Platforma cro.pl© Chorwacja online™ - podróżuj z nami po całym świecie! Odkryj Chorwację i nie tylko na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków ツ

Sport motocyklowy

Rozmowy na tematy nie związane z Chorwacją i turystyką. Tu można dyskutować rozrywkach, muzyce, sporcie itp. Można też prowadzić rozmowy "ogólnotowarzyskie". Zabronione są dyskusje o współczesnej, polskiej polityce.
Ale uwaga! Również tu obowiązuje przestrzeganie regulaminu forum i kulturalne zachowanie!
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
Vjetar
Legenda
Avatar użytkownika
Posty: 45308
Dołączył(a): 04.06.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Vjetar » 30.09.2009 16:04

WSBK Imola

Ben Spies-lider klasyfikacji generalnej-niestety nie poradził sobie w walce o pole position i cały weekend może uznać za swój słaby występ. Tym razem najszybszym okazał się Fabrizio.
Po raz pierwszy w tej formule wystartował Marco Simoncelli. Wpierwszym wyścigu gleba-w drugim po chamsku zajechał drogę Maxowi B.
Oj narobił sobie chłopak kolejnych wrogów. Bidula. Na pudle Haga, Biaggi, Fabrizio.

Race 1
Amerykanin zdążył nas już przyzwyczaić do słabszych startów-w trakcie nawijania kolejnych kilometrów wychodził zazwyczaj na czoło wyścigu.
Nie inaczej było tym razem. Rewelacyjnym startem popisał się z 6 miejsca Włoch Max Biaggi. I od praktycznie prowadził od 1 zakrętu do końca. Praktycznie bo na końcówce wyprzedził go będący w rewelacyjnej formie Hadze. Japończyk nie dał się wściekłym atakom Fabrizio. Ben dojechał dopiero na 4 miejscu. Czyżby tendencja spadkowa. Cały czas odrabiał a teraz co? Haga dziś bardzo mocny.

Race 2
Scenariusz się powtarza-liczą się tylko Haga, Fabrizio i Biaggi. Trochę namieszał Marco "wykaszając" rodaka. Zajął w końcu 3 miejsce.
Obrazek
Na pudle Fabrizio na 1 i Haga na 2. Ben Spies tym razem na 5 miejscu. Amerykanin stracił w ten weekend i w rezultacie Haga wyprzedza w generalce Spiesa o 3 punkty. Do końca sezonu jeszcze tylko dwie eliminacje. Kto wygra?
Spies nie podda się bez walki
Obrazek

We Włoszech Andrzej Chmielewski zdobył jeden punkt podczas ósmego w tym sezonie wyścigu motocyklowych Mistrzostw Europy klasy Superstock 600

I na koniec zajawka na MotoGP - oficjalnie potwierdziło się, że Casey Stoner wystąpi w nadchodzącej rundzie w Portugalii. W jakiej formie będzie Australijski mistrz?
Vjetar
Legenda
Avatar użytkownika
Posty: 45308
Dołączył(a): 04.06.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Vjetar » 02.10.2009 11:52

GP Portugalii

Uśmiechnięty, zadowolony, bojowy - zobaczymy w jakiej jest formie po absencji w ostatnich trzech wyścigach.
Obrazek

Kwalifikacje przebiegały pod dyktando kierowców Yamahy. Lorenzo za wszelką cenę chce wywrzeć presję na Rossim żeby popełnił jakiś błąd, żeby sie bał. Walka, walka, walka. No i młokos tym razem przytarł nosa mistrzowi i wygrał pole position. Rossi był szczęśliwym trafem drugi bo mocno po piętach deptał mu Stoner. A Australijczyk no cóż - aż miło było patrzeć jak kręci głową, że słabo że tył chodzi, że jeszcze trzeba poprawić to czy tamto. Wola walki taka jak w sezonie kiedy wygrywał wszystko. Późniejsza konferencja prasowa i wypowiedź, którą skierował głównie do dziennikarzy a którą skwitować można słowami Marka Twain'a: plotki o mojej śmierci są mocno przesadzone...

