Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Uzależnieni od Hvaru?- 24.08 - 01.09.2013

Nasze relacje z wyjazdów do Chorwacji. Chcesz poczytać, jak inni spędzili urlop w Chorwacji? Zaglądnij tutaj!
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
mariusz_77
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2331
Dołączył(a): 26.09.2011

Nieprzeczytany postnapisał(a) mariusz_77 » 30.12.2013 21:41

Ooo nasz ukochany Hvar więc nie może nas tu zabraknąć... :D

fajnie, że w zimne wieczory dajecie nam szansę poczytać i powspominać... :hut:

w oczekiwaniu na kolejny wyjazd... oczywiście na Hvar

Pozdrawiamy :papa:
Zosia i Piotrek
Globtroter
Avatar użytkownika
Posty: 60
Dołączył(a): 10.07.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) Zosia i Piotrek » 31.12.2013 11:39

mariusz_77 napisał(a):Ooo nasz ukochany Hvar więc nie może nas tu zabraknąć... :D

fajnie, że w zimne wieczory dajecie nam szansę poczytać i powspominać... :hut:

w oczekiwaniu na kolejny wyjazd... oczywiście na Hvar

Pozdrawiamy :papa:


Witamy mariusz_77
...bardzo się cieszymy, że nasza relacja została tak ciepło przyjęta. Mieliśmy pewne obawy czy po takim wysypie hvarskich relacji będzie chciał jeszcze ktoś naszą poczytać. Najwyraźniej nie tylko nas urzekł Hvar by jeszcze choćby raz tam wrócić.

Pozdawiamy :papa:
mariusz_77
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2331
Dołączył(a): 26.09.2011

Nieprzeczytany postnapisał(a) mariusz_77 » 31.12.2013 13:58

Zosia i Piotrek napisał(a):...bardzo się cieszymy, że nasza relacja została tak ciepło przyjęta. Mieliśmy pewne obawy czy po takim wysypie hvarskich relacji będzie chciał jeszcze ktoś naszą poczytać. Najwyraźniej nie tylko nas urzekł Hvar by jeszcze choćby raz tam wrócić.

Pozdawiamy :papa:


Hvarskich relacji nigdy nie za wiele :D :D ... a kto raz tam zawita na pewno wróci...
kiedyś sobie założyłem, że trzeba zwiedzać świat i szkoda czasu na wracanie w te same miejsca ... przez 10 lat to się udawało do czasu dojechania na Hvar ... jest to jedyne miejsce za którym na prawdę, szczerze tęskniliśmy i do którego wracamy... no może jeszcze Korsyka mogłaby się równać...
więc piszcie i wstawiajcie jak najwięcej zdjęć :D

Pozdrawiam :papa:
m@rek
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 831
Dołączył(a): 15.07.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) m@rek » 31.12.2013 14:28

Witam sąsiadów :)

Z przyjemnością poczytam i powspominam, ciekaw jestem Waszych wrażeń z Hvaru i ID.
Zosia i Piotrek napisał(a):Oto nasz apartament:
Obrazek

Poprawcie jeśli się mylę, do Waszego apartamentu wchodzi się schodami do góry :?:
Ciekawe kto jeszcze z forumowiczów w tym samym czasie stacjonował w ID :D

Pozdrawiam
m@rek
Zosia i Piotrek
Globtroter
Avatar użytkownika
Posty: 60
Dołączył(a): 10.07.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) Zosia i Piotrek » 31.12.2013 15:00

m@rek napisał(a):Witam sąsiadów :)

Z przyjemnością poczytam i powspominam, ciekaw jestem Waszych wrażeń z Hvaru i ID.
Zosia i Piotrek napisał(a):Oto nasz apartament:
Obrazek

Poprawcie jeśli się mylę, do Waszego apartamentu wchodzi się schodami do góry :?:
Ciekawe kto jeszcze z forumowiczów w tym samym czasie stacjonował w ID :D

