Platforma cro.pl© Chorwacja online™ - podróżuj z nami po całym świecie! Odkryj Chorwację i nie tylko na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków ツ

Od lądowego szczura do Kapitańskiej Baby – 15 lat ewolucji

Nasze relacje z wyjazdów do Chorwacji. Chcesz poczytać, jak inni spędzili urlop w Chorwacji? Zaglądnij tutaj!
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
Kapitańska Baba
Weteran
Avatar użytkownika
Posty: 13929
Dołączył(a): 16.12.2016
Re: Od lądowego szczura do Kapitańskiej Baby – 15 lat ewoluc

Nieprzeczytany postnapisał(a) Kapitańska Baba » 19.12.2020 15:18

"minini"]
Jeśli mam w głowie ten sam cytat, to tam właśnie bunkrów nie było :lol:


Masz rację, w oryginalnym cytacie ich nie było :mrgreen:


No wreszcie słońce! :D Takie pływanko to ja rozumiem :lol:

Jeszcze chwila chmur i wiatru a sama bym choroby lokomocyjnej dostała 8O komuś sztormiak się nie podobał? Przy takiej pogodzie to mnie same oczy tylko by wystawały spod tego sztormiaka :mrgreen:

Poproszę więcej słońca!


Muszę pójść po ostry nóż i odkroić kawałek chmury :smo:
Za jakiś czas będzie jeszcze aż za dużo słońca i upału :mrgreen:

Ja tam żeglując lubię od czasu do czasu gorszą, chłodniejszą pogodę. Samo słońce, upał i lekki wiatr by mnie zanudziły :mrgreen:
Kapitańska Baba
Weteran
Avatar użytkownika
Posty: 13929
Dołączył(a): 16.12.2016
Re: Od lądowego szczura do Kapitańskiej Baby – 15 lat ewoluc

Nieprzeczytany postnapisał(a) Kapitańska Baba » 19.12.2020 15:23

"piotrf"]Nie wiedziałem że w Mamerkach są takie fajne miejsca do cumowania , teraz już wiem 8) - odwiedziliśmy je w tym roku w drodze z Węgorzewa do Kętrzyna ( czyli w odwrotnej kolejności niż Wasza ekipa ) , spacerując "Osiołkiem" po Mazurach :D


W tym roku ponownie zawitaliśmy dokładnie w to samo miejsce ( nazywa się Cichy Zakątek) - ono teraz jest bardzo ładne, wysprzątane, kulturalne i z przesympatycznym bosmanem u którego mamy wielki dług wdzięczności i który posiada przepyszne wyroby regionalne :mrgreen:

A Wasz Osiołek - bardzo nam się podobał :hearts:

Wilczy Szaniec dokładnie spenetrowaliśmy , nawet spędziliśmy tam noc , niestety w Mamerkach pocałowaliśmy klamkę z powodu covidowego :roll:


Brrrrr...jak ja nie lubię bunkrów :roll: :mrgreen:
gusia-s
Koneser
Avatar użytkownika
Posty: 5861
Dołączył(a): 15.01.2013
Re: Od lądowego szczura do Kapitańskiej Baby – 15 lat ewoluc

Nieprzeczytany postnapisał(a) gusia-s » 20.12.2020 16:17

Na Karinkę się nie pcham bo tam i tak ciasno :mrgreen: ale towarzyszę nadal ;) tym bardziej, że znajome kąty :)
Z Węgorzewa pamiętam, że za prysznic żądali 15 zł i to w zimnej wodzie bo gorącej nie uświadczysz ale T. tanio tam parkował z budą czekając aż dopłynę ;)
post-7016-0-81905200-1431253813.jpg


piotrf napisał(a):Nie wiedziałem że w Mamerkach są takie fajne miejsca do cumowania , teraz już wiem 8) ...
A pewnie, że są choć już nieco bardziej ucywilizowane lecz nadal ciche i spokojne :)
post-7016-0-41587400-1431254137.jpg
Kapitańska Baba
Weteran
Avatar użytkownika
Posty: 13929
Dołączył(a): 16.12.2016
Re: Od lądowego szczura do Kapitańskiej Baby – 15 lat ewoluc

Nieprzeczytany postnapisał(a) Kapitańska Baba » 21.12.2020 16:31

"gusia-s"]Na Karinkę się nie pcham bo tam i tak ciasno :mrgreen: ale towarzyszę nadal ;)