c.d. Wyścig

Start i jak z katapulty z drugiego rzędu na prowadzenie wychodzi Pedrosa. Ale o ile Hiszpan jest królem startu to na pierwszych okrażeniach boi się ryzykować - boi się, że opony nie są wystarczająco rozgrzane. Na tym korzysta Lorenzo i Stoner, którzy wyprzedzaja Daniego. Rossi nie daje rady utrzymać tempa Lorenzo. Jego Yamaha jest wyraźnie wolniejsza i stale traci. Gdyby tak miał się zakonczyć ten wyścig Jorge odrobiłby do Vale 12 punktów a do końca sezonu pozostają jeszcze 3 starty.
W połowie wyścigu Lorenzo miał 2,5 sekundy przewagi nad drugim Stonerem i prawie 10 sekund nad czwartym Rossim.
Chłopaki się mocno "rozjechali" i niestety mało ym razem było walki. Na metę wpadają w kolejności już dawno ustalonej czyli: Lorenzo, Stoner, Pedrosa. Dystans Lorenzo do Rossiego to teraz tylko 18 punktów.

I na koniec news: Ben Spies wystartuje w ostatnim Grand Prix Moto GP jako zawodnik z dziką kartą a w przyszłym roku będzie jeździł na pełnym etacie w Tech3.
Vjetar
Legenda
Avatar użytkownika
Posty: 45308
Dołączył(a): 04.06.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Vjetar » 16.10.2009 08:49

WSBK Magny Cours

Kwalifikacje wygrywa Ben Spies a pierwszy rząd dopełniają: Rea, Fabrizio, Biaggi. Haga zajął dopiero pięte miejsce.
Start do pierwszego wyścigu i rewelacyjnie odjeżdża całej stawce Amerykanin. Rekord pole position a teraz rewelacyjne tempo nie pozostawia złudzeń innym zawodnikom. Jedynie Biaggi próbuje jakoś utrzymać tempo lidera. Jednak i dalej w las tym słabiej trzymają opony i Haga raz po raz wyprzedzając rywali zaczyna zbiżać się do Spiesa. Przedostatni zakręt ostatniego okrążenia i Haga po szerokim torze Bena wychodzi na czoło. Sensacja. Ale to tylko przez chwilę-takie złudzenie i trochę skrót kamery-Spies ma lepszy tor jazdy i pierwszy przecina linię mety. Trzeci po dobrej i równej jeździe dla Maxa Biaggi.

Drugi wyścig to popis Hagi. Spies a raczej jego Yamaha jakby miała zadyszkę-totalny brak mocy. Widocznie mechanicy coś poprawili ...
Japończyk nie oddał zwycięstwa choć trochę krwi napsuł mu Rea. Ale tym razem nie doszło do kontaktu i w konsekwencji upadku.
Na mecie i na pudle: Haga, Biaggi, Rea. Ben Spies przyjeżdża dopiero czwarty.
Amerykanin nie zaliczy tej rundy do specjalnie udanej - miał powiększyć przewagę nad Japończykiem. Do Francji przyjechał jako lider a wyjeżdza jako vice.

Klasyfikacja przed ostatnim wyścigiem sezonu:
1. Haga 436 pkt.
2. Spies 426 pkt.
3. Fabrizio 346 pkt.

Tak więc zostały dwa wyścigi i 50 punktów do zdobycia.
Kto zostanie mistrzem świata ?

Największym pechowcem wystepów przez francuską publicznością był kolega z drużyny Spiesa - Sakes. W pierwszym wyścigu upadek i mało motocykl koziołkujący w poprzek toru nie zabrał kilku zawodników. Zawodnik wraca o własnych siłach do boksu. W drugim wyścigu tak niefortunny upadek, że zawodnik opuszcza tor na noszach.

Podczas dziewiątego, przedostatniego w tym sezonie wyścigu motocyklowych Mistrzostw Europy klasy Superstock 600, Andrzej Chmielewski, na francuskim torze Magny Cours, wywalczył kolejne punkty i awansował na dziewiąte miejsce w klasyfikacji generalnej.
Vjetar
Legenda
Avatar użytkownika
Posty: 45308
Dołączył(a): 04.06.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Vjetar » 22.10.2009 09:44

Grand Prix Australii

Kwalifikacje przebiegały przy dość niskiej jak na ten rejon świata temperaturze. Do tego te ptaki (jednemu Melandri skrócił życie). Walka rozgrywała się pomiędzy lokalnym faworytem, mistrzem i pretendentem. Trochę namieszać chciał Pedrosa ale nie wygrał. Stoner był w doskonałej formie i dyktował tempo. Wygrał. Drugi Rossi bardzo się starał ale nie dał rady (+0,05 sek). Trzecie miejsce zgarnął pretedentowi Pedrosa. Ale strata to już prawie 0,5 sek. Lorenzo zły ale wystartuje "dopiero" z czwartego miejsca. Capirossi zakwalifikował się na 13 miejscu ale do wyścigu zostaje cofnięty na ostatnie pole startowe. Jest to kara za zmianę silnika (ponad limit).

