napisał(a) iamam » 30.05.2009 21:39
Wpadki zdarzają się niezależnie od narodowości - jedni grzeszą jednym, inni drugim - nikt nie jest święty tylko z powodu paszportu jakim się legitymuje. Jedno co rzuciło mi się w oczy podczas zeszłorocznego pobytu w Cro to to, że narzekamy na wszystko. Po dwutygodniowym pobycie w Tribunj gdzie odpocząłem jak nigdy od wszystkiego (od rodaków również) pojechaliśmy na Plitvickie. Prawie każdy zasłyszany rodak (a było ich tam sporo) narzekał: Za dużo ludzi, za wąskie ścieżki, za drogie bilety, ten Niemiec z psem idzie, ale tu ciepło, ale ta kolejka długa (...). Długo można by wyliczać. Myślę, że narzekamy również na źle zachowujących się rodaków i stąd ta dyskusja. Ludzie więcej luzu i wyrozumiałości. Nie można zgadzać się na chamstwo ale miejmy wyrozumiałość dla zabawy (nie każdy wypoczywa tak samo). Nie mam tu oczywiście na myśli ekstremalnych wypadków, które należy tępić z całą stanowczością.
Myślę, że z zachowaniem rodaków jest jak z kierowcami: 90% kierowców twierdzi, że jeździ lepiej niż przeciętny kierowca.
pzdr.