Ciasno ale swojsko :mrgreen: Ty byś luksusów tylko chciała :roll: :mrgreen:
tym bardziej, że znajome kąty :)


A pewnie :smo:

Z Węgorzewa pamiętam, że za prysznic żądali 15 zł i to w zimnej wodzie bo gorącej nie uświadczysz ale T. tanio tam parkował z budą czekając aż dopłynę ;)


Prysznicowi zdziercy 8O 8O 8O Dobrze ze chociaż Toma łagodnie potraktowali :roll: - widać dobrze Mu z oczu patrzy :smo: :oczko_usmiech:

A pewnie, że są choć już nieco bardziej ucywilizowane lecz nadal ciche i spokojne :)


Ale fajne zdjęcie :hearts: Tez staliśmy przy tym pomoście chyba ze dwa lata temu :D
gusia-s
Koneser
Avatar użytkownika
Posty: 5861
Dołączył(a): 15.01.2013
Re: Od lądowego szczura do Kapitańskiej Baby – 15 lat ewoluc

Nieprzeczytany postnapisał(a) gusia-s » 21.12.2020 19:21

Kapitańska Baba napisał(a): ... Ciasno ale swojsko :mrgreen: Ty byś luksusów tylko chciała :roll: :mrgreen: ...
Ja, która tułam się po kempingach, mieszkając w przyczepie jak cyrkowiec na powierzchni 11m2 i luksusy 8O :mrgreen:
Po odjęciu powierzchni zajętej przez meble to pewnie zostaje nie więcej miejsca niż na Karince :mrgreen:
Kapitańska Baba
Weteran
Avatar użytkownika
Posty: 13929
Dołączył(a): 16.12.2016
Re: Od lądowego szczura do Kapitańskiej Baby – 15 lat ewoluc

Nieprzeczytany postnapisał(a) Kapitańska Baba » 22.12.2020 09:50

"gusia-s"] Ja, która tułam się po kempingach, mieszkając w przyczepie jak cyrkowiec na powierzchni 11m2 i luksusy 8O :mrgreen:


W Twojej budzie jest wg mnie mega luksusowo 8O

Po odjęciu powierzchni zajętej przez meble to pewnie zostaje nie więcej miejsca niż na Karince :mrgreen:


Karinka to była bardzo szczególna jednostka jeśli chodzi o luksusy :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Kapitańska Baba
Weteran
Avatar użytkownika
Posty: 13929
Dołączył(a): 16.12.2016
Re: Od lądowego szczura do Kapitańskiej Baby – 15 lat ewoluc

Nieprzeczytany postnapisał(a) Kapitańska Baba » 22.12.2020 10:16

Poranek w Sztynorcie wita nas ....ogromną mgłą!!!

IM000196.JPG


IM000197.JPG


IM000198.JPG


IM000199.JPG


IM000201.JPG


IM000203.JPG


Odwiedzają nas mazurskie sępy.

IM000204.JPG


IM000205.JPG


IM000206.JPG


IM000209.JPG


Mgła nie ma zamiaru się podnieść – trudno, Kapitan wyjmuje ręczny kompas i płyniemy w mleko.

Jest fajnie.

Niestety krótko.

Powoli wszystko się podnosi – za rufą zostawiamy niesamowity klimat.

13.jpg


IM000211.JPG


IM000213.JPG


IM000215.JPG


IM000216.JPG


IM000217.JPG


Niestety nasz rejs powoli się kończy – dziś musimy dopłynąć do mariny macierzystej.

14.jpg


IM000223.JPG


IM000224.JPG


IM000225.JPG


IM000226.JPG


IM000227.JPG


IM000228.JPG


12.jpg


Przygodę kończymy wspólnym zdjęciem Załogi na naszej Karince.

IM000230.JPG


Wrzucamy rzeczy do samochodu i na wesoło wracamy do domu.

Jak to mówią – pierwsze koty za płoty – było wesoło, z przygodami, awariami ale daliśmy radę.