Wyścig
Wiadomo jaka jest sytuacja w tabeli. Rossi ma małą przewagę nad Lorenzo a ten ma wielką chrapkę utrzeć nosa Włochowi - za wszelką cenę ! Do tego powrót Stonera, który zabiera punkty....
Start i oczywiście na czoło wychodzi Pedrosa. Norma. Drugi Stoner, trzeci Rossi. Lorenzo zaspał trochę start i jest w środku stawki. Ciasno, bardzo ciasno tytaj. Hiszpan próbuje na koniec prostej wcisnąć się pomiedzy zawodników i wejść na zewnętrzną. Wtedy z dużą prędkością pokona ten pierwszy prawy, szybki zakręt i wyprzedzi kilku przeciwników. Prędkość pod konieć prostej to c.a. 300 km/h, a w samym zakręcie 250...
Plan bardzo dobry niestety wykonanie gorsze. Jest za szybko. Ratunek to mocniejsze hamowanie. Yamaha zaczyna wężykować, do tego zawadził o tylne koło Haydena a dalej to już lot bez trzymanki. Razem z Hayden'em wylatują w żwir z tym, że Amerykanin bez upadku wraca opłotkami na tor a Hiszpan wykonuje kilka ekwilibrystycznych koziołków. Iskry, plastiki w powietrzu, rozerwane kombi, krew z nosa i zły - zły złości. Uszkodzeniu uległ przedni hamulec. A miałem być mistrzem...

Obrazek

Obrazek

Teraz pozostaje się tylko modlić o to żeby Rossi nie ukończył wyścigu, nie wygrał nie powiększył przewagi. Przejazd przez prostą startową i na tablicy Rossi dostaje komunikat: Lorenzo OUT. "The Doctor" to stary wyjadacz i już wie co trzeba robić - przede wszystkim dojechać do mety i punktować. Dlaczego ma szaleć ? Poszaleje odbierając kolejny tytuł mistrza świata.
Reszta wyścigu to klasyka. Stoner dogania i wyprzedza Pedrosę. Po chwili to samo robi Rossi. I taktyka - na zmeczenie prowadzącego. Stresować to on potrafi swoimi podjazdami. Ale Stoner potwierdza doskonałą formę. Po przerwie jest nie do pokonania. Na konferencji po wyścigu powiedział, że tak dobrze już dawno się nie czuł. Dziękował zespołowi i sponsorom za cierpliwość i danie tej szansy. Bo urlop w środku sezonu to był ewenement. Opłacało się.
Widać było, że Rossi jeszcze ma nadzieję, że może pod koniec coś wykręci.

Obrazek

Włoch narzucił nawet niezłe tempo ale Casey był za mocny. Obaj kręcili czasy 1:30 podczas kiedy reszta stawki jechała 2 a nawet 3 sekundy wolniej. Czyste szaleństwo.
Meta i kolejno: Stoner, Rossi, Pedrosa.

Teraz klasyfikacja to Rossi na pierwszym miejscu. Drugi Lorenzo po dzisiejszej przygodzie traci 38 punktów. Co prawda zostały jeszcze dwie rundy ale to już hipotetyczna możliwość.
Stoner wygrywając strącił z trzeciego miejsca w generalce Pedrosę.


Na dwa wyścigi przed końcem sezonu poznaliśmy mistrza klasy 125. Został nim Simon po pięknej walce ze Smithem.
Tak się cieszył nowy champion
Obrazek

Zdjęcia dzięki uprzejmości serwisów motogp.com i motogp.pl
Vjetar
Legenda
Avatar użytkownika
Posty: 45308
Dołączył(a): 04.06.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Vjetar » 30.10.2009 16:46

GP Malezji

Kwalifikacje to koncert Rossiego. Był nie do pobicia. Drugi Lorenzo mający cień szans i troche nadziei na walkę o tytuł. Trzeci Pedrosa. Stoner czwarty ale co najważniejsze widzimy go w dobrej formie.

