Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Tribunj 2016 czyli nuuuuda! I oto właśnie mi chodziło!

Nasze relacje z wyjazdów do Chorwacji. Chcesz poczytać, jak inni spędzili urlop w Chorwacji? Zaglądnij tutaj!
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
Slavko1974
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 709
Dołączył(a): 17.12.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) Slavko1974 » 13.02.2017 12:57

Witam ponownie po długiej przerwie :). Idzie mi ta relacja w wielkim bólu, ale troszkę spraw osobistych i zawodowych przeszkodziło mi w spokoju zarówno dokończyć relację jak i poczytać nowości na forum. Teraz już będę nadrabiał, na razie fotki a i opisów też będzie więcej.
Na razie jeszcze błądzimy po Sibeniku. Dzień powoli chyli się ku zachodowi a my przemykamy uliczkami...

1.JPG

2.JPG

3.JPG

4.JPG

5.JPG
Slavko1974
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 709
Dołączył(a): 17.12.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) Slavko1974 » 13.02.2017 14:58

Trafiliśmy na przygotowania a właściwie już początek festiwalu dziecięcego. Całe miasto obwieszone pracami dzieci.
Widowisko a raczej widowiska świetne, ale w sumie byliśmy już tak zmęczeni, że miejsca, w których odbywały się spektakle i imprezy omijaliśmy szerokim łukiem. Mimo wieczoru było potwornie parno i widać było, że dzieci maja już dość.
Wobec tego ostatnie kilka fotek z niezatłoczonych miejsc i do domu.

2.JPG

1.JPG

3.JPG

4.JPG

5.JPG
Slavko1974
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 709
Dołączył(a): 17.12.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) Slavko1974 » 13.02.2017 15:46

Ostatnie ujęcia na twierdze św. Jana i Michała o ile pamiętam. Fotki nie są ładne bo robione już z parkingu przy naszym autku. Zwiedzanie tych obiektów zostawiłem sobie na kolejną okazję. Parkowaliśmy przy straży pożarnej, w sumie niezłe miejsce wypadowe. Do twierdzy św. Mikołaja już nie doszliśmy, dla dzieci już to było za dużo a i rodzicie tez już chcieli odpocząć :).

1.JPG

2.JPG


Gdzieś w necie znalazłem wzmiankę, że była (jest?) jeszcze twierdza barona von Degenfeld ale ciężko znaleźć więcej informacji o tym obiekcie.
W każdym razie my już w drodze powrotnej, krótki przystanek przy moście,

3.JPG

4.JPG

5.JPG


A potem jeszcze jeden krótki postój na siku ( w aucie uzupełnialiśmy płyny całymi litrami, to nawet dystans 20 km był za długi, żeby bez postoju go zaliczyć. W zamian natura zrewanżowała nam się takimi widokami:

6.JPG

7.JPG


I tak nasza całodzienna wyprawa do Sibenika dobiegła końca. Tak tak, wiem, że przynudzam, ale ostrzegałem już w tytule :D.
Dla nas w każdym razie była ona pełna wrażeń. Na następny raz już lepiej opracuję plan wycieczki.
W następnym odcinku parę wieczornych pejzaży z zachodzącym słońcem za wzgórzem z kapliczką oraz wyprawie na to wzgórze (czyli jak skomplikować sobie spacer).
CDN.
Kapitańska Baba
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 6709
Dołączył(a): 16.12.2016

Nieprzeczytany postnapisał(a) Kapitańska Baba » 13.02.2017 15:57

Dzięki za Szybenik:) W sierpniu tam zaczynamy więc miło popatrzeć w oczekiwaniu:)
21monika
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2915
Dołączył(a): 25.04.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) 21monika » 13.02.2017 20:07

Miło powspominać to co się widziało w 2014r. :papa:
Slavko1974
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 709
Dołączył(a): 17.12.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) Slavko1974 » 14.02.2017 11:02

beatabm napisał(a):Dzięki za Szybenik:) W sierpniu tam zaczynamy więc miło popatrzeć w oczekiwaniu:)


Cieszę się, że komuś moja relacja się przyda :)

Wracając do tematu. Po wyczerpującej eskapadzie do Sibenika, cały następny dzień wypełniał nam plażing. Tego byłem chyba najbardziej zapracowanym człowiekiem na plaży - córki wymyślały jakie mam zamki, baseny, groty i tym podobne rzeczy robić. Cholera, przerzuciłem chyba kilka ton piasku i kamyczków, w każdym razie ukształtowanie brzegu morskiego w Tribunj tego dnia znacznie się zmieniło :lol:

Ale za to wieczorem natura mnie nagrodziła. Ogółem zrobiłem kilkadziesiąt ujęć, ale rzecz jasna nie będę wszystkich umieszczał bo zarobię bana za spam :). Fotki nie są jednakowe bo majstrowałem z ustawieniami w aparacie.

