Re: Jaka tam Chorwacja... nie ma to jak w „Gdyni”!... Hvar+
napisał(a) te kiero » 15.02.2022 08:46
Jelsa cd..
Mniej więcej tak wyglądał nasz spacer po Jelsie, chodząc systemem, gdzie nogi poniosą, ale bez przesady; na pewno było to przyjemne, szczególnie podobała się uliczka o tej samej nazwie co w podobała nam się w Zagrzebiu: Strossmayerovo Setaliste.
Podobały mi się konoby, do których zajrzeliśmy, aczkolwiek jeszcze niektóre zamknięte tzn. przymknięte, bo obsługa już się krzątała; m.in. Nono, Turan i Huljić. Podobały nam się również niektóre obejścia domostw - skromnie ale z gustem urządzone, trzymające klimat. W każdym bądź razie byłoby, gdzie przyjemnie się posilić i pospacerować, więc może ta Jelsa nie taka zła. Dobrze że daliśmy jej szansę.
Problemem małych mieścin jest to, że nie ma gdzie spacerować, tzn mi by się tam nie nudziło, ale Pani J po 2, 3 razie w to samo nie chce już chodzić. To jest jeden z czynników, który biorę pod uwagę wybierając miejscówkę; w Pokiveniku też za dużo nie ma gdzie chodzić, ale za to można iść na dłuższe spacery, co zmienia postać rzeczy.
W każdym bądź razie Jelsa nie taka straszna, zaskoczyła nas ta starówka, choć niewielka, jak wrócimy kiedyś to pewnie na posiłek, ale magnesu jednak nie kupiłem