Przed startem oberwanie Malezyjskiej chmury i szalone opady. Dyrekcja wyścigowa decyduje o przełożeniu startu na później - trochę później. Wyścig od początku jako Wet ale nie wiadomo czy w trakcie warunki tak się nie zmienią, że będą zmieniane motocykle. Gorący czas dla mechaników. Obie maszyny muszą być na 100% sprawne i gotowe.
Nie dają rady panowie z boksu Lorenzo. To aż dziwne przy tej klasie wyścigowej. Hiszpan za późno wyjeżdża z depo i dostaje karę - start z końca stawki z ostatniego pola. Teraz to już może sobie pogwizdać na walkę o czołowe lokaty nie mówiac o walce z Vale.

Start
Rossi najbardziej opóźnia hamowanie po prostej i wydaje się, że bez problemu obejmie prowadzenie. Nic bardziej złudnego - jest za szybko i wynosi go na zewnętrzną.
Obrazek

Stawce zaczyna przewodzić jadący lepszym torem jazdy Pedrosa. Dalej Capirossi i Stoner. Rossi spada na dalsza pozycję a Lorenzo nadrabia i tym sposobem sa koło siebie i prowadzą przez dłuższy czas walke wręcz. Ale to dopiero pozycja 6-7.
Na czoło zaś wysuwa sie rewelacyjnie jadący Stoner. Nikt nie daje rady jechać tym tempem. Na jednym kóku na przewagę rzędu 1 sek. Regularnie kółko w kółko. I zaczyna odjeżdżać.
I to widok jaki mieli inni ale tylko przez kilka okrążeń bo później Australijczyk zniknął im z oczu.
[img]MotoGP/FP2/n504614_STONER03.preview_big.JPG[/img]

Rossi nie musi wygrać. Nie musi nawet przyjechac przed Lorenzo. Kontroluje więc to co sie dzieje. W dalszej części ścigania opady ustają i tor zaczyna przesychać. To warunki sprzyjające dla Włocha. Co prawda nie ma szans na dojście do Casey'a ale wspina się do góry. Jego śladem wiernie podąża Lorenzo. I pewnie pod kaskiem życzy najgorszego Rossiemu.
Wypada z toru jadący przed nim Dovizioso więc pudło blisko.
Do kreski z przewagą prawie 15 sek dojeżdża niezagrożony Stoner. Drugi Pedrosa a trzeci Rossi. Trzeci ale z tytułem mistrza świata 2009.
Obrazek
Obrazek

Tutuł po raz 7 w najwyższej klasy a po raz 9 wogóle. Mistrz, mistrz, mistrz.
Obrazek

------------------------------------------------------------------------------------

W klasie 250 Aoyama wypracował sobie na tyle dużą przewagę, że chyba nikt mu nie odbierze tytułu. Wszystko wyjaśni się w Valencji.
Vjetar
Legenda
Avatar użytkownika
Posty: 45308
Dołączył(a): 04.06.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Vjetar » 03.11.2009 09:35

WSBK Portimao

Piękna pogoda powitała zawodników w ostatniej, decydującej o tytule mistrza świata rundzie SBK.

Tradycji stało się zadość - rewelacyjnie jadący w tym sezonie Bez Spies wygrał pole position. Zawodnik zespołu Sterilgarda Yamaha WSB Team zdobywając jedenaste w sezonie Superpole ustanowił rekord wszech czasów wyprzedzając w tej klasyfikacji swojego rodaka Douga Polena. Amerykanin był dziś ponownie poza zasięgiem rywali i z przewagą niemal pół sekundy nad drugim Byrnem ustanowił rekord toru Portimao.
Drugi walczący o tytuł Japończyk Haga na tym zróżnicowanym terenowowo torze był dopiero 10-ty. Haga po kwalifikacjach żalił się, że jego Ducati nie chce skręcać...

