.png)
.png)
piekara114 napisał(a):Czyli będzie zatoczko-fiord.
pomorzanka zachodnia napisał(a):Pięknie...a jeszcze przed nami pewnie to, co trafiło do kalendarza.
mchrob napisał(a):My w tym roku także przejechaliśmy od Maslenicy do Senj Jadranką. Piękna droga a po drodze jeszcze przystanek na Zavratnicę z góry. Jako że prowadziłem samochód to zdjęć nie porobiłem, więc przypominam sobie widoki na Twoich ujęciach.
Magda O. napisał(a):W zeszłym roku pierwszy raz jechaliśmy tą drogą - odcinkiem od Senj wzdłuż wybrzeża do Stinicy do przeprawy promowej na Rab. Bardzo fajna droga, chciałabym nią teraz pojechać aż na Istrię, ale na razie przejadę się nią z Wami

.png)
travel napisał(a):Nie jeden raz jeździłam tam ludkiem google i Jadranka na północ od Zadaru wydawała się monotonna i mniej ciekawa niż jej część południowa. Na szczęście okazało się że rzeczywistość w 200% przerosła moje oczekiwania![]()
travel napisał(a):A w przyszłości planuję jeszcze spojrzeć na Pag z góry
.png)
travel napisał(a):A w przyszłości planuję jeszcze spojrzeć na Pag z góry
.png)
piotrf napisał(a):travel napisał(a):A w przyszłości planuję jeszcze spojrzeć na Pag z góry
Szczerze polecam , szczególnie posiadaczom dobrych aparatów fotograficznych , umiejących zrobić z nich dobry użytek, ale nawet telefoniczne fotki pokazują jak tam ładnie
Pozdrawiam
Piotr
maslinka napisał(a):Ja muszę powtórzyć trasę przez Senjską Dragę, ze względu na TEN widok. Kiedy jechaliśmy tam w 2008, była baaardzo wcześniej (5:30), więc niewiele było widać, ale i tak mi się podobało
:
Jadranka powyżej Zadaru jest niesamowicie ciekawa
maslinka napisał(a):

.png)

.png)
.png)
majkik75 napisał(a):Pięknie tam![]()
I te widoki ...![]()
![]()
![]()
pozdrawiam, Michał
mchrob napisał(a):Też na punkcie widokowym wylądowaliśmy koło południa, słoneczna smażalnia nie pozwoliła nacieszyć się długo tymi widokami. Podziwialiśmy też grupę która wydrapała się na punkt widokowy z poziomu zatoki co przy takiej pogodzie nie było chyba przyjemną wycieczką.

.png)
.png)
.png)
Katerina napisał(a):Gdybym się wybrała do Zavratnicy w tę niepogodę, tak jak wcześniej planowałam, to pewnie byłabym rozczarowana.
A jak Małżonek odebrał wrak z bliska?

Powrót do Nasze relacje z podróży