Pierwszy samodzielnie prowadzony rejs za nami!!!
gusia-s
Koneser
Avatar użytkownika
Posty: 5861
Dołączył(a): 15.01.2013
Re: Od lądowego szczura do Kapitańskiej Baby – 15 lat ewoluc

Nieprzeczytany postnapisał(a) gusia-s » 22.12.2020 17:22

Najważniejsze, że nikt nie zamarzł ... W końcu to Mazury :mrgreen: jak też nie wypadł za burtę z maluniej Karinki :mrgreen:

Super te zdjęcia pajęczyn i mgieł :)
Kapitańska Baba
Weteran
Avatar użytkownika
Posty: 13929
Dołączył(a): 16.12.2016
Re: Od lądowego szczura do Kapitańskiej Baby – 15 lat ewoluc

Nieprzeczytany postnapisał(a) Kapitańska Baba » 22.12.2020 22:03

"gusia-s"]Najważniejsze, że nikt nie zamarzł ... W końcu to Mazury :mrgreen:


Nio...Karinka nie miała ogrzewania więc szansa na zamarznięcie była 8O :mrgreen:

jak też nie wypadł za burtę z maluniej Karinki :mrgreen:


Bez relingów była duza szansa :mrgreen:

Super te zdjęcia pajęczyn i mgieł :)


Dzięki :smo: Pogoda zafundowała nam piękny klimat :D
Kapitańska Baba
Weteran
Avatar użytkownika
Posty: 13929
Dołączył(a): 16.12.2016
Re: Od lądowego szczura do Kapitańskiej Baby – 15 lat ewoluc

Nieprzeczytany postnapisał(a) Kapitańska Baba » 23.12.2020 09:37

Zbliżał się wrzesień 2005r a wraz z nim nasz kolejny wyjazd na żeglarski urlop do Chorwacji.

Jednak tym razem miał to być zupełnie inny wyjazd.

Inny – gdyż mój mąż po raz pierwszy miał jechać jako skiper 8O .

Nasz yacht club miał dużo chętnych na żeglowanie ale mało na prowadzenie (po prostu brakowało ludzi z uprawnieniami).

Więc zaproponowali mężowi prowadzenie – a ten oczywiście nie odmówił.

Dodam tutaj że rejsy organizowane przez yacht club mają charakter szkoleniowo – stażowy, nie są to rejsy turystyczne ani komercyjne.

Udział w nich miał umożliwić członkom clubu zdobycie doświadczenia i wypływania godzin niezbędnych do uzyskania kolejnych stopni żeglarskich.

Stres trochę był ale kiedyś trzeba spróbować.

Będzie o tyle łatwiej że będzie kilka jachtów – zawsze można będzie skonsultować się z innymi sternikami, dogadać wspólnie trasę czy w razie czego poprosić o wskazówki przy manewrach portowych.

Tego roku postawiłam też namówić na wyjazd znaną już tutaj ze starych relacji z przyszłych rejsów Kasię.

Kasia żeglowała od dzieciństwa ale tylko po jeziorach.

Nigdy nie była na morzu.

Ale posłuchała trochę moich opowieści, zobaczyła zdjęcia delfinów i więcej nie musiałam namawiać.

Jedzie.

Oczywiście w naszej załodze!

23 września 2005r spotykamy się na wielkim parkingu.

Ludzi ogrom – tym razem jada nas dwa autokary!

O ile dobrze pamiętam siedem dużych jachtów – ponad 60 osób.

To się będzie działo.....

Droga tradycyjnie bardzo powolna, doba jazdy jest wykańczająca.

W marinie w Sukosan meldujemy się koło południa.

Po raz pierwszy nie siedzimy na trawie nudząc się – tym razem samodzielnie przejmujemy jacht.

Milion pytań, wszystko dokładnie sprawdzamy.

Nareszcie można się sztauować.

Nasza Załoga zwiozła nam wszystkie bagaże – teraz dzielnie rozkładają klamoty pod pokładem.

IMG_1488.JPG


IMG_1489.JPG


IMG_1490.JPG


Nasza tegoroczna jednostka to Elan 431 o wdzięcznym imieniu Kate.

Kilka ujęć z wnętrza:

STA40040.JPG


STA40041.JPG


STA40042.JPG


STA40043.JPG


STA40044.JPG


Załoga po pracy ma czas na pierwsze piwko.

IMG_1492.JPG


IMG_1493.JPG


IMG_1497.JPG


Inni jeszcze się pakują.

IMG_1496.JPG


Nasz załogant Olo w międzyczasie skacze jeszcze po zakupy śródziemnomorskich specjałów na miejscowe targowisko.

