napisał(a) Mikromir » 09.03.2026 18:35
Och, ależ rozbudziłeś wspomnienia z Parku Krugera i RPA... Aż się wzruszyłam. 29 lat temu - nieoczekiwana nagła
niespodziankowa wyprawa do RPA gdzie mąż był w tzw delegacji, bardzo długi lot z wylosowanym miejscem tuż przy strefie dla palących (nie do pomyślenia teraz

), auto wypożyczone na starszego kumpla, bo my biedni nowożeńcy nawet karty kredytowej nie mieliśmy

, dzikie afrykańskie zwierzaki prawie na wyciągnięcie ręki (i niepokój by tej ręki nie odgryzły

), piękne górskie widoki, wodospady, a na nizinach to ciężkie od wilgoci powietrze i nocne odgłosy przyrody... Cudny, egzotyczny, zimowy wypad do rozgrzanej Afryki.
Z prawdziwą przyjemnością oglądam Twoje zdjęcia
