W tym roku, dokładnie w II połowie sierpnia miałam okazję gościć w Villi Milica i Mrvica i z czystym sumieniem mogę polecić to miejsce, a dokładnie tą kwaterkę. Właściciele przemili ludzie, bardzo serdeczni, pomocni we wszystkim

Co do samej miejscowości Dobre Voda, to miejscowość to hmm….. raczej można ją zaliczyć do małych miejscowości, jeśli ktoś jedzie z nastawieniem na imprezy, to raczej nic z tego, gdyż to typowa miejscowość (wg mnie oczywiście), dla osób starszych, rodzin z dziećmi. Knajpek może nie ma aż tak wiele, ale każdy znajdzie coś dla siebie. Plaża publiczną jak dla mnie bez szały, leżak na leżaku, a co za tym idzie ludzi całe mnóstwo. My korzystaliśmy z malutkiej plaży jakieś 200 m od kwatery, na której również potrafiło być bardzo tłucznie.
Niestety plaże Chorwackie zdecydowanie czystsze, zresztą idąc główną ulicą wzdłuż morza można było zauważyć mnóstwo śmieci na ziemie, których niestety nikt nie sprzątał, troszkę daleko im jeszcze do Chorwacji.
Ceny bardzo porównywalne do tych w Chorwacji, pewnie zależy od regionu, ja porównuje do cen które rok temu były na Pag’u. W jednym z postów wyczytałam, że w sklepie przy plaży „taniej niż w Biedronce” – nie zauważyłam, zresztą we wszystkich sklepach ceny były bardzo porównywalne i na pewno nie było taniej niż w Polskich marketach

Owszem w Barze w dużym markecie było ciut taniej, ale bez szału.
Po 2 tygodniowym pobycie w Czarnogórze w, mam jednak mały niedosyt i trosze wróciłam rozczarowana, chyba za duży ochów i achów przeczytałam przed wyjazdem, może również dlatego że za bardzo porównuje Czarnogórę z Chorwacją.
Mimo wszystko wyjazd zaliczam do bardzo udanych i na pewno jeszcze się wybierzemy w te rejony, a tym bardziej do Villi Milica i Mrvica.
Jedynym wielkim minusem całego wyjazdu była droga, a dokładnie czas przejazdu (z południa Polski jechaliśmy 19,5h). Średnia prędkość w drodze powrotnej przez Czarnogórę była 28km/h.
Na granicy Czarnogóra – Chorwacja staliśmy w korki, trzepią Włochów jak tylko mogą, a jak podjeżdżał samochód na polskich czy niemieckich blachach to puszczali bez oglądania paszportów. Ciekawe czym Ci Włosi im tak podpadli

Jeżeli ktoś chciałbym więcej info o kwaterce, czy też samej miejscowości to śmiało pisać
