Droga do Vrsaru 2 Pora na główną atrakcję naszej podróży Uvalę Zavratnicę . Zavratnica przypomina norweski fiord , ma długość ok.1km i głębokość do 10 m. Atrakcją zatoki jest wrak zatopionej podczas II Wojny Światowej niemieckiej barki transportowej (niektóre źródła twierdzą, że to wrak niemieckiego promu transportowego) leżący na głębokości 2m. Od 1981 roku Zavratnica jest pod ochroną i jest częścią Parku Narodowego Velebit.
Jedziemy najpierw wąską asfaltówką a potem kawałek szutrem do punktu widokowego , z którego można spojrzeć na Zavratnicę z góry
Oczywiście pstrykam zdjęcia pod każdym możliwym kątem
Wrak barki z góry
Długo tu nie zabawiamy , bo jest samo południe i upał jest nie do zniesienia. Przerywam małżowi zadumę...
i proszę o zdjęcie pamiątkowe ,bo małża w ogóle nie interesują zdjęcia , a najmniej moja osoba na tych zdjęciach
Wracamy do Jadranki.
Spojrzenie na pasmo Velebitu - w rzeczywistości nie jest niskie - zdjęcia bardzo spłaszczają
Teraz pora spojrzeć na zatokę z dołu
Ścieżka do zatoki zaczyna się w pobliskiej miejscowości Jablanac.
Zjazd do Jablanaca jest równie widokowy jak do punktu widokowego na Zavratnicę.
Parkujemy przy drodze tuż obok początku ścieżki. Miejsc parkingowych jest mało i myślę ,że w sezonie trzeba tu chyba przyjechać nad ranem
Małż zabiera sprzęt do snurkowania i ruszamy . Trasa jest krótka i ma ok.1,5 km .Nie jest szczególnie trudna i spokojnie można ją przejść w japonkach . Jednak jest niemal w całości nasłoneczniona - szczególne w południe

Także woda, woda i jeszcze raz woda , bo można się tu poczuć jak boczek na patelni
Początek ścieżki z widokiem na Rab i Pag
Jablanac
Widoki są piękne , a woda ma niesamowity kolor
Mijamy tunel
i kiedy zaczyna nam się wydawać ,że można tu wejść za darmo , trafiamy na budkę z kasjerem i płacimy 30 kun od osoby.
Wędrujemy dalej
Aż docieramy do zatopionej barki.
Małż będzie tu snurkował. Trochę martwi się o mnie , bo zaczynam wyglądać jak piwonia, ale zapewniam go ,że dam sobie radę i znajdę sobie jakiś skrawek cienia. Ja natomiast martwię się o niego , bo czeka go skok do wody w płetwach a młodzikiem już nie jest
Małż bez szwanku ląduje w wodzie
Ja tymczasem uciekam na koniec zatoki.
Trochę kręci mi się w głowie
Siadam na ławeczce w ceniu pini i podziwiam widoki
cdn
