Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Kilka zdań, kilka zdjęć.

Nasze relacje z wyjazdów do Chorwacji. Chcesz poczytać, jak inni spędzili urlop w Chorwacji? Zaglądnij tutaj!
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
janusz.w.
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1654
Dołączył(a): 21.07.2005
Kilka zdań, kilka zdjęć.

Nieprzeczytany postnapisał(a) janusz.w. » 02.10.2008 15:15

Wrzucać nie wrzucać, oto jest pytanie...? Wahałem się długo, ale w końcu wrzucam, bo gotowi jesteście pomyśleć, że całkowicie odpuściłem wyjazdy do Cro ;-)

Podróż.

To był zupełnie inny wyjazd niż wszystkie dotychczasowe! Któregoś dnia, po przeliczeniu kasy, jaka została nam po czerwcowym urlopie na Korsyce, wpadłem na pomysł, że trzeba wyskoczyć na 7 dni do Chorwacji! Co roku we wrześniu bywałem w Tatrach... W tym Chorwacja kusiła bardziej. Poza tym od powrotu z Korsyki zdążyłem już trochę połazić po polskich górkach, byłem na Skrzycznem, Śnieżniku, Pilsku, Babiej Górze - praktycznie każdy wolny dzień spędzałem na krótszych lub dłuższych wędrówkach. Z moim urlopem nie było problemu. Natomiast Asia praktycznie do ostatniej chwili nie była pewna czy uda się wywalczyć te 5 dni wolnego, ale udało się :!: Wyjazd inny, bo tym razem postanowiliśmy, pierwszy raz od niepamiętnych czasów pojechać tylko we dwójkę. Łukasz został na ten czas wyprowadzony do moich rodziców. Zrobiliśmy drobne zakupy spożywcze i w piątek po pracy spakowałem samochód. Spoglądałem na bagażnik z niedowierzaniem, taki luz? Wszystko już spakowane, a tu jeszcze tyle miejsca zostało...!

Obrazek

Około godziny 20 ruszyliśmy w trasę. Na pamięć: Krnov, Olomouc, Brno, za Wiedniem godzina snu. Przed granicą ze Słowenią już nie na pamięć, zjazd na Mureck! Piękne to miasteczko, wymuskane! Wąski, stary most i już jesteśmy w Słowenii. Lenart, potem Ptuj, w którym trochę się pogubiłem, bo naokoło miasta sporo rozkopów, a ja bałem się żeby nie wpakować się w płatną drogę. Ale to tylko moment i już byliśmy w Chorwacji. Na autostradzie ruch tylko w okolicach Zagrzebia, a im dalej tym bardziej pusto. Tylko przy jednonitkowych tunelach stały spore korki, na szczęście w odwrotnym kierunku. Jechało się świetnie, słońce przygrzewało. Po rozjeździe na Split autostrada była już zupełnie pusta! Rzadko zdarza się taki widok, że poza naszym samochodem nie widać innego. Koniec autostrady i zjazd na Makarską, kilka serpentyn i mój ulubiony widok na Jadran :!: Jezu jak ja uwielbiam to miejsce! Minęliśmy Brelę i Baśkę, zajechaliśmy na Basko Polje. Otworzyłem drzwi samochodu i uderzył nas genialny zapach igliwia i żywicy! Chwila na załatwienie formalności i wjechaliśmy na nasz ulubiony kemp. Z miejscem oczywiście nie było problemu, było luźno, ale nie pusto. Tym razem rozbiliśmy się znacznie niżej niż zwykle w pobliżu pekary. Łazienki wyglądały bardzo dobrze, odnowione, czyste, mydło, ręczniki, papier w podajnikach. Otworzyłem bagażnik i po pierwsze sięgnąłem do termicznej torby skąd wydobyłem buteleczkę zimniutkiego piwa prosto z... Korsyki :D :!:

Obrazek

Obrazek

Rozbiliśmy namiot, prysznic i ruszyliśmy nad morze, do "naszych", małych zatoczek. Ludzi nad wodą było sporo, myślałem, że we wrześniu będzie pusto. No ale to była sobota, więc było dużo miejscowych weekendowych. Prawie do zmroku leżeliśmy sobie na żwirku rozkoszując się słońcem i cieplutką wodą. Wieczorem poszliśmy na spacer do Baski. Na promenadzie kręciło się trochę ludzi, a w samej miejscowości przeżyłem szok - tłumy! Przeważał język czeski, w sklepach, przy straganach i w knajpach czarno od kupujących! W zeszłym roku w greckiej Leptokarii już pod koniec sierpnia było pusto! Jak oni to zrobili, że tutaj sezon nadal w pełni?! Wymieniliśmy trochę kasy i znaleźliśmy miejsce w knajpce, właśnie rozpoczynał się mecz Chorwacja - Kazachstan. Popijając Karlovacko wysłałem kilka denerwujących sms-ów do znajomych ;-). Pogoda była wyśmienita, ciemna noc, a na termometrach 27 stopni! Że też nie możemy na stałe żyć w takim klimacie... Oczy trochę mi się kleiły więc powoli ruszyliśmy do naszego domku. I tu okazało się, że zapomniałem spakować lampki gazowej, a ciemno jak cholera. Na szczęście w bagażniku woziłem, nigdy nie używaną lampkę z 2-metrowym kabelkiem zakończonym wtyczką do zapalniczki. Przeciągnąłem sznurek między drzewami, powiesiłem ustrojstwo i można było funkcjonować.

