Problemem na tej trasie jest jej szerokość, która wymusza ciągłe baczenie na pobocza, żeby nie zawadzić o wystające kamienie. No i oczywiście słynne mijanki, przy których czasem trzeba mniej lub więcej cofać (z reguły cofa ten, który ma bliżej, ale czasem ciężko się dogadać w tym temacie).
Niemniej jednak dla w miarę ogarniętego kierowcy nie jest to jakieś wielkie wyzwanie, a frajdy z jazdy i widoków jest multum!
Ja wjeżdżałem benzyną 1,6 z LPG (ledwo 125 KM) i zero problemów, ale myślę, że nawet jakimś1,0 nie powinno być trudno, bo i takie tam widywałem.
Za rok planuję powtórkę, ale tym razem skuterem z wypożyczalni w Tučepi - powinno być jeszcze fajniej!

.png)
.png)
miałeś szczęście że trafiałeś na głębsze zatoczki , my jak byliśmy 1 razem to z innymi polakami otarliśmy się lekko, ale nie było wyjścia bo w kolejce było kilka aut z jednej i drugiej strony a mijanka była na mm i kombinowanie część w tył pod górkę cześć w tył z górki , jaja jak berety
Było tylko 5 śmiałków, ale sporo mijanek z powracającymi, na szczęście wszyscy z kulturą, że nawet nie cofałem 