1.JPG

2.JPG

3.JPG

4.JPG

5.JPG

6.JPG

7.JPG

8.JPG

9.JPG

10.JPG

11.JPG

12.JPG

13.JPG

14.JPG
Slavko1974
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 709
Dołączył(a): 17.12.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) Slavko1974 » 14.02.2017 12:14

Następnym naszym celem miało być wzgórze z kościółkiem (kapliczką), które tak namiętnie fociłem przy zachodzie słońca.
Zaplanowałem trasę dojścia (w mojej opinii doskonałą) i w drogę. Ponieważ planowaliśmy również zanurzyć się w odmętach Jadranu przy plaży Zamalin, pomyślałem, że włożymy cały ekwipunek plażowy do auta, zaparkujemy gdzieś na dróżce prowadzącej do tej kapliczki, a potem przeparkujemy autko przy plaży, żeby tego taboru całego daleko nie nosić.
Problem pojawił się już na początku, bo nikt z kilku zapytanych osób nie potrafił mi powiedzieć ani wskazać, którędy się idzie na to wzgórze. Nie wiem, czy ja miałem takiego pecha czy co, ale nikt z napotkanych osób nie rozumiał ni w ząb ani słowa po angielsku, nawet sprzedawczynie w lodziarniach przy samej plaży. Na pierwszy rzut oka studentki, ale jak zapytałem w moim mniemaniu dość poprawną angielszczyzną to patrzyły na mnie jak na kosmitę. No cóż, pomyślałem, nie poddawaj się. Nie chcecie mi powiedzieć to nie! Lodów u Was już więcej nie kupię! Objechałem to cholerne wzgórze 2 razy i w końcu znalazłem początek naszej trasy. A wyglądał tak:

https://www.google.pl/maps/@43.7565348,15.7430769,3a,75y,210.33h,77.76t/data=!3m6!1e1!3m4!1sl2Z1mfMsZmxIt2nzKtes2w!2e0!7i13312!8i6656!6m1!1e1?hl=pl

https://www.google.pl/maps/@43.7565348, ... 6656?hl=pl

Pomyślałem sobie - może 10 minut spacerku po dosyć nierównej ścieżce i będziemy na górze. Nasze bagaże to: wózek spacerówka, 2 butelki wody, chrupki, aparat fotograficzny i parę pierdół. No to zaczynamy!
Taaaaaa... Szybko się okazało, że ta dosyć nierówna ścieżka to była bardzo równa w porównaniu z tym, co było dalej. Wkrótce wózek okazał się zbędnym balastem, z kroku na krok coraz cięższym. Młodsza córka wkrótce znalazła się na moich rękach a starsza doczepiła się do mnie jak wagon. Zacisnąłem zęby, ale idziemy! Miejscami porobione były z kamieni schody, ale chyba dla wielkoluda, bo nawet ja miałem problemy po nich iść. Nie wiem, ile trwało wejście na szczyt, w każdym razie jak dotarliśmy, wyszeptałem jedno słowo: wody!!!
Po wyrównaniu oddechu przyszedł czas na podziwianie. Opuszczona kapliczka z drzwiami zabitymi deskami, jedna wyłamana, więc można było zajrzeć do środka. W środku tylko stół do odprawiania nabożeństw i duży drewniany krzyż oparty o ten stół, nic więcej. Wokół kapliczki może ze 30 grobów, zupełnie zaniedbanych. Widać, że od lat nikt tu nie zaglądał. Z tego co pamiętam, ostatni raz złożono tu zmarłego chyba w 1960 roku. Niestety, nie znalazłem informacji, kogo tu grzebano, czy to zwykły cmentarz, czy też chowano tu np. zmarłych zakaźnie chorych? Może ktoś forumowiczów zna więcej informacji o tym miejscu?
W każdym razie miejsce robi bardzo przygnębiające wrażenie i aż dziw bierze, że nikt się tym nie opiekuje. Tym bardziej, że do tej kapliczki prowadzi (jak się potem okazało - przy powrocie) droga krzyżowa, a ponadto nieco poniżej kapliczki jest pomnik poświęcony ofiarom wojny (nie pamiętam już której) ale też zaniedbany. Niestety niektóre litery już odpadły a niektóre były zbyt wyblakłe, żeby dokładnie przeczytać. Niestety - nie wiem czemu, ale gdzieś zaginęły mi fotki z kapliczka i tym pomnikiem. W każdym razie widok smutny.
Na szczęście znalazło się parę widoków, które nam wynagrodziły trud wspinaczki.

1.JPG

2.JPG

3.JPG

4.JPG

5.JPG

6.JPG

7.JPG

8.JPG

9.JPG

10.JPG

11.JPG

12.JPG

13.JPG
Heterka
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 461
Dołączył(a): 21.05.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Heterka » 14.02.2017 12:48

Witam - no pierwsze słyszę, ze nie można znaleźć wejścia do kapliczki na górce - wejście jest koło kościoła , prosto w górę i dróżka sama prowadzi. Dróżka bardzo się zmieniła na przestrzeni lat, kiedyś była to rzeczywiście wąska ścieżka, a teraz jest już wyłożona kamieniami dróżka w niektórych miejscach ze schodkami. Warto się tam wspiąć bo widoki są niezapomniane. Zdęcie wnętrza kapliczki w załączeniu.
Załączniki:
P1010058.JPG
IMG_0275.JPG
Slavko1974
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 709
Dołączył(a): 17.12.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) Slavko1974 » 14.02.2017 13:14