Pozdrawiam
m@rek



m@rek witaj serdecznie!!
Nie mylisz się..po schodach do góry w prawo i do końca - drzwi na wprost. Jeśli trafiliśmy na ten sam termin, mamy nadzieję, że nie byliśmy uciążliwymi sąsiadami :wink:

Pozdrawiamy!
Zosia i Piotrek
Globtroter
Avatar użytkownika
Posty: 60
Dołączył(a): 10.07.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) Zosia i Piotrek » 31.12.2013 15:08

mariusz_77 napisał(a):
Hvarskich relacji nigdy nie za wiele :D :D ... a kto raz tam zawita na pewno wróci...
kiedyś sobie założyłem, że trzeba zwiedzać świat i szkoda czasu na wracanie w te same miejsca ... przez 10 lat to się udawało do czasu dojechania na Hvar ... jest to jedyne miejsce za którym na prawdę, szczerze tęskniliśmy i do którego wracamy... no może jeszcze Korsyka mogłaby się równać...
więc piszcie i wstawiajcie jak najwięcej zdjęć :D

Pozdrawiam :papa:


My od takich samych założeń wyszliśmy, choć dla nas to był trzeci wspólny wyjazd do Cro, dla nas i dziecka-drugi ;) Jednak po pierwszym kroku na wyspie Hvar odnaleźliśmy to, czego ciągle szukaliśmy: jakiejś dzikości, bliskości z naturą, spokoju i ciszy...i nie wiem czego jeszcze. Ale to coś, co ma wyspa, nie pozwala nam o niej zapomnieć ;) i jej omijać ;)
m@rek
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 831
Dołączył(a): 15.07.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) m@rek » 31.12.2013 15:35

Zosia i Piotrek napisał(a):Nie mylisz się..po schodach do góry w prawo i do końca - drzwi na wprost. Jeśli trafiliśmy na ten sam termin, mamy nadzieję, że nie byliśmy uciążliwymi sąsiadami :wink:
Pozdrawiamy!

termin ten sam, wejście do Waszego apartamentu widziałem z "mojego" tarasu :)
jakoś utkwił mi w pamięci "osobnik" z dziećmi obładowany rożnej maści pływadłami :) ... łączyłem się w cierpieniu :wink:
w drodze na plażę często mijaliśmy Wasz samochód ale jakoś nie mogliśmy na siebie trafić

Pozdrawiam i życzę udanego sylwestra Wam i pozostałym czytelnikom
Zosia i Piotrek
Globtroter
Avatar użytkownika
Posty: 60
Dołączył(a): 10.07.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) Zosia i Piotrek » 31.12.2013 16:23

m@rek napisał(a):termin ten sam, wejście do Waszego apartamentu widziałem z "mojego" tarasu :)
jakoś utkwił mi w pamięci "osobnik" z dziećmi obładowany rożnej maści pływadłami :) ... łączyłem się w cierpieniu :wink:
w drodze na plażę często mijaliśmy Wasz samochód ale jakoś nie mogliśmy na siebie trafić

Pozdrawiam i życzę udanego sylwestra Wam i pozostałym czytelnikom



Ten osobnik to mój mąż ;) a podział jakiś musi być. On targa zabawki na plażę i z powrotem, a ja...syna. Chyba, że akurat nasz pierworodny wybierze plecy taty jako środek transportu..wtedy bagaże częściowo lądują u mnie :lol: Cóż zrobić, gdy mąż lubi wykazywać się siłą ;)

Szczęśliwego Nowego 2014 Roku Wam życzymy!!!
Zosia i Piotrek
Globtroter
Avatar użytkownika
Posty: 60
Dołączył(a): 10.07.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) Zosia i Piotrek » 02.01.2014 13:37

Witamy Wszystkich w Nowym Roku :) Jaki wiosenny jest styczeń tego roku, nie sądzicie? :lol:

Dzień 4 – 27/08/2013
Leniuchowanie z przygodami

Jak udało nam się przeczytać na niejednej Waszej relacji i Wam czas spędzany na wakacjach mija w zastraszającym tempie. Tym razem wcale nie było inaczej. Tak oto udało nam się dobrnąć do półmetka naszych wczasów. Codzienny rytuał czyli śniadanko na tarasie- dokonany, czas na plażę. Tego dnia okazało się, że od rana nie ma prądu. Najpierw myśleliśmy, że to w naszym apartamencie może korki wybiło. Mąż jednak je sprawdził i okazało się, że wszystko jest ok. W drodze na plażę zagadnęliśmy naszych gospodarzy i okazało się, że po prostu.. nie ma prądu. Do godziny powinno być ok.

