napisał(a) mariusz-w » 17.02.2012 10:58
Początkowo myśleliśmy, że damy radę wrócić brzegiem potoku.
Okazało się jednak, iż się nie da ... były tylko dwa wyjścia ... albo wspiąć się ferratą po wodospadem, albo wrócić ponownie żlebem.
Z uwagi na brak asekuracji,kasków etc ... co już odkryliśmy przy poprzedniej tu wizycie, rezygnujemy z ferraty i wracamy tą samą drogą ... tak jak sugeruje Tomek.
No to w górę i to ostro !
... ponownie przystanek przy źródle !
Upał nie pomagał w wejściu.
W pewnym momencie zastanawiałem się czy wchodzić !
Postawa Gosi mówiła mi, że chyba nie za bardzo spodobał jej się mój pomysł z tą drogą powrotną.
Tym bardziej, że gdy schodziliśmy robiłem nadzieję ... iż wrócimy dołem nad potokiem.
Na ale w końcu cali ... i ja cały ...

... ponownie na górze.
Pozdrawiam.