napisał(a) hrupek666 » 07.02.2013 13:38
Miałem rott sukę od nowości,przez 3 lata potem wyprowadziłem się od rodziców do teściowej, TORA tak się zwała została u moich rodziców,bałem się o teściową nie wiedzieć czemu
Ale pies to by na śmierć zalizał chyba a nie pogryzł

,na wsi pełen respekt na podwórko nikt ale to nikt nie wszedł bez naszej zgody oczywiście zamykaliśmy ją do kojca co by myśleli że groźna jest,i przez te 3 lata jak ją chowałem raz jej odbiło poczuła się wodzem stada chyba

i po szybkim sparingu bokserskim jej wytłumaczyłem kto tam dowodzi.
W tym okresie pojawił się też mój syn

i też nie miała problemów w zaakceptowaniu tego faktu

,chyba pamiętała sparing do końca swoich dni bo gdy nawet zaciskałem pięść tak po prostu to łeb odwracała ,bardzo mądre stworzenie.
Teraz mamy owczarki niemieckie i też nie mamy z nimi problemów no poza tym że maja,ADHD
