Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Uzależnieni od Hvaru?- 24.08 - 01.09.2013

Nasze relacje z wyjazdów do Chorwacji. Chcesz poczytać, jak inni spędzili urlop w Chorwacji? Zaglądnij tutaj!
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
ruwado
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 835
Dołączył(a): 06.07.2011

Nieprzeczytany postnapisał(a) ruwado » 16.01.2014 00:37

:papa: chętnie poczytam i popatrzę dalej - w sierpniu 2013 spędziliśmy na Hvarze (w Jelsie) 2 tygodnie. Byliśmy też w pozatunelowej części. Hvar jest cudny!!!
Zosia i Piotrek
Globtroter
Avatar użytkownika
Posty: 60
Dołączył(a): 10.07.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) Zosia i Piotrek » 16.01.2014 13:08

ruwado napisał(a)::papa: chętnie poczytam i popatrzę dalej - w sierpniu 2013 spędziliśmy na Hvarze (w Jelsie) 2 tygodnie. Byliśmy też w pozatunelowej części. Hvar jest cudny!!!


Witaj ruwado.
Jak tylko znajdziemy chwilkę, zamieścimy opis kolejnych dni ;)
Pozdrawiamy :papa:
piotrf
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 15034
Dołączył(a): 26.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) piotrf » 16.01.2014 15:39

Piękna , rodzinna relacja z Hvaru :D , który zawsze woła : "wróć do mnie" 8)

Czekam na ciąg dalszy


Pozdrawiam
Piotr
Zosia i Piotrek
Globtroter
Avatar użytkownika
Posty: 60
Dołączył(a): 10.07.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) Zosia i Piotrek » 17.01.2014 19:07

piotrf napisał(a):Piękna , rodzinna relacja z Hvaru :D , który zawsze woła : "wróć do mnie" 8)

Czekam na ciąg dalszy
Pozdrawiam
Piotr


Witaj Piotr,
Dziękujemy, właśnie taka miała być- rodzinna, by nasz mały smyk miał na co spojrzeć.... Za lat parę! :mrgreen:

Pozdrawiamy
Zosia i Piotrek
Globtroter
Avatar użytkownika
Posty: 60
Dołączył(a): 10.07.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) Zosia i Piotrek » 18.01.2014 00:09

Witamy ponownie! Trochę minęło od ostatniego dłuższego wpisu.. tym bardziej zapraszamy do oglądania i czytania :)

Dzień 6 – 29/08/2013
Rozpoznawczo … czyli spacer po Ivan Dolacu


Z racji tego, że poprzedni dzień był dość intensywny..szczególnie dla naszego Smyka, ten postanowiliśmy spędzić w Ivan Dolacu. W końcu to już 6 dzień pobytu, a my jeszcze nie zwiedziliśmy najbliższej okolicy. Sami przyznacie, że codzienna droga do pekary po chleb to żaden wyczyn ?!
Tak więc, dzień rozpoczynamy jak… co dzień… Mąż idzie z dzieciakami po pieczywo (jak nasz syn, tak i córka naszej koleżanki to ranne ptaszyny), rutyną staje się także to, że zamiast samego chleba (powiedziałabym, że to raczej wek), mąż obowiązkowo zakupuje pyszne półfrancuskie paluchy nadziewane serem bądź czekoladą (jakoś kawa lepiej wchodzi ze słodkim co nieco ;O) . Do codziennych porannych czynności należy także śniadanie na tarasie – jak tu sobie odmówić takiego widoku….

Obrazek

I nie o to chodzi by patrzeć na suszące się rzeczy ;)

Pogoda dopisuje, więc postanawiamy udać się na 3cią lokalną plażę.

Obrazek

To ostatnia, kierując się w prawo, przed plażą dla psów

Obrazek

Tym razem to mi się znudziło plażowanie i postanowiłam wziąć aparat w swoje ręce. Mąż natomiast miał czas na zabawy ze swoim pierworodnym ;)

Fale tego dnia były fantastyczne, dlatego zabawa była przednia.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Czas minął nam bardzo szybko na ogólnym nic nieróbstwie, dlatego gdy dobiegło popołudnie, postanowiliśmy udać się do naszego apartmana na obiadek.
Później jeszcze ogarnięcie mieszkania, pomycie naczyń (była zmywarka, ale jakoś nie po drodze było nam kupić do niej tabletki) i udajemy się na rekonesans okolicy.

