napisał(a) Dudek2222 » 14.09.2011 07:48
Do Loparu przypłynęliśmy ( przez perturbacje z promem, w Basce, gdzie go po prostu nie było ), dosyć późno, więc, siłą rzeczy, program trzeba było ograniczyć do minimum.
Supetarska Draga, niestety, odpadła, został tylko Rab.
W drodze do tego urokliwego, acz dla mnie nieco za głośnego i zatłoczonego, miasta, przystanęliśmy na moment, żeby popodziwiać widoczki i pozazdrościć tym, którzy korzystali z uroków plażowania i pływania - bo upał ani myślał zelżeć !
Wizyta w Rabie odbyła się w ekspresowym tempie.
Zerknęliśmy na roślinki, które na wyspie wydają się być dorodniejsze..
sprzęt pływający w porcie....
i tych, którzy wobec deficytu miejsca do parkowania, starali się do maksimum wykorzystać to, które było