Obrazek

Zastanawialiśmy się, czy plaża tego dnia to dobry pomysł, ale po wczorajszej eskapadzie do Starego Gradu postanowiliśmy trochę poleniuchować, a po obiadku udać się na małe zakupy do Jelsy.
Niebo raczej nie zachęcało do plażowania, jednak temperatura była nadal wysoka, dlatego plażowało się bardzo przyjemnie.

Obrazek
Obrazek
Obrazek

Mąż, którego siedzenie i patrzenie w żonę, nie interesuje zbyt długo, wyrusza na poszukiwanie nowości.

Obrazek

Na swojej drodze napotyka:
*Kwiatki w skale (na Hvarze standardowy widok by pomiędzy gołą skałą rosły sobie tzw. Skalniaczki)

Obrazek

*Syrenkę na brzegu

Obrazek

* Statek tak daleko, a jednak jak blisko...

Obrazek

*Chmury deszczowe

Obrazek
Obrazek

Gdy zbliżaliśmy się do godziny 14tej, udaliśmy się do apartamentu, aby coś przekąsić. Ponieważ prądu nadal nie było, a pogoda robiła się coraz bardziej pochmurna, postanowiliśmy przyspieszyć nasz wyjazd do Jelsy. Tutaj niestety zdjęć brak, aparat grzecznie spoczywał na stoliku w apartmanie.
Przypomina mi się jednak, że wyjazd ten był wyjątkowy i na długo zapadł w naszej pamięci.
Jak wspominałam, wyjeżdżając , w apartamencie nadal nie było prądu. Nie byliśmy za bardzo dociekliwi co z tym prądem, dlatego trochę nas zdziwiło, że po drodze w ID sklepiki były zamknięte, gdy zazwyczaj o tej porze były otwarte. Problem się okazał, gdy dojechaliśmy do…. tunelu w stronę Pitve ;] Światła nie działały! Co tu teraz???
Czekamy ok. 5 minut i … nic. Krótka narada i stwierdzamy, że ja idę spojrzeć czy jakiś pojazd jest w tunelu. Przyjęliśmy, że wszyscy będą mieć włączone światła w pojazdach :D
Ja idę na czaty, a tym czasem, za nami ustawiają się kolejne auta. Kolejka robi się już co raz większa, ale jakoś nikt oprócz mnie nie idzie sprawdzić co się dzieje.
W tunelu namierzam 1 pojazd, nim on wyjechał, do tunelu od strony wjechały jeszcze 2 auta i 1 skuter ;] Wyjechali! Uff.. szybko wskakuję do naszego samochodu i ruszamy… i znów samochód z naprzeciwka- ktoś był szybszy ;) Wycofaliśmy. W sumie zajęło ok. 25 minut, aby wjechać do tunelu.
Z duszą na ramieniu, by komuś z naprzeciwka nie przyszło do głowy by wjechać w tym samym momencie do tunelu, wyjeżdżamy w kierunku Pitve. Za nami sznur samochodów 8O
Pitve jak zwykle minęliśmy, szukaliśmy lepszej okazji by zwiedzić tą uroczą miejscowość. Niestety, jak się okazało, w te wakacje nie osiągnęliśmy tego celu :cry:
W Jelsie leniwym spacerkiem podążamy do marketu, później na straganik z warzywami i owocami i na obowiązkowe lody :hut: .
Dzień kończymy właściwie w ten sam sposób, co poprzedni. Kolacja na tarasie, kąpiel, dzieci do łóżek, a dorośli jak te myszy… harcują po nocy ;)
barti75
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 729
Dołączył(a): 15.04.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) barti75 » 02.01.2014 14:49

