napisał(a) fasi » 07.02.2011 19:45
weldon napisał(a):Gdzieś mi mignęła i zniknęła wypowiedź Daniela Moreno,
o innych uczestnikach rajdu, kompletnie nie zwracających uwagi na wypadek Roberta.
Temat procedury wypadkowej na OS to temat rzeka i budzący wiele kontrowersji.
Nie wiemy jak wyglądała sytuacja, ale nie sądzę, żeby Gerber trzymał w rękach tablicę OK uprawniającą pozostałe załogi do kontynuowania jazdy po odcinku.
Przepisy FIA mówią jednoznacznie: "W razie wypadku, nie wymagającego natychmiastowej interwencji medycznej, znak "OK" musi być jasno pokazany przez jednego członka załogi następnym samochodom i każdemu helikopterowi, który próbuje interweniować."
W myśl przepisów każda załoga, która widzi na oesie wypadek i nie widzi znaku "OK", musi się zatrzymać, następnie wysłać kolejną załogę do punktu łączności, by wezwała pomoc, a później zatrzymać wszystkie nadjeżdżające załogi, wstrzymując ruch na odcinku specjalnym. Chodzi o to, by w razie wypadku oes jak najszybciej został zatrzymany i na miejsce wypadku karetka mogła dotrzeć z najbliższego miejsca, nawet, jeśli by musiała jechać pod prąd odcinka.
Inną sprawą jest, że rajd był fatalnie zabezpieczony przez służby ratunkowe i medyczne.
Serce w pasy napisał(a):weldon napisał(a):Co prawda wydaje mi się, że na filmie jeszcze widać też kogoś w kasku, kto tam biegnie z pomocą.
To jest pilot Kubicy, który wysiadł z auta żeby ostrzegać nadjeżdżające załogi.
Wiem, że to zabrzmi brutalnie ale pilot w takim wypadku powinien zachować zimną krew i trzymać tablicę "OK"/"SOS".
Od ostrzegania pozostałych załóg są safeciarze.
Oczywiście to tylko teoria. W praktyce bywa różnie, a załogi które minęły miejsce wypadku i nie zatrzymały się przy samochodzie Roberta powinny być zgodnie z regulaminem ukarane.