskoczeni ich pizzą. Może byliście?
Pozdrav
Marsallah
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2056
Dołączył(a): 31.08.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) Marsallah » 15.09.2015 11:46

te kiero napisał(a):oj pospacerowałoby się w Komiży nabrzeżem


Komiży zawsze brak... Chciałbym tam kiedyś po prostu przyjechać na kwaterę, ale - znając małżonkę - nie da rady, bo na Visie mamy swoje HQ gdzie indziej :smo:
Marsallah
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2056
Dołączył(a): 31.08.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) Marsallah » 15.09.2015 11:51

Katerina napisał(a):Chwalisz pizzerię Zadruga w Komiży, nie bylismy w niej, bo na początku wakacji rzucamy się głównie na plodovi mora, ale później odkryliśmy Pekarę Koldżeroj we Visie- byliśmy bardzo pozytywnie zaskoczeni ich pizzą. Może byliście?


Pekara Kolđeraj? Są dwa lokale tej firmy (jeden właściciel) w Visie, ale część restauracyjna jest chyba tylko w lokalu w Luce (w Kucie byliśmy tam tylko na lodach). Tak, jedliśmy u nich i poprzednio i teraz, też dobra pizza.

Co do pizzerii - wpadaliśmy tam po trosze ze względu na dzieci (które po paru dniach reagowały alergicznie np. na ryby czy ichnie mięsiwa), a po trosze z uwagi na budżet, pomiędzy obiadami w konobach. No a czasem po prostu się spieszyło. Jak widać na zdjęciu, ja nawet w pizzerii nie rezygnowałem z rybek - nie pamiętam, czy na zdjęciu to pizza Zadruga czy Plodovi mora, w każdym razie obie są rybne i obie jadłem.
karin74
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2141
Dołączył(a): 27.07.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) karin74 » 15.09.2015 14:39

oj pięknista ta Komiża...
Marsallah
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2056
Dołączył(a): 31.08.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) Marsallah » 15.09.2015 15:52

karin74 napisał(a):oj pięknista ta Komiża...


Sam się zastanawiam czym się tak wyróżnia, dlaczego każdemu się podoba? Może dlatego, że ewidentnie jest miastem...ale malutkim? W dodatku pięknie położonym w półzamkniętej, szerokiej uvali? No i pewnie dlatego, że - poza budynkami mieszkalnymi - prawie cała usytowana jest na linii brzegowej? Ale w sumie, ten opis pasuje do wielu dalmatyńskich miasteczek. Nie wiem więc, może to eskpozycja zachodnia, dzięki której prawie cały czas jest dobrze oświetlona słońcem, które najczęściej świeci właśnie tu (Vis jest najbardziej nasłonecznionym skrawkiem Chorwacji, a Komiża znana jest już na samym Visie z najlepszej pogody - kiedy wszędzie buro i ponuro...jedź do Komiży! A, no i plaże...tylu pięknych plaż i plażyczek nie widziałem w żdanym innym miejscu (mieście!) w chorwackim wybrzeżu. Sam nie wiem, ale dla mnie ogromne znaczenie ma fakt, że z niej widać już tylko niezamieszkane wysepki (prawie - ale biśevska populacja zmieściłaby się na jednej motorówce) i bezkresne morze :mrgreen:
zauroczona
Croentuzjasta
Posty: 227
Dołączył(a): 20.04.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) zauroczona » 16.09.2015 23:00

Ależ tu miło ... 8) i jak smacznie :)
Oj chyba ten Vis wezmę pod lupę i bliżej z nim się zapoznam :)
Marsallah
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2056
Dołączył(a): 31.08.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) Marsallah » 17.09.2015 13:33

25/06
Kolejny dzień „na leniuchu”. Po śniadaniu postanawiamy sprawdzić czy wysprzątano Plażę Grandovac. Okazuje się, że tak! W porównaniu do sytuacji ubiegłotygodniowej, zniknęły śmieci i morskie nanosy, otworzyła się plażowa kafejka. Przybyło też ludzi, ale wciąż na tej niewielkiej plażyczce jest gdzie się ulokować. Rozkładamy się przed murem po lewej, ale szybko przenosimy się na skałki za murem, gdzie mniej wieje. Między skałami, gdzie małże i jeżowce, dzieci latają z siatką na motyle. Są fale, choć małe, nawet gdy Petar Hektorović wypływa do Splitu.
01.jpg
Grandovac widziany od strony Uvali Sv. Jurija, ze skałek. Widoczny charakterystyczny murek.
02.jpg
Petar płynie, będą fale?
03.jpg
No i niestety, nie ma fal :(
04.jpg
krzew kaparowy
05.jpg

Znudzony plażowaniem, wybieram się na spacer w stronę centrum Kutu. Jest tu wiele opuszczonych, zrujnowanych budynków, kiedyś państwowych, których obecnie albo nie ma komu utrzymywać, albo posiadają niewyjaśnioną kwestię własnościową. Okazuje się, że nawet Ćeska Villa, która – co wiemy z opowiadań miejscowych – jeszcze kilka lat temu bywała miejscem wystawnych przyjęć – znajduje się obecnie w opłakanym stanie.
08.jpg
Ćeska Villa z oddali
06.jpg
A tak wygląda z bliska...
07.jpg
08a.jpg
droga z Grandovaca do Kutu
09.jpg
kolejny opuszczony budynek
09a.jpg
10.jpg
11.jpg
Schodki łączące dolną część Lućicy (wschodniej części Kutu) z górną drogą prowadzącą na Grandovac. Okazało się, że było ich nawet więcej niż schodów prowadzących do naszego mieszkania w Warszawie :lol:

Dziś obiad jemy w w barze/pizzerii/pekarne Kolderaj w Luce – pizza lub cevapcici. Więcej ma się dziać jutro – licząc na lepszą pogodę niż poprzednim razem, ponownie rezerwuję garbuska z wypożyczalni, żeby poszaleć po wyspie następnego dnia.
Stasiek18
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 857
Dołączył(a): 05.04.2011

Nieprzeczytany postnapisał(a) Stasiek18 » 17.09.2015 20:33

Faktycznie, ruina tego pięknie położonego hotelu mnie zaskoczyła 8O
Lokalizacja świetna,ładne widoki i zostały tylko zgliszcza :roll:
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Nasze Relacje z podróży


  • Podobne tematy
    Ostatni post

cron
V 2 (2015) - strona 6
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019