Przez niektórych znienawidzona, uważana za krwiożerczą wręcz morderczą rasę, przez innych kochana, szanowana i podziwiana. Parę lat temu wielki przyjaciel rottków Jan Borzymowski zaapelował o poprawę ich wizerunku i odbioru społecznego. Staram się to czynić. Na zachowaniach i psychice rottweilerów prawie zjadłem zęby. Gdy słyszę słowa: "pies-morderca" uśmiecham się poprzez łzy. Wiem bowiem jakie są naprawdę te psy. Lata miłości do pewnego ich przedstawiciela zrobiły swoje. Odważne, inteligentne, silne, czasem uparte, potrzebujące wielkiego uczucia etc.
Zupełnie na marginesie tych rozważań, marzy mi się, aby rottweilery były częściej wykorzystywane w służbie policyjnej. Sprawdzają się przecież w tej roli często lepiej niż owczarki niemieckie.

.png)
.png)
.png)
