Platforma cro.pl© Chorwacja online™ - podróżuj z nami po całym świecie! Odkryj Chorwację i nie tylko na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków ツ

Piłka nożna

Rozmowy na tematy nie związane z Chorwacją i turystyką. Tu można dyskutować rozrywkach, muzyce, sporcie itp. Można też prowadzić rozmowy "ogólnotowarzyskie". Zabronione są dyskusje o współczesnej, polskiej polityce.
Ale uwaga! Również tu obowiązuje przestrzeganie regulaminu forum i kulturalne zachowanie!
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
realista2
Cromaniak
Posty: 2238
Dołączył(a): 13.05.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) realista2 » 14.12.2013 22:19

arkona napisał(a):Dobrze, że np w takim Pilznie o tych cennych wskazówkach Vukovicia nie wiedzą.

Tak Ci się wydaje?
A Vukovic cyt.:
" ...Kluby z niektórych krajów po prostu są skazane na to, by czekać dłużej na swój złoty strzał w europejskich pucharach. Tak było i jest z Viktorią Pilzno - awans do Ligi Mistrzów, przegranie niemal wszystkich meczów, zarobienie pieniędzy, potem wyprzedaż. I mogę się założyć, że zaraz kilku czołowych piłkarzy odejdzie. Trener już został przechwycony przez reprezentację Czech. Teraz Viktorii będzie trudniej powtórzyć tamten sukces..."

Taki już los tych co kasy nie mają.
Ostatnio edytowano 14.12.2013 22:24 przez realista2, łącznie edytowano 1 raz
realista2
Cromaniak
Posty: 2238
Dołączył(a): 13.05.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) realista2 » 14.12.2013 22:22

Serce w pasy napisał(a):Nigdy pieniądze nie grały tylko zespół i ambicja.

Pieniądze nie grają, tylko kupieni za te pieniądze piłkarze, a jak piłkarze z ligi podwórkowej to ambicja na niewiele zda się.
arkona
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1302
Dołączył(a): 18.10.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) arkona » 15.12.2013 08:37

realista2 napisał(a):
arkona napisał(a):Dobrze, że np w takim Pilznie o tych cennych wskazówkach Vukovicia nie wiedzą.

Tak Ci się wydaje?
A Vukovic cyt.:
" ...Kluby z niektórych krajów po prostu są skazane na to, by czekać dłużej na swój złoty strzał w europejskich pucharach. Tak było i jest z Viktorią Pilzno - awans do Ligi Mistrzów, przegranie niemal wszystkich meczów, zarobienie pieniędzy, potem wyprzedaż. I mogę się założyć, że zaraz kilku czołowych piłkarzy odejdzie. Trener już został przechwycony przez reprezentację Czech. Teraz Viktorii będzie trudniej powtórzyć tamten sukces..."

Taki już los tych co kasy nie mają.

Tylko o jakim złotym strzale gada. Vuković? Dwa sezony temu Victoria też grała w LM, zanotowała też, jakieś sukcesy w Lidze Europy. Po tym zdarzeniu i sprzedaniu kilku kluczowych zawodników wg słów Vukovicia powinna iść w rozsypkę już dawno, a oni znowu w LM w tym roku byli i w LE też będą. Problem z Vukoviciem jest taki, że albo gada banały jak w tym przypadku, albo najzwyczajnej fantazjuje i "nie boję się mówić tego głośno Legia dwa razy lepsza od Steauy".
kukris
Koneser
Avatar użytkownika
Posty: 5794
Dołączył(a): 24.09.2011

Nieprzeczytany postnapisał(a) kukris » 15.12.2013 10:27

Oglądałem wczoraj mecz Śląska. :(
Straszna bieda :(
Sven
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 749
Dołączył(a): 05.07.2011

Nieprzeczytany postnapisał(a) Sven » 15.12.2013 11:46

Dinamo i Hajduk ramię w ramię – Chorwacja walczy z futbolową mafią




Niezależnie od szerokości geograficznej, dwóch zwaśnionych rywali współpracujących i wspierających się we wspólnej walce to sytuacja nadzwyczajna, rzadka i zazwyczaj dotycząca najważniejszych spraw. Na Bałkanach – gdzie tamtejszy temperament podwaja siłę każdego uczucia – tym bardziej. Jak źle musi więc wyglądać chorwacka piłka, skoro współpracę nawiązali ze sobą kibice Dinama Zagrzeb i Hajduka Split?


Bad Blue Boys i Torcida. Dwie marki, które rozdają karty w chorwackiej piłce, ale przede wszystkim dwie marki, których kibicowska sława wykracza daleko poza granice należących do nich miast. Chorwacki odpowiednik odwiecznych i wiecznych, zaciekłych rywali z Partizana i Crvenej Zvezdy Belgrad. Derbowe mecze oświetlane blaskiem setek rac, nienawiść zionąca z trybun, miasta przyozdobione malunkami, które na zagranicznych forach udostępnia się częściej, niż najpiękniejsze fotografie chorwackich zabytków. Nie jest może poziom Belgradu, który dla wielu kojarzy się wyłącznie z wojną, biedą i dwoma skonfliktowanymi grupami kibiców, ale i tak dla wielu obserwatorów z zagranicy Split równa się Hajduk, a Zagrzeb – Dinamo.

Kibice Hajduka zdominowali zresztą całą Dalmację, podczas gdy Bad Blue Boys to nie tylko stołeczna aglomeracja, ale i cała północna część państwa. Nie ma w tym nic dziwnego – poza renomą wyniesioną jeszcze ze wspólnej, jugosłowiańskiej ligi (spotkania chorwackiego duetu z rywalami z Belgradu stanowiły zawsze wydarzenia elektryzujące cały kraj), kluby rokrocznie dominują ligę chorwacką. Od 1992 roku, na przestrzeni dwudziestu jeden sezonów ligi chorwackiej, tylko raz mistrzem był ktoś spoza tandemu Dinamo-Hajduk – w 2002 roku obie potęgi zdetronizowało stołeczne NK Zagrzeb. Poza tym – dominacja Dinama występującego przez pewien czas pod nazwą "Croatia Zagrzeb", z nielicznymi mistrzostwami Hajduka. Nienawiść rosła wprost proporcjonalnie do potęgi obu klubów. Każdy sezon spędzony wyłącznie na walce dwóch gigantów pogłębiał antagonizmy i czynił spór jeszcze gorętszym, jeszcze bardziej fanatycznym.

Tym bardziej dziwić musi ten obrazek sprzed kilkunastu dni.

Bad Blue Boys i Torcida, dwie wielkie firmy, dwaj wielcy rywale, tym razem na jednej trybunie, przy opustoszałym stadionie, podczas derbowego meczu, który tak często był jednocześnie okazją do wyjaśnienia wzajemnych pretensji i ustalenia kibicowskiego prymatu na nadchodzące półrocze. Tym razem nie było mowy o walkach, nie było mowy o wzajemnych pretensjach i przytykach. Liczyło się zjednoczenie wobec wspólnego wroga, piłkarskiej mafii, która według kibiców z Chorwacji ma jedną twarz. Twarz Zdravko Mamicia.

O tym delikwencie można by napisać całą książkę (jego wyczyny opisywaliśmy TUTAJ), którą szczelnie wypełniłyby korupcyjne skandale, aroganckie zachowanie wobec kibiców, dziennikarzy i całego środowiska piłkarskiego, pijackie szamotaniny, wyzywanie wszystkich, którzy ośmielili się w jakikolwiek sposób skrytykować wszechmocnego bossa. Właśnie. "Wszechmocny". To słowo przewija się najczęściej w artykułach uzasadniających fatalną kondycję tamtejszego futbolu. Mizerne frekwencje, fatalna reputacja, niejasne reguły finansowania i rozliczania wielomilionowych transferów – wszystko rozbija się o pozycję Mamicia. A – przynajmniej według chorwackich kibiców – ta jest niepodważalna.

