Wracam dokończyć moją relację z Vis
Katerina napisał(a):Za Teplušem też tęsknię bardzo - ale za tym pustym z września..

Chociaż ten pokaz salsy o którym kiedyś wspominałaś, hmmm, ciekawie mogło być.
Czy te kiepskie prognozy sprawdziły się? Może trzeba było spytać na miejscu przewoźnika co do stanu pogody i podjąć decyzję? My ,ostatnio we wrześniu też zabookowaliśmy rejs wokół wyspy z wyszynkiem choć pogoda była podejrzana, no i zadzwonili do nas rano z informacją,że kapitan oszacował ryzyko i łódź nie popłynie...
Kasia Tepluś nas zauroczył,ale tak jak piszesz tylko przed sezonem albo po.Dało się zauważyć,że w lipcu zaczęli nadciągać z różnych stron świata;)
Co do rejsu to miałam stracha,że młodzież sama została w domu,a rodzice na inne wyspy wypływają,to trochę nieodpowiedzialne
Abakus68 napisał(a):Kto by pomyślał, że ze zdjęć plaży może gorącem uderzyć po twarzy...
Ślicznie tam!
Gorąco było to fakt:)
piotrf napisał(a):Abakus68 napisał(a):Kto by pomyślał, że ze zdjęć plaży może gorącem uderzyć po twarzy...
Ślicznie tam!
Co prawda fotografia to tylko dwa wymiary , ale nasza wyobraźnia pod jej wpływem buduje kolejne . . . i nie tylko wymiary

Kusicie tym Visem
Vis to magia,niestety coraz więcej turystów odkrywa tę cudną wyspę.
Pozdrawiam
Piotr
Marsallah napisał(a):Koleżanko
loverosa, prosimy o ciąg dalszy. W celu motywacyjnym wklejam podobiznę niezadowolonego kanclerza Bismarcka.
Ciąg dalszy właśnie się pisze;)
agata26061 napisał(a):Loveroska, a co to się tu narobiło, że nie skończyłaś jeszcze relacji? Ja tak sobie nadrabiam teraz zaległości, a tu jakiś stop w relacji

Piękny ten Vis u Ciebie, dawaj dalej!
Już jestem,no wiecie życie po prostu i różne zakrętasy po drodze,ale już jesteśmy na prostej:)
lotnikwsk napisał(a):agata26061 napisał(a):Loveroska, a co to się tu narobiło, że nie skończyłaś jeszcze relacji?
Ona tak ma

ale wiem z poprzednich lat że na pewno skończy

Na pewno,tym bardziej,że 18 Korculę będziemy nawiedzać i chyba wypada zakończyć tę relację.Może mi się uda?
Katerina napisał(a):Miałyśmy razem na bieżąco wymieniać sie wrażeniami w równoległych relacjach, a tu...cisza

Cisza wiem,no sorki,nie miałam weny ech;( Jednak postaram się dokończyć...
agata26061 napisał(a):lotnikwsk napisał(a):Ona tak ma

ale wiem z poprzednich lat że na pewno skończy

Miejmy nadzieję. Poprzednie relacje też czytałam, więc myślę, że autorka się zmobilizuje

Autorka powróciła na łono forum,powiem Wam coś tak naprawdę chciałam zapomnieć tymczasowo o forum,nawet zakładkę zlikwidowałam w kompie

W tym roku w planach nie było wyjazdu do Cro. Jednak dosłownie dwa tygodnie wstecz zdecydowaliśmy,że jednak jedziemy chociażby na tydzień.Powinniśmy wybrać miejsce bliższe np Pag,czy KRK,ale ciągnie nas do Korculi,wyspy mają to coś
4 lipiec poniedziałek3 dnia lipca wybraliśmy się całą rodzinką do miasta Vis pochodzić,porozglądać się.Zrobiłam mnóstwo fotek,niestety karta padła i nie mam ani jednego zdjęcia z tego dnia.Na drugi dzień pojechaliśmy z moim M ponownie do Vis,te uliczki mnie chyba przyciągnęły.
Panorama Vis

Parkujemy powóz tuż obok plaży miejskiej.Pogoda piękna,praży już od rana.

Cisza w porcie

Puste uliczki to lubię,przed południem ...

Takie rozwiązanie znalazłam:)

Piękna donica...

Balkon królewny zaklętej ...a gdzie rycerz na koniu?

Cisza wszędzie,a koty ucinają sobie drzemkę na zacienionym stole:)

Ogólnie za kotami nie przepadam,wolę pieski małe,ale ten kot był milusi.

Zamawiamy w jednej z kawiarni pyszną kawę...

Obok kawiarni sklep wszystko do domu:)

Po pysznej kawce udajemy się dalej na spacer...

Co kto lubi...

Na tej wyspie 3/4 turystów to Brytyjczycy,takimi oto pojazdami przemierzają kilometry

Jeszcze się kręcimy trochę,ale koło kościoła zawracamy i udajemy się w stronę fortecy mijając po drodze plażę miejską,całkiem sporych rozmiarów...

Bardzo dużo jachtów i jednostek pływających ...

Mijamy hotel,gdzie panuje spory ruch

Mini palemki

Fort George jest naszym celem,pamiętam z relacji to piękne miejsce.

Zamierzamy się przejść na piechotę,idziemy w górę,jednak droga nie ma końca.Pali niemiłosiernie...Zawracamy po auto,podjeżdżamy kawałek dalej i w lasku zostawiamy auto.Dalej na pieszo.Mijamy takie widoki...

Cisza,nic nie jedzie,no może jeden skuter przejechał i koniec...hmm


W końcu jest,ciesze się jak głupia

Niestety jest po 10,a od 12 otwierają,no trudno nie wejdziemy do środka.W takim skwarze nie będziemy czekać.


Obchodzimy wkoło mury i rozkoszujemy się widokiem rozpościerającym się na morze

Kiedyś tu wrócimy jeszcze...

cdn nastąpi :papa