Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Dalmacja: jachtem (2007,2008, 2009)

Nasze relacje z wyjazdów do Chorwacji. Chcesz poczytać, jak inni spędzili urlop w Chorwacji? Zaglądnij tutaj!
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
Vjetar
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 45309
Dołączył(a): 04.06.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Vjetar » 01.10.2009 10:44

Dziewczyny, nie byłyście "pod maslinom" ?
dangol
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 9835
Dołączył(a): 29.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) dangol » 01.10.2009 20:30

ines napisał(a): moja kochana Brac...


Agnieszko, niestety tym razem nie udało mi się dotrzeć do pięknych miejsc opisanych w Twojej relacji. Ale zgadzam się z Tobą , że wyspa może zauroczyć 8) i z pewnością kiedyś postaram się lepiej ją poznać. Myślę, że jak do kompletu poczytam i popatrzę u Bubera, jak już wreszcie Brač pokaże w swojej tegorocznej relacji, to :idea: zacznę myśleć poważniej o bračkiej wyprawie. Pod warunkiem, że w międzyczasie nie wypali planowana na przyszły rok Grecja, bo jest ryzyko, że wyspy greckie mogą mnie od Cro odciągnąć na jakiś czas :wink:. Ale póki co, w drodze powrotnej do mariny będzie jeszcze jedna :) zatoczka na "Twojej" wyspie.

JacYamacha napisał(a): te "banany" zalewasz po prostu spirytem czy jakiś tajemny przepis masz?

Ania W napisał(a):
Tymona napisał(a):No właśnie, ja już jakiś czas temu chciałam się zapytać, co to ta rogacica
Danusiu i mnie zaintrygowała rogacica. Przyznam, że nigdy nie słyszałam. :roll: Napisz coś więcej.....


Hmmm...jakby tu Wam wszystko dokładnie wyjaśnić? Skoro :? sama do końca temat mam niezgłębiony?
Z rogačicą pierwszy raz "spotkałam się" na moim pierwszym rejsie, kiedy to nabyliśmy ją sobie u dziadka w Komižy. Coś na ten temat wspomiałam w jednym z odcinków mojej pierwszej relacji jachtowej...
Generalnie wolę winko, a nie wysokoprocentowe trunki, które jednak czasem dla rozgrzewki są niezbędne! Tyle, że dla mnie muszą być one słodkie :P , chociaż wino akurat wolę wytrawne :D. Rogačica wprawdzie całkiem słodka nie jest :wink: , ale jednak taki posmak ma, dlatego na rejsie dla rozgrzewki łyk rogaczówki był dla mnie lepszym rozwiązaniem, niż taka sama porcja travaricy.
Ponieważ w tym roku trafiliśmy na strączki prosto z drzewka, więc zapadła decyzja o domowych eksperymentach :lol: . Co :roll: z nich wyjdzie, jeszcze nie wiem, bo dopiero niedawno nastawione :). Może się okazać, że pierwsza próba będzie :? zupełnie nie do wypicia, chociaż podjęliśmy próby zgodnie ze znalezionymi w sieci przepisami. Zobaczymy za kilka tygodni...
Ponieważ w przepisach nie ma wzmianki o spirytusie, lecz wymieniane są procenty bałkańskie, w eksperymentach użyliśmy właśnie tamtejszych składników. Co nie oznacza, że nasz spiryt by się nie sprawdził :arrow: dobry dla pigwy czy porzeczki, to i dla rogacza pewnