napisał(a) fasi » 30.03.2011 10:56
Jacek S napisał(a):Wyrwałem chwasta.

Współczuję straty...
Jacek S napisał(a):Dziękuję za troskę.
Znieczulenie to dawała i dawała i dawała i dawała...właśnie po mału przestaje działać...
Wszyscy żyją.
W ubiegły wtorek jak byłem u "krawca" na zszywaniu palucha to po wyjściu czułem się fantastycznie, znieczulenie działało i było morowo

Ale jak zaczęło schodzić to nawet Ketonal 150 nie pomógł... O nieprzespanej nocy nawet nie wspominam...
Jutro kolejne spotkanie z mistrzem ściegu
Trzymaj się Jacku!