Plaża, Baska Voda, Brela.

Niedziela, rano, lenistwo... Świeży kruch, pekara czynna od 7 do 21!!! Ze dwa samochody na polskich blachach. Niestety ani po drodze, ani w Basce, ani na kempie nie widać naklejek Cro.pl. Po śniadaniu spakowaliśmy nasz codzienny bagaż podręczny i poszliśmy leniuchować dalej, na plaży. W "naszej" zatoczce siedział już jakiś Czech, sam, rozłożył 4 maty i parasol i czekał... Ale co tam, my zajęliśmy drugi koniec zatoczki. Około południa, czyli po jakiś 2 godzinach od naszego przyjścia do Czecha dołączyła żonka i dwoje dzieci. Kurcze, pomyślałem sobie, że ten facet to niemowa! Zupełnie nie rozmawiał z rodzinką... No dobra, to tylko takie obserwacje z nudów ;-) Słońce, woda, plaża i tak chyba do 16... W drodze powrotnej z plaży oczywiście zimne piwko w sklepie. Obiad, sjesta, a wieczorem spacer do Breli.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

W Basce, podobnie jak wczoraj gwar, usiedliśmy na ławeczce w porcie obserwując innych... Nie bardzo chciało się nam iść dalej, ale w końcu nastąpiła częściowa mobilizacja ;-) Podeszliśmy stromą jezdnią w kierunku Breli i bardzo stromą ścieżką zeszliśmy na plażę w okolicy knajpki za którą z morza wyłaniała się podświetlona skałka. Fajny widok, więc znowu zasiedliśmy na jakimś murku, kilka zdjęć... i tak przesiedzieliśmy chyba godzinę :) Dalej już nie poszliśmy, zawróciliśmy na kemp. Tak zleciał dzień.

Plaża, Baska Voda, Brela, ponownie.

Poniedziałek wyglądał bardzo podobnie, plaża, Czech, 4 maty... Z tym, że wieczorem wcześniej ruszyliśmy na spacer do Breli. W Basce zjedliśmy rewelacyjną makrelę z grila w małej restauracyjce przy końcu basenu portowego. Promenada w Breli jest naprawdę świetna, powykrzywiane wiatrem drzewa, skałki. Fale były dosyć duże, co dodawało uroku zatoczkom. W Breli usiedliśmy w knajpce, zachód słońca był piękny, zrobiliśmy kilka kiczowatych zdjęć i kiedy było już ciemno ruszyliśmy w kierunku słynnej, a znanej nam tylko ze zdjęć, skałki - wysepki.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Ale skałka nie była podświetlona no i klops! W samej Breli królował język polski, masa rodaków, masa samochodów na polskich blachach. Długaśny wyszedł nam ten spacer!
FUX
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 13005
Dołączył(a): 14.05.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) FUX » 02.10.2008 15:21

Nice! 8)
Leszek Skupin
Cromaniak
Posty: 14062
Dołączył(a): 23.09.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) Leszek Skupin » 02.10.2008 15:22

No takiemu to dobrze :D Nie dość, że drugi urlop w tym roku, to jeszcze tylko romantycznie we dwójkę :D

Obrazek
wojan
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 5529
Dołączył(a): 17.06.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) wojan » 02.10.2008 15:27

Janusz - zazdrość to paskudne uczucie, ale przyznam się bez bicia -zazdroszczę Ci jak cholera :D i tej Korsyki i tej wrześniowej Chorwacji :D
Piękne fotki i piękne słowa.... :D
janusz.w.
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1654
Dołączył(a): 21.07.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) janusz.w. » 02.10.2008 15:40

FUX napisał(a):Nice! 8)


Dzięki :D :!: Ależ kolega szybki :!:

pozdr
marsylia
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 882
Dołączył(a): 19.07.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) marsylia » 02.10.2008 15:43

Janusz, ja już pisałam przy Korsyce, jak to Ci strasznie zazdroszczę :wink:.
Super, że zacząłeś pisać, bo bardzo fajnie Ci to idzie.