Kapitan idzie jeszcze do kapitanatu po bieżącą prognozę pogody – to były czasy przed internetem, nie mieliśmy dostępu do prognoz w każdej chwili.

Wizyty w kapitanatach to był żelazny punkt każdego poranka :idea:
piotrf
Weteran
Avatar użytkownika
Posty: 19843
Dołączył(a): 26.07.2009
Re: Od lądowego szczura do Kapitańskiej Baby – 15 lat ewoluc

Nieprzeczytany postnapisał(a) piotrf » 25.12.2020 11:34

Pływanie takim "domkiem jednorodzinnym" to nie to samo co Karinką :smo:

Zdrowych pogodnych świąt Bożego Narodzenia i wspaniałych rejsów w Nowym 2021 Roku wolnym od dziwnych przeciwności :papa:
Kapitańska Baba
Weteran
Avatar użytkownika
Posty: 13929
Dołączył(a): 16.12.2016
Re: Od lądowego szczura do Kapitańskiej Baby – 15 lat ewoluc

Nieprzeczytany postnapisał(a) Kapitańska Baba » 27.12.2020 20:17

"piotrf"]Pływanie takim "domkiem jednorodzinnym" to nie to samo co Karinką :smo:


W Waszym domku więcej miejsca :smo:

Zdrowych pogodnych świąt Bożego Narodzenia i wspaniałych rejsów w Nowym 2021 Roku wolnym od dziwnych przeciwności :papa:


Dziękujemy serdecznie Piotrze :hearts: Dla Was również wszystkiego co najlepsze na ten Czas i oby Wasz domek zechciał Was przywieźć jeszcze raz w nasze okolice :smo:
Kapitańska Baba
Weteran
Avatar użytkownika
Posty: 13929
Dołączył(a): 16.12.2016
Re: Od lądowego szczura do Kapitańskiej Baby – 15 lat ewoluc

Nieprzeczytany postnapisał(a) Kapitańska Baba » 27.12.2020 20:19

Udało się!!!!! I było super!!! Mam nadzieję na powtórkę już niedługo :wink:

133263266_3125170374251592_1206172830235386551_o.jpg
Chris_M
Cromaniak
Posty: 1338
Dołączył(a): 12.07.2008
Re: Od lądowego szczura do Kapitańskiej Baby – 15 lat ewoluc

Nieprzeczytany postnapisał(a) Chris_M » 27.12.2020 22:04

To było teraz?
W realu???
Bo jeśli tak, to jestem w szoku!!! 8O 8O 8O

Bo ja w Chorwacji niechętnie wchodzę do wody jeśli jest mniej niż 23°C!
Kapitańska Baba
Weteran
Avatar użytkownika
Posty: 13929
Dołączył(a): 16.12.2016
Re: Od lądowego szczura do Kapitańskiej Baby – 15 lat ewoluc

Nieprzeczytany postnapisał(a) Kapitańska Baba » 27.12.2020 22:12

"Chris_M"]To było teraz?


Dziś o 14:00 :wink:

W realu???


Jak najbardziej w realu - rzeka Bystrzyca zaraz za tamą kończącą nasze Morze Zemborzyckie :D

Bo jeśli tak, to jestem w szoku!!! 8O 8O 8O

Bo ja w Chorwacji niechętnie wchodzę do wody jeśli jest mniej niż 23°C!


23??? 8O 8O 8O To i tak jesteś niezły bo dla mnie temperatura poniżej 30 stopni jest nieakceptowalna :roll: W tym roku w ciagu dwóch tygodni w Chorwacji wykąpałam się raz - kiedy jugo zatrzymało nas w porcie i było tak gorąco że dzieci mnie zmusiły - ale żebyś wiedział ile czasu sie modliłam wchodząc do tej lodowatej chorwackiej cieczy 8O :roll:

A dziś - rozgrzewka i po prostu weszłam po drabince do wody. Jaka była? Kompletnie nie czułam zimna więc chyba ciepła :mrgreen: Na tabliczce przy kąpielisku było napisane że miała 3 stopnie :oczko_usmiech:
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Nasze relacje z podróży

cron
Od lądowego szczura do Kapitańskiej Baby – 15 lat ewolucji - strona 75
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Platforma cro.pl© Chorwacja online™ wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja platformy cro.pl© Chorwacja online™ nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl© nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

Copyright: cro.pl© 1999-2026 Wszystkie prawa zastrzeżone