6 sierpnia (wtorek): Popołudnie w MilnejOpuszczamy miasto Hvar:
i piękną trasą po południowej stronie wyspy zmierzamy powoli w stronę Jelsy:
Szybę brudzi nam ciągle woda spływająca z Sevylorka

, który oczywiście odpoczywa na dachu po dzisiejszej wyprawie.
Ponieważ nadal mamy ochotę na piwo i małe co nieco, skręcamy w stronę Milny:
Nigdy tu nie byliśmy, więc chętnie zobaczymy tę miejscowość. Znajdujemy ostatnie miejsce na płatnym parkingu Po raz pierwszy (i ostatni!) na Hvarze płacimy za parking. Okazuje się, że nawet w sezonie zwykle da się tego unikać

Mimo że jest już koło 18:00, na plaży wciąż jeszcze dużo ludzi:
My nie będziemy plażować. Ciągnie nas w stronę widocznej na ostatnim zdjęciu Gostiony "Milina" (biały szyld i stoliki nad samym morzem).
Wreszcie zaspokajamy pragnienie

:
Po tak długim oczekiwaniu (i wyczerpujących poszukiwaniach

) piwo smakuje przynajmniej dwa razy lepiej niż zwykle
Do tego palačinki z czekoladą i życie jest piękne (i słodko-gorzkie

)
Taka przekąska na razie w zupełności nam wystarczy. Czeka nas przecież jeszcze wieczór w Jelsie

Po chwili odpoczynku idziemy się przejść w stronę campingu Mala Milna. Camp nie robi na nas dobrego wrażenia:
zwłaszcza stare budynki sanitariatów, których nawet nie fociłam.
Później jeszcze robimy sobie spacer w drugą stronę, w kierunku wschodnim.
Znajdujemy tu plaże w naszym stylu

:
W dodatku z pięknym widokiem na pełne morze
Okazuje się, że Milna kończy się dużym parkingiem, bezpłatnym, ale nie wiedzielibyśmy, jak do niego dotrzeć.
Bardzo ładny ten "koniec Milny"

:
Widok na pełne morze mnie hipnotyzuje

:
W sumie spędzamy w Milnie jakieś 2 godziny. Całkiem ładna miejscowość, choć to głównie zasługa położenia po południowej stronie wyspy

Ruszamy w dalszą drogę, nieustannie podziwiając widoki:
Zatrzymujemy się na punkcie widokowym przed zatoką Dubovica:
i pstrykamy fotki oszołomieni widokami:
Czujemy, że coraz bardziej ciągnie nas na południową stronę Hvaru. Jutro zrobimy mały zwiad "zatunelowych" campingów, a wkrótce przeniesiemy się na jeden z nich...
Więcej nie będę spoilować

, przed nami jeszcze wspaniały wieczór w Jelsie