Super relacja jakbym tam normalnie był, dzięki Waszej relacji i zdjęciom wiem, że wena na robotę zniknęła równie szybko jak mijające dni urlopu na już zeszłorocznym urlopie w Ivan Dolcu :?
My z ID wyjeżdżaliśmy 23 sierpnia więcej fotek please bo jakoś, bardziej podobają mi się fotki innych osób niż własne, mimo że większość z nich robionych w tych samych miejscach to jakoś inaczej to wygląda, jakby ładniej niż na własnych :mrgreen:
Zosia i Piotrek
Globtroter
Avatar użytkownika
Posty: 60
Dołączył(a): 10.07.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) Zosia i Piotrek » 06.01.2014 14:49

Witaj barti75!
Dziękujemy bardzo za miłe słowa.

My także liczyliśmy, że relacja pomoże nam ożywić wspomnienia i przetrwać zimowy czas do kolejnych wakacji.
Zapraszamy na relację z kolejnego dnia :)

Dzień 5 – 28/08/2013
Do zakochania jeden krok………. Uvala Lucisca.
Hvarskie popołudnie.


Już poprzedniego wieczora, delektując podniebienie lokalnym winem, a oczy i uszy widokiem i szumem ukochanego morza, postanowiliśmy, że kolejnego dnia odwiedzimy tą słynną i polecaną zatokę…. Zatokę Lucisca.

Myślimy, że nikt nam nie będzie miał nam za złe, że ten odcinek relacji przedstawimy w myśl zasady: „minimum słów, maksimum treści” :mrgreen: Czyli zdjęcia powiedzą Wam wszystko.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Jak to bywało co dzień… mąż szybko znudził się i poleciał na skałki by trochę pofocić. Stąd takie widoki:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Znaleźliśmy swoje miejsce na ziemi, możemy leżeć i patrzeć i tak cały czas....

Obrazek

Miły czas plażowania, a mężowi- focenia, przerwał nadchodzący…. deszcz :evil: Większość plażowiczów pozbierała ekwipunek i uciekła z plaży, my postanowiliśmy ten deszcz przeczekać :lol: i to był…….. wspaniały plan! (nie liczymy jednego osobnika, któremu deszcze nie przeszkadzał w podwodnej eksploracji)...

Obrazek

Deszcz padał intensywnie przez ok. 15-20minut, ale pobliskie skałki pozwoliły nam na bezpieczne (czytajcie suche) schronienie.
Byliśmy bardzo ciekawi czy nie przyjdzie nam wracać do samochodu w deszczu, jednak mile się rozczarowaliśmy. Zaraz, gdy przestało padać, słoneczko wyszło zza chmur i świeciło do samego wieczora… dlatego postanowiliśmy kontynuować plażowanie :D a mąż zwiedzanie okolicznych wysokości.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

W ten oto sposób minął nam ranek, południe i popołudnie :)

Obrazek

Jakoś ok. godz. 17tej postanowiliśmy opuścić plażę. Słońce jednak jeszcze wysoko świeciło na niebie, dlatego udaliśmy się na krótki rekonesans do Hvaru.

Obrazek

Na urokliwej i pełnej wrażeń drodze napotykamy kolejną obleganą zatokę.. Uvala Dubovica.

Obrazek

Obrazek

Ten punkt zostawiamy sobie jednak na inny dzień.
Sam wjazd do Hvaru nie przyciągał nas jakoś magnetycznie, choć twierdza górująca nad miastem z oddali robiła wrażenie. Jeszcze tylko trzeba znaleźć parking, mijamy jeden za 10 kun/h i jedziemy bliżej centrum, tam jednak cena 15kun/h trochę nas przeraża i wracamy na ten wcześniejszy. Zaoszczędzone kuny przeznaczamy na lody :wink:

Obrazek

Po długim plażowaniu w zatoce, niestety nie starczyło nam i dzieciakom sił na konkretne zwiedzenie Hvaru. Wizyta raczej polegała na spacerze wzdłuż mariny...