Race 1
Praktycznie od startu do mety prowadził wielce zmotywoany do odrobienia punktów Spies. Haga startujący dopiero z trzeciego rzędu musiał nadrabiać pozycje. Nie szło mu najlepiej. Ale kiedy złapał w miarę dobry rytm a opony były dobrze nagrzane przyszedł moment, który bedzie przeklinał do końca życia. Kółko Nr 7. Szybki lewy łuk w dół - przód nie trzyma i gleba. Na tablicy pojawia się krótkie info dla Spies'a - Haga OUT.
To koniec marzeń Hagi o punktach i jak się poźniej okaże i marzeń o tytule.
Amerykanin inkasuje 25 punktów - nadrabia stratę i teraz ma 10 punktów nadwyżki nad Japończykiem.

Race 2
Haga musi z tego 10 miejsca zrobić wszystko a Spies praktycznie nie musi się ścigać. Tylko żeby dojechał. Za Hagą.
Od startu walczy Rea, Fabrizio, Baggi. Ten ostatni nawet trochę się ściera z Benem. Przez chwilę myślełem, że go straci.
Spies kalkulując spokojnie kontroluje sytuację. Haga nawet szczęśliwie i trochę przypadkowo dochodzi do 2 miejsca ale to ma się już nijak do 5 Spiesa.

Obrazek

Tytuł pojedzie do Ameryki. Hadze po raz trzeci ktoś sprzątnął tytuł sprzed nosa. A w połowie sezonu miał tak ogromną przewagę punktową.

Mistrz WSBK 2009 Ben Spies
Obrazek


Przeżyjmy to jeszcze raz

-----------------------------------------------------------------------------------
Pytania na przyszły sezon.
Czy po przejściu Spiesa do Yamaha Tech3 zginie on w tak mocno obsadzonej stawce jak Toseland czy zabłyśnie jak Bayliss? Czy Rossi ma się już zacząć bać? Tego nie wie nikt.
Wiadomo, że w MotoGP nie sam talent się liczy. Widać to aż nazbyt dobrze po Pedrosie - flagowy zespół Hondy i ciąglę bez tytułu.

Tuż po zakończeniu sezonu World Superbike świat obiegła dosyć nieoczekiwana wiadomość. Shinya Nakano ma co dzień ścigający się w fabrycznym zespole Aprilii poinformował, poprzez swoją stronę internetową oraz przed dziennikarzami na konferencji prasowej, że kończy karierę zawodowego kierowcy wyścigowego.
Obrazek

Szerokości.

Dzięki serwisowi motogp.pl
Vjetar
Legenda
Avatar użytkownika
Posty: 45308
Dołączył(a): 04.06.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Vjetar » 06.01.2010 08:52

A propos staroci - zapomniałem napisać jak się zakończył sezon w 250.
Otóż po pięknej i zaciętej walce w ostatnim w historii wyścigów klasy 250 ccm w Walencji historycznym ostatnim mistrzem świata został Hiroshi Aoyama
Obrazek

Z ciekawostek - Ben Spies zaliczył debiut w Moto GP.

The End.
Kacper111
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1144
Dołączył(a): 04.08.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) Kacper111 » 07.01.2010 19:04

jacYamaha- widze że jesteś władcą tego tematu-pozdrowienia od śmigającego na Gsx750F
Vjetar
Legenda
Avatar użytkownika
Posty: 45308
Dołączył(a): 04.06.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Vjetar » 08.01.2010 07:30

To był ciężki sezon :lol: :wink:
Szerokości.
Kacper111
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1144
Dołączył(a): 04.08.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) Kacper111 » 08.01.2010 13:12

JacYamaha napisał(a):To był ciężki sezon :lol: :wink:
Szerokości.


szerokich winkli
mutiaq
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1892
Dołączył(a): 19.02.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) mutiaq » 03.03.2010 17:41

18 kwietnia jest ogólnopolska pielgrzymka motocyklistów do Częstochowy.
My mamy w planie, ktoś się wybiera? :)
Szerokości!
Kacper111
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1144
Dołączył(a): 04.08.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) Kacper111 » 03.04.2010 15:14

mutiaq napisał(a):18 kwietnia jest ogólnopolska pielgrzymka motocyklistów do Częstochowy.
My mamy w planie, ktoś się wybiera? :)
Szerokości!



jestem jak co roku --obowiązkowo
Poprzednia strona

Powrót do Prawie Hyde Park, czyli wszystko oprócz polityki.

cron
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Platforma cro.pl© Chorwacja online™ wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja platformy cro.pl© Chorwacja online™ nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl© nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

Copyright: cro.pl© 1999-2026 Wszystkie prawa zastrzeżone