A o tłumach w Breli coś wiem, byłam tam jakieś 10 minut :lool: - nic więcej nie widziałam oprócz tego. :papa:
janusz.w.
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1654
Dołączył(a): 21.07.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) janusz.w. » 02.10.2008 15:43

Leszek Skupin napisał(a):No takiemu to dobrze :D Nie dość, że drugi urlop w tym roku, to jeszcze tylko romantycznie we dwójkę :D

Obrazek


Leszku,
We dwoje - polecam, to zupełnie inna... bajka :D :!: Jeszcze chwila i Wasz syn też pewnie będzie mógł być, tak jak nasz "podrzucony" :wink:

pozdr
janusz.w.
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1654
Dołączył(a): 21.07.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) janusz.w. » 02.10.2008 15:46

wojan napisał(a):Janusz - zazdrość to paskudne uczucie, ale przyznam się bez bicia -zazdroszczę Ci jak cholera :D i tej Korsyki i tej wrześniowej Chorwacji :D
Piękne fotki i piękne słowa.... :D


Wojan,
Dzięki, cieszę się jak cholera :wink: :lol: że Ci się podoba :!:
janusz.w.
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1654
Dołączył(a): 21.07.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) janusz.w. » 02.10.2008 15:50

marsylia napisał(a):Janusz, ja już pisałam przy Korsyce, jak to Ci strasznie zazdroszczę :wink:.
Super, że zacząłeś pisać, bo bardzo fajnie Ci to idzie.

A o tłumach w Breli coś wiem, byłam tam jakieś 10 minut :lool: - nic więcej nie widziałam oprócz tego. :papa:


marsylka,
Dzięki :!: Obawiam się tylko, że taka relacja z tak leniuchowatego wyjazdu może być... nudna :wink:

pozdr
marsylia
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 882
Dołączył(a): 19.07.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) marsylia » 02.10.2008 15:54

janusz.w. napisał(a):
marsylia napisał(a):Janusz, ja już pisałam przy Korsyce, jak to Ci strasznie zazdroszczę :wink:.
Super, że zacząłeś pisać, bo bardzo fajnie Ci to idzie.

A o tłumach w Breli coś wiem, byłam tam jakieś 10 minut :lool: - nic więcej nie widziałam oprócz tego. :papa:


marsylka,
Dzięki :!: Obawiam się tylko, że taka relacja z tak leniuchowatego wyjazdu może być... nudna :wink:

pozdr

No, no, no cóż za skromność :wink: Obawiam się, że nie ma takiej możliwości, żeby była nudna :lol: , umiesz pisać w taki sposób, że nawet leniuchowanie na plaży będzie ciekawe :D
janusz.w.
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1654
Dołączył(a): 21.07.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) janusz.w. » 02.10.2008 16:09

marsylia napisał(a):
janusz.w. napisał(a):
marsylia napisał(a):Janusz, ja już pisałam przy Korsyce, jak to Ci strasznie zazdroszczę :wink:.
Super, że zacząłeś pisać, bo bardzo fajnie Ci to idzie.

A o tłumach w Breli coś wiem, byłam tam jakieś 10 minut :lool: - nic więcej nie widziałam oprócz tego. :papa:


marsylka,
Dzięki :!: Obawiam się tylko, że taka relacja z tak leniuchowatego wyjazdu może być... nudna :wink:

pozdr

No, no, no cóż za skromność :wink: Obawiam się, że nie ma takiej możliwości, żeby była nudna :lol: , umiesz pisać w taki sposób, że nawet leniuchowanie na plaży będzie ciekawe :D


O kurcze :!: Ależ komplement :D Skoro tak piszesz, to jednak wrzucę kolejny odcinek :!: Jak tylko go napiszę :lol:

pozdr
Adam.B
Cromaniak
Posty: 4491
Dołączył(a): 12.02.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) Adam.B » 02.10.2008 16:50

Janusz ja też czekam z niecierpliwością na kolejny odcinek :);)) nr 1 był Superrrr :D:D: )
Janusz Bajcer
Moderator
Avatar użytkownika
Posty: 100000
Dołączył(a): 10.09.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) Janusz Bajcer » 02.10.2008 20:06

janusz.w. napisał(a):
O kurcze :!: Ależ komplement :D Skoro tak piszesz, to jednak wrzucę kolejny odcinek :!: Jak tylko go napiszę :lol:

pozdr


No no no Obrazek- tylko spróbuj nie napisać :wink: :lol:
witki
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1231
Dołączył(a): 27.06.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) witki » 02.10.2008 23:32

zostawiam ślad, co by dalej śledzić temat :wink:
ines
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2304
Dołączył(a): 20.06.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) ines » 03.10.2008 00:09

Podłączam się do grona czytających :)
Następna strona

Powrót do Nasze Relacje z podróży



cron
Kilka zdań, kilka zdjęć.
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019