Przykład? Choćby ostatnie dwa mecze, na których kibice obu klubów usiedli w jednym sektorze przez pełne dziewięćdziesiąt minut obrażając "futbolową mafię". Co ma z tym wspólnego Mamić i w jaki sposób zjednoczenie ma świadczyć o jego wszechmocy? Cóż, wszystko zaczęło się jak zwykle niewinnie i pod hasłem walki o "zwiększenie bezpieczeństwa na stadionach" oraz "poprawę jakości" futbolu w całym kraju. Uznano, że najlepszym sposobem na zachęcenie ludzi do tłumnego zapełniania trybun będzie wprowadzenie kart kibica, a raczej specjalnych voucherów przypominających rodzimą "listę wyjazdową". Od momentu wprowadzenia kontrowersyjnej reformy, kibice jadąc na mecz swojego klubu musieli podawać pełen zestaw swoich danych i zgłaszać specjalne "zapotrzebowanie" na bilet. O tym, czy kibicowi warto sprzedać wejściówkę miał zaś… decydować klub. Naturalnie fanatykom tak osobliwe narzędzia kontroli i zapobiegania ewentualnym awanturom raczej nie przypadły do gustu – stąd też pierwsza fala protestów.

Te największe i – z racji zjednoczenia dwóch śmiertelnych rywali – najgłośniejsze manifestacje odbyły się jednak dopiero, gdy pomysł voucherów… zniesiono. A konkretnie: zniesiono je na mecz Dinama z Hajdukiem. Jeszcze konkretniej? Zniósł je jednoosobowo, samodzielnie, bez konsultacji ze związkiem, policją czy kimkolwiek innym – Zdravko Mamić. Hajduk zamiast skorzystać z oferty wyłączonego spod kontroli wyjazdu na teren największego wroga, uznał propozycję za jeszcze jeden dowód wspomnianej "wszechmocy" Mamicia. Kibice ze Splitu postanowili faktycznie przyjechać, ale zamiast korzystać z gościnności znienawidzonego prezesa, spotkali się z fanami Dinama.





Policja utrudniała na wszelkie możliwe sposoby dojazd kibiców Hajduka do stolicy, ale i tak udało się zorganizować wspólną manifestację, a następnie trwający podczas meczu, wspólny festiwal pieśni obraźliwej – kto i w jaki sposób wymyślniej sponiewiera Mamicia, chorwacki związek piłki nożnej i rząd. Co więcej – ustalono, że kolejne derbowe spotkania, tym razem pucharowe, rozgrywane ledwie kilka dni później, odbędzie się w podobnej atmosferze.

Po meczu zjednoczenia na mieście doszło bowiem do przepychanek, w których uczestniczyli przede wszystkim miejscowi, Bad Blue Boys, kibice Dinama Zagrzeb. Fanatycy stołecznego klubu, biorąc pod uwagę wysokie ryzyko dalszych prowokacji, zadecydowali, że w kolejnym spotkaniu w ogóle nie pojawią się na trybunach. Tym razem jednak sektory nie pozostały puste. Miejsca zajmowane zawsze przez najwierniejszych kiboli Dinama zajęli ludzie z… Torcidy, która ponownie przyjechała do Zagrzebia manifestować swój sprzeciw wobec aktualnej sytuacji w chorwackiej piłce. O ile wspólne śpiewy w pierwszym z derbowych starć były czymś unikalnym, o tyle sytuacja z drugiego, gdy na sektorach gospodarzy siedzieli wyłącznie kibice gości, w dodatku głośno manifestujący wsparcie dla swoich rywali jest już prawdziwym ewenementem, właściwie bez precedensu.

Hajduk przez dwadzieścia minut wykrzyczał wszystko, co leży na sercu nie tylko fanom Torcidy, ale również ich wrogom z Bad Blue Boys, po czym opuścił stadion. Zwycięstwo 5:0 obejrzała garstka miejscowych sympatyków piłki nożnej – ci, którzy odpowiadają za doping znów wspólnie manifestowali na ulicach miasta.





