napisał(a) piotrf » 08.03.2014 20:37
DarCro napisał(a):Nostalgicznie sie zrobiło...

To se ne vrati . . .
. . . ludzie ze sobą rozmawiali , poznawało się mnóstwo fajnych ludzi z kraju i ze świata
. . . czysta woda w jeziorach , do picia również się nadawała
. . . brak ogrodzeń - znalazłeś fajne miejsce , to rozbijałeś namiot . . . i już
. . . spacer kilka kilometrów do sklepu - żaden probem , a czasem sporo frajdy , gdy szliśmy całą "bandą"
. . . śniadanie można było sobie złowić
. . . byliśmy bardzo młodzi , również ciałem
Paulka napisał(a):Mi się przypomniała "dwójka z tropikiem", która przedtem ważyła kilkanaście kg. Teraz dwójeczka ok. 3-4 kg.

"Mikro 2" waży 6 kg i jako dodatek do plecaka z kompletnym ( na tamte czasy

) wyposażeniem był dość uciążliwy , ale nikt się zbytnio nie żalił
Teraz Quechua waży dokładnie połowę ( czyli 3 kg ) i jeździ w samochodzie . . .
Pozdrawiam
Piotr