Nie napisałem, że nie można znaleźć wejścia do kapliczki, tylko, że ja go nie znalazłem, a to różnica. O tym, że jest wejście koło kościoła, mam zamiar napisać w następnym poście. Trzeba tylko wyłapać ironię w mojej opowieści, bo zamiast zafundować rodzinie przyjemny spacerek pod górę, zapewniłem im wspinaczkę wysokogórską. A za fotkę kapliczki dziękuję - kiedy ona była zrobiona?
Mikusiowa
Odkrywca
Posty: 64
Dołączył(a): 04.01.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) Mikusiowa » 14.02.2017 13:53

Wspominam wspinaczkę cudownie....i też wcale nie po schodkach ;)
W trakcie "zdobywania szczytu" z jednego z domów wyszła do nas starsza Pani i poczęstowała wodą :)
Widoki niezapomniane - to fakt
Pozdrawiam
Ostatnio edytowano 14.02.2017 18:58 przez Mikusiowa, łącznie edytowano 1 raz
Slavko1974
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 709
Dołączył(a): 17.12.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) Slavko1974 » 14.02.2017 14:35

Mikusiowa napisał(a):Wspominam wspinaczkę cudownie....i też wcale nie po schodkach ;)
W trakcie "zdobywania szczytu" z jednego z domów yszła do nas starsza Pani i poczęstowała wodą :)
Widoki niezapomniane - to fakt
Pozdrawiam


Czyli nie jestem jedyny :), a już myślałem, że tylko ja potrafię komplikować proste sprawy. No chyba, że Wasza trasa była wybrana świadomie :)

Jak już koleżanka Heterka wspomniała, główna trasa do kapliczki wiedzie obok kościoła naprzeciwko mostu kamiennego na wyspę. Naprawdę nie przyszło mi do głowy poszukać dokładniej na forum relacji z Tribunj z poprzednich lat, gdzie jest to wyraźnie opisane. Widocznie miałem jakieś zaćmienie.

5.JPG

6.JPG

7.JPG

8.JPG


Na szczęście jesteśmy już na dole, płyny i pokarmy uzupełnione to i humor powrócił :)

1.JPG

2.JPG

3.JPG

4.JPG


Wracając do autka pokibicowaliśmy miejscowym rozgrywkom w bule, czy też balote chyba według miejscowego języka.

9.JPG


I to by było na tyle, jeszcze tylko tatuś zaliczy wieczorne pływanie w Jadranie i dobranoc ;).
W następnym odcinku troszeczkę Trogiru. Ale to już jutro.
Mikusiowa
Odkrywca
Posty: 64
Dołączył(a): 04.01.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) Mikusiowa » 14.02.2017 19:01

Slavko1974 napisał(a):
Mikusiowa napisał(a):Wspominam wspinaczkę cudownie....i też wcale nie po schodkach ;)
W trakcie "zdobywania szczytu" z jednego z domów yszła do nas starsza Pani i poczęstowała wodą :)
Widoki niezapomniane - to fakt
Pozdrawiam


Czyli nie jestem jedyny :), a już myślałem, że tylko ja potrafię komplikować proste sprawy. No chyba, że Wasza trasa była wybrana świadomie :)

Trasa znaleziona po kilkunastominutowych poszukiwaniach. Wiedzieliśmy mniej więcej gdzie szukać.
Schodziliśmy już schodkami :)
Fajnie popatrzeć na znajome miejsca
Jeszcze 5 miesięcy i wracamy do Tribunj :)
marek leon
Odkrywca
Posty: 65
Dołączył(a): 19.06.2016

Nieprzeczytany postnapisał(a) marek leon » 14.02.2017 22:31

Relacja bardzo ciekawa i pomocna wszystkim, którzy odwiedzą Tribunj.
Do tej miejscowości jadę w lipcu (już nie mogę się doczekać). :hut:
Też zastanawiałem się nad wejściem na tę górkę, teraz już wiem. :mrgreen:
Chętnie popatrzę na Trogir - miło powspominać. :papa:
Mikusiowa
Odkrywca
Posty: 64
Dołączył(a): 04.01.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) Mikusiowa » 14.02.2017 22:47

marek leon napisał(a):Relacja bardzo ciekawa i pomocna wszystkim, którzy odwiedzą Tribunj.
Do tej miejscowości jadę w lipcu (już nie mogę się doczekać). :hut:
Też zastanawiałem się nad wejściem na tę górkę, teraz już wiem. :mrgreen:
Chętnie popatrzę na Trogir - miło powspominać. :papa:

Ooo my też w lipcu :)
Heterka
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 461
Dołączył(a): 21.05.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Heterka » 15.02.2017 15:14

Zdjęcie kapliczki było robione w 2006 roku, ale byliśmy tam w 2016 i kapliczka też była zamknięta.
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Nasze Relacje z podróży



cron
Tribunj 2016 czyli nuuuuda! I oto właśnie mi chodziło! - strona 4
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019