Zdravko Mamicia można więc nienawidzić, można go krytykować, oskarżać o korupcję, o haniebne wypowiedzi, o współpracę z szemranymi biznesmenami, o powiązania mafijne, o zarządzanie z tylnego siedzenia całym chorwackim futbolem. Trzeba jednak również docenić. Jest pierwszym człowiekiem od ponad dwóch dekad, pierwszym człowiekiem od straszliwych lat bałkańskich wojen, który potrafił zjednoczyć śmiertelnych rywali ze Splitu i Zagrzebia. Ostatnim wydarzeniem, w którym obie grupy stanęły po jednej stronie barykady, była walka o niepodległość Chorwacji, krwawa i brutalna, zakończona śmiercią wielu, spośród fanatyków z obu miast. Torcida i Bad Blue Boys stawali ramię w ramię tylko wobec największych i najważniejszych wrogów.

Mamić musi być naprawdę potężnym człowiekiem…

artykuł z Weszło
Użytkownik usunięty

Nieprzeczytany postnapisał(a) Użytkownik usunięty » 15.12.2013 18:01

No to zaczynamy, zobaczymy czy Legia zmęczona po LE?
realista2
Cromaniak
Posty: 2238
Dołączył(a): 13.05.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) realista2 » 15.12.2013 18:07

Serce w pasy napisał(a):No to zaczynamy, zobaczymy czy Legia zmęczona po LE?

Przyjechaliście dostać łomot i będzie łomot.
Użytkownik usunięty

Nieprzeczytany postnapisał(a) Użytkownik usunięty » 15.12.2013 18:12

realista2 napisał(a):
Serce w pasy napisał(a):No to zaczynamy, zobaczymy czy Legia zmęczona po LE?

Przyjechaliście dostać łomot i będzie łomot.



Jak na razie tego nie widać :)
SgwdYrEira
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4294
Dołączył(a): 18.01.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) SgwdYrEira » 15.12.2013 18:14

Pasy prowadzą :)
Użytkownik usunięty

Nieprzeczytany postnapisał(a) Użytkownik usunięty » 15.12.2013 18:16

SgwdYrEira napisał(a):Pasy prowadzą :)

Już nie :evil:

Gol Kucharczyka - klękajcie narody
Użytkownik usunięty

Nieprzeczytany postnapisał(a) Użytkownik usunięty » 15.12.2013 19:21

4:1 pogrom :twisted:
Kiepura
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4359
Dołączył(a): 17.08.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) Kiepura » 15.12.2013 20:31

Po tygodniu (nie)normalnego sędziowania wszystko wróciło na właściwe tory.
Jednakże bezgranicznie zdziwiona mina Furmana po poprzednim meczu - bezcenna. :lol:
No, ale jak komisja L(e)igi dała jasny sygnał, kto może więcej...
Kibice mogą już wyjść z osłupienia. No jakże tak, czerwona kartka, dwie 8O

Mecz w Warszawie z gatunku tych ciężkich.
Bo nie wiadomo czy smucić się z wygranej gospodarzy czy cieszyć z łomotu chyconego przez gości.
Chyba jednak to drugie, bliższa koszula ciału :lol:

A jutro sędzia Jarzębak,

Obrazek

wraca do Krakowa. Ciekawe co odwinie, pewnie dla równowagi karnego z kapelusza dla Wisły.
Że on niby się myli bezstronnie :lool:

Tak czy siak jutro gasimy światło.
Użytkownik usunięty

Nieprzeczytany postnapisał(a) Użytkownik usunięty » 15.12.2013 20:37

Kiepura napisał(a):Bo nie wiadomo czy smucić się z wygranej gospodarzy czy cieszyć z łomotu chyconego przez gości.
Chyba jednak to drugie, bliższa koszula ciału :lol:


Wiedziałem, że na Ciebie można liczyć :)
Kiepura
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4359
Dołączył(a): 17.08.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) Kiepura » 16.12.2013 06:31

No, wiesz cytując pierwszy (i tylko pierwszy) wers pewnej piosenki

Mam tak samo jak Ty...
:D
rodaivuk

Nieprzeczytany postnapisał(a) rodaivuk » 16.12.2013 23:45

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Prawie Hyde Park, czyli wszystko oprócz polityki.

cron
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Platforma cro.pl© Chorwacja online™ wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja platformy cro.pl© Chorwacja online™ nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl© nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

Copyright: cro.pl© 1999-2026 Wszystkie prawa zastrzeżone