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

...zjedzeniu lodów i na poszukiwaniu miodu lawendowego, którego oczywiście nie znaleźliśmy. Jak też później się dowiedzieliśmy- raczej lawendowy miód już nie jest w sprzedaży, w związku z ubogą ilością lawendy po niedawnym pożarze. Mieszkańcy taki miód robią dla siebie, a jak już sprzedają, to cena mówi sama za siebie. W przypadku miodów za 50-80 kun to mamy nie spodziewać się, że będzie to lawendowy miód, prędzej mieszany :(
W drodze powrotnej krótka przerwa dla dzieci :wink:

Obrazek

I powrót na parking

Obrazek

Dzieci posnęły w samochodzie, więc ominął nas etap usypiania :) Jak co wieczór... taras należy dla dorosłych :wink: :papa:
Użytkownik usunięty

Nieprzeczytany postnapisał(a) Użytkownik usunięty » 06.01.2014 15:43

Widzę, że juniorowi się bardzo podoba :wink:

Nie narzekał czasami :?:
te kiero
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 8604
Dołączył(a): 27.08.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) te kiero » 06.01.2014 17:08

Zosia i Piotrek napisał(a): słynną i polecaną zatokę…. Zatokę Lucisca.

naprawdę zachwycające i wyjątkowo trafiające w moje gusta miejsce
Zosia i Piotrek napisał(a):Myślimy, że nikt nam nie będzie miał nam za złe, że ten odcinek relacji przedstawimy w myśl zasady: „minimum słów, maksimum treści” :mrgreen: Czyli zdjęcia powiedzą Wam wszystko.

zdjęcia zrobiły swoje w zupełności :D nie mam za złe :wink:
Zosia i Piotrek napisał(a):Deszcz padał intensywnie przez ok. 15-20minut, ale pobliskie skałki pozwoliły nam na bezpieczne (czytajcie suche) schronienie.

trochu jednak zaskok 8O , choć niebo jak widać na fotach nie było przejrzyste
Zosia i Piotrek
Globtroter
Avatar użytkownika
Posty: 60
Dołączył(a): 10.07.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) Zosia i Piotrek » 06.01.2014 17:21

Witajcie serdecznie :)

Lednice napisał(a):Widzę, że juniorowi się bardzo podoba :wink:

Nie narzekał czasami :?:


Nasz Młody nie należy do tych narzekających :lol: Jednakże ma w sobie zdwojoną upartość, stąd w tym roku znowu Hvar. Od powrotu z wakacji tylko pyta "jedziemy dziś do Vandolaka?" albo "ja chcę do Borysa" :lol:

te kiero napisał(a):trochu jednak zaskok 8O , choć niebo jak widać na fotach nie było przejrzyste


Hehehe... my takie zaskoczenie mieliśmy właściwie każdego wieczora, a tego dnia wręcz plażując, widzieliśmy przesuwające się od strony Scedro masy chmur deszczowych i opad był tylko kwestią czasu. Zastanawiające jednak, że tego dnia deszcz ominął drogi i te szutrowe, i te główne. Dotarł do zatoki, wypadał się i zniknął :D
mariusz_77
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2331
Dołączył(a): 26.09.2011

Nieprzeczytany postnapisał(a) mariusz_77 » 06.01.2014 17:32

Ach jakie wspaniałe zdjęcia i wspomnienia z także naszej ulubionej zatoki... :D dzięki... już nie możemy się doczekac kolejnej tam wizyty...

... a miód lawendowy kupowaliśmy we Vrbosce... mmm pachniał lawendą... całe 4 słoje starczyły nam może na 3 miesiące :x ... tym razem kupimy więcej :D :D :papa:
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Nasze Relacje z podróży


  • Podobne tematy
    Ostatni post

cron
Uzależnieni od Hvaru?- 24.08 - 01.09.2013 - strona 2
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019