Re:
napisał(a) luk006 » 04.04.2013 20:25
KrystekX napisał(a):Bardzo ucieszył mnie Twój post:) wszystko na TAK!:) ..
Co do meczu.. nawet jakby trwała jeszcze liga (?) to nie ma szans...druga połówka uznała by ten dzień wakacji za zmarnowany tym bardziej że jadę z małym dzieckiem.......ale może kiedyś...trzeba żyć marzeniami

Pozdrawiam!
Rany boskie, jak ja dziękuję Bogu za to, że mam taką "kobitę" jaką mam

. Czy wobec tego wszelkie pasje i zainteresowania podczas urlopu powinny być sfokusowane na rodzinie?
Ja oczywiście rodzinę stawiam na pierwszym miejscu - to bezapelacyjne, zwłaszcza podczas wakacji gdzie człowiek chce poniekąd zrekompensować fakt, iż w domu jest się przed i po pracy, czyli nierzadko przed godziną 7 i po godzinie 20 - jednak moja żona również rozumie, że kolejna szansa, by zobaczyć mecz na Poljudzie może się nie zdarzyć nigdy. To przecież tylko dwie godziny i to łącznie z dojściem i powrotem ze stadionu, zwłaszcza jeśli połączy się to ze zwiedzaniem Splitu.
Jeśli zwiedzanie Splitu, o którym pisał aglig nie wchodzi w grę, zaproponuj żonie wizytę w galerii handlowej Joker przy ulicy "Put Brodarice". To ok. 500-700 metrów od stadionu. Jeśli Twoja małżonka jest podobna do 90% kobiet stąpających po Ziemii, to wizyta w galerii handlowej z pewnością nie okaże się zmarnowanym dniem wakacji. Info na temat galerii:
http://www.citycenterone.hr/split/hrv/. Zarówno żona jak i dzidziuś będą miały tam co robić

.
Aha dodam jeszcze, że również mam małe dziecko, a nawet dwójkę (3 lata i roczek), jednak jeśli Bóg da i zdrowie pozwoli, by wyjechać do Chorwacji, nie wyobrażam sobie, by nie zaliczyć chociaż jednego meczu Hajduczka i na szczęście moja małżonka, która pewnie w tym czasie bedzie w Jokerze, doskonale to rozumie

.
Pozdrawiam i życzę Ci z całego serca byś mógł zobaczyć na żywo mecz Hajduka, gdyż atmosfera jest doprawdy niepowtarzalna.