A oto co znaleźliśmy:
Z górki
Obrazek

Pod górkę
Obrazek

Nasza następna przystań?
Obrazek

Jeździk
Obrazek

Maluchy też dają radę….
Obrazek
Obrazek

Nowe apartamenty… za kilka lat?
Obrazek

Piękny taras
Obrazek

Widok
Obrazek
Obrazek

Skręcamy w stronę morza
Obrazek

i patrzymy wstecz
Obrazek

Nagle natrafiamy na wymarzony dla nas dom…
Obrazek

czy jest na sprzedaż? I co najważniejsze- CZY NAS NA NIEGO STAĆ????
Obrazek
Obrazek
Obrazek

I w tym tempie słoneczko zaszło już prawie prawie..Jeszcze tylko ostatnie fotki nad morzem
Obrazek
Obrazek
Obrazek

I udaliśmy się spać..
Obrazek

:papa:
minimartini
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 666
Dołączył(a): 26.07.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) minimartini » 02.02.2014 23:56

Jak miło ożywić hvarskie wspomnienia :) Byliśmy w Sv. Nedilji w tym samym okresie - patrząc na Wasze zdjęcia i daty musieliśmy dosłownie mijać się np. w Jelsie! Pogoda rzeczywiście była zaskakująca. Te burze i silne wiatry. Mieszkaliśmy w wysoko położonym domu - więc odczucia niezapomniane...
Pozdrav! :papa:
Zosia i Piotrek
Globtroter
Avatar użytkownika
Posty: 60
Dołączył(a): 10.07.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) Zosia i Piotrek » 04.02.2014 18:14

Witaj minimartini,
Nam ta pogoda wogóle nie przeszkadzała, wręcz pomagała :) a mieszkaliśmy w trzeciej linii od brzegu...Do Sv.Nedjeli nie dojechaliśmy, ale co się odwlecze... :lol:
Jeśli byliście Np. Na święcie wina w Jelsie to pewnie nawet nie zauważyliśmy, że się mijamy- tyyyle było ludu :roll: Pozdrav
minimartini
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 666
Dołączył(a): 26.07.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) minimartini » 05.02.2014 00:02

Witajcie,
niestety Świętem wina w Jelsie już się nie nacieszyliśmy - opuszczaliśmy wyspę. Nacieszyliśmy tylko oczy kolorowymi straganami i ustrojonym miastem. Bardzo żałowaliśmy, gdyby nie obowiązki służbowe chętnie przedłużylibyśmy pobyt :D Tyle atrakcji się zapowiadało... Degustacje, wyścigi osiołków... Ahhh! Same wspaniałości!
Może jakieś zdjęcia wstawcie z tego dnia - to chociaż tak "nadrobimy" ;)

P.S. Co do miodu lawendowego - my kupiliśmy właśnie w Ivan Dolac ;) - nawiasem mówiąc na jednym z Waszych zdjęć jest widoczne to miejsce. Jest pyszny - nuty lawendy są naprawdę wyczuwalne, intensywne. Choć mam pewność, że czysto lawendowy nie jest.
Natomiast destylaty tam kupione fantastyczne - np. travarica czy martinovica.

Pozdrav! :hut:
Zosia i Piotrek
Globtroter
Avatar użytkownika
Posty: 60
Dołączył(a): 10.07.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) Zosia i Piotrek » 05.02.2014 23:14

minimartini napisał(a):Witajcie,
niestety Świętem wina w Jelsie już się nie nacieszyliśmy - opuszczaliśmy wyspę.
Może jakieś zdjęcia wstawcie z tego dnia - to chociaż tak "nadrobimy" ;)


Święto wyglądało na bardzo udane, choć jak dla nas zbyt duże tłumy. Pojechaliśmy tam tylko jednego dnia wieczorem, z czystej ciekawości :oops:

P.S. Co do miodu lawendowego - my kupiliśmy właśnie w Ivan Dolac ;)


Może następnym razem się skusimy :wink:
Pozdrawiamy i zapraszamy na relację z kolejnego dnia!
Zosia i Piotrek
Globtroter
Avatar użytkownika
Posty: 60
Dołączył(a): 10.07.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) Zosia i Piotrek » 05.02.2014 23:34

Dzień 7 – 30/08/2013
Uvala Dubovica…… za błogie chwile trzeba zapłacić


Pogoda od samego rana dopisywała, więc postanowiliśmy po szybkim śniadanku, wybrać się na kolejną plażę, na którą aby się dostać, trzeba trochę się zmęczyć… Uvalę Dubovica.

Obrazek

Do wyboru dwie drogi dojazdu- główna, asfaltowa ale i średnio ciekawa widokowo, druga – szutrowa, z widokiem na morze i wyspy od strony południowej. Oczywiście wybieramy drugą :)
Z racji tego, że udało nam się wcześnie wstać i wybrać, była godzina 8.30, gdy dojechaliśmy do parkingu- plus taki, że mieliśmy miejsc parkingowych do wyboru do koloru, przed nami był tylko 1 samochód. Zaparkowaliśmy jak najbliżej zejścia z lewej strony i obładowani torbami i dzieciami, podążyliśmy kamienną ścieżką w dół.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

A to już na plaży… piękna i bezludna… przynajmniej na chwilę ;)

Obrazek

Bezludnością wyspy nie nacieszyliśmy się zbyt długo, po ok 15 minutach zeszły kolejne grupy, a w ciągu kolejnych godzin wymieniały się osoby nieustannie- jedni przychodzili, drudzy odchodzili.

Pogoda typowa dla Chorwacji, gorące słońce, woda lazurowa przejrzysta, dlatego czas upływał na odpoczynku na plaży na przemian z morskim orzeźwieniem.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Nie zabrakło także krótkiej wycieczki po okolicy...

