napisał(a) ania77 » 20.09.2011 22:35
Super
Zazwyczaj staram się czytać książkę po kolei od początku do końca, ale tą oprócz tego, że czytam w kolejności, przeglądam też na wyrywki. W ramach czytania doszłam dopiero do Ninu, bo choć czytam szybko nie miałam dziś za dużo wolnego czasu i siłą zmuszam się, żeby jednak iść spać, bo jutro jakoś muszę wstać rano:) Uśmiałam się, bo w ramach przeglądania na wyrywki, na przedostatniej stronie znalazłam przed chwilą: "Nie wyobrażam sobie, że ktoś zapakuje do bagażnika cały uwędzony udziec świni (...)". Ja sobie jak najbardziej wyobrażam, bo z miłości do prsuta już nam się to zdarzyło:) W ogóle coś mi dzisiaj te prsutowe historie podchodzą, bo nieźle się też uśmiałam przy obowiązkowych dwóch szynkach w tradycyjnym domu:) Chyba to wszystko przez to, że w tym roku wracając do Polski nie zapakowaliśmy całego udźca...
Nie planujesz kolejnej książki? Bo mam pewność, że tą przeczytam za szybko...