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Mąż zajęty obchodem, ja i koleżanka debatowałyśmy o wszystkim i o niczym, a nasz maluch zawierał pierwszą przyjaźń... międzynarodową. Piękne w dzieciach jest to, że mogą mówić różnymi językami, a i tak się dogadają.
Tutaj z niemieckojęzycznym kolegą...pozdrawiamy :hut:

Obrazek

Na koniec wspólna kąpiel

Obrazek

i tak minęło większość dnia... czas wracać do I.D.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

:papa:
minimartini
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 666
Dołączył(a): 26.07.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) minimartini » 05.02.2014 23:38

Zosia i Piotrek - Nie mogę się doczekać Waszego "następnego dnia" ;) zwłaszcza, że teraz piszemy razem - jestem ciekawa ile wspólnych miejsc odwiedziliśmy i gdzie się mijaliśmy.
Co do Święta - tak czuliśmy, że będzie tłum, niemniej chętnie bylibyśmy jego częścią :mrgreen:

edit.: właśnie widzę, że jest kolejna część relacji! :) W takim razie oddaję się lekturze.
Co do Dubovicy - mieliśmy mieszane odczucia... Nie zachwyciła nas. Może to wina ilości osób...? Zatoka piękna, lecz jak dla nas zabrakło "tego czegoś". Nadmienię, że to właśnie tu pierwszy raz w CRO spotkałam... Jeżowce! :) Tak, tak. Sama byłam w szoku, bo nigdy wcześniej na żywo ich nie widziałam.

Pozdrawiam Was!
Zosia i Piotrek
Globtroter
Avatar użytkownika
Posty: 60
Dołączył(a): 10.07.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) Zosia i Piotrek » 05.02.2014 23:58

Z racji tego, że 8-ego dnia wróciliśmy na Lucisce by się rozkoszować jej urokiem, zdjęć posiadamy niewiele, a raczej żadne nie jest wystarczająco dobre by pokazać :oops: , wrzucę parę fotek z wieczoru spędzonego w Jelsie- był to pierwszy dzień Święta Wina. Zdjęcia w niezbyt dobrej jakości, ale oddają urok i klimat imprezy

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Kilka słów o imprezie: tłumy turystów ale także i przede wszystkim lokalnych małych i większych przedsiębiorców winniarskich, którzy wystawiali swoje specjały na stoiskach- można było zakupić pyszne prosiuto i sery różnego rodzaju. Jeśli chodzi o degustacje wina- amatorzy tego trunku wykupywali bilet- chyba ok 30kn i w tej cenie mogli spróbować win właściwie z każdego stoiska. Nie pamiętamy już dokładnie jak to działało, ale bilet ten wliczał się w cenę ewentualnie zakupionej butelki/butelek wina (obniżał cenę).
Restauracje i kawiarnie zapełnione po brzegi, gdy przyjechaliśmy (wieczór), nie było żadnych wolnych miejsc siedzących. Każdy siadał, gdzie chciał :wink:

Rewelacyjne były grilowane krewetki (tak sądzimy, że to właśnie to jedliśmy) :oops:
Impreza toczyła się po obu stronach portu. Z lewej była także impreza techno pod chmurką, z prawej chorwacki folklor..

Całość niestety psuły stragany z tandetną chińszczyzną :evil: (bez obrazy, to tylko subiektywne odczucia).

Ogólnie na imprezę warto się udać.... :papa:
Zosia i Piotrek
Globtroter
Avatar użytkownika
Posty: 60
Dołączył(a): 10.07.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) Zosia i Piotrek » 06.02.2014 00:04

minimartini napisał(a):Zosia i Piotrek - Nie mogę się doczekać Waszego "następnego dnia" ;) zwłaszcza, że teraz piszemy razem - jestem ciekawa ile wspólnych miejsc odwiedziliśmy i gdzie się mijaliśmy.
Pozdrawiam Was!


Witaj minimartini!!!
Dzisiaj dołączyliśmy do czytających Twoją poślubną relację. Mamy nadzieję na kolejny wątek Twojej opowieści :D
My również pozdrawiamy :papa:
JoannaMaxel
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 583
Dołączył(a): 16.12.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) JoannaMaxel » 06.02.2014 11:11

Witajcie! Czytam na przemian Was i minimartini :) i wiem na pewno, że tym razem Hvar będzie na liście miejsc obowiązkowych :) A jak się uzależnię tak jak Wy ;) My będziemy rzut żwirkiem od wyspy :)
przemo99
Croentuzjasta
Posty: 471
Dołączył(a): 14.01.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) przemo99 » 07.02.2014 14:21

Zosia i Piotrek dopiero teraz znalazłem tą relację. Wygląda na to że byliśmy w tym samym terminie apartament nad wami:) Nawet raz omyłkowo mieliśmy rozpalać waszego grilla bo myśleliśmyże to nasz :mrgreen:

Oj fajnie tak powspominać. Bardzo fajna relacja.

Dobrze wspominam Ivana:)

pozdrowienia
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Nasze Relacje z podróży


  • Podobne tematy
    Ostatni post

cron
Uzależnieni od Hvaru?- 24.08 - 01.09.2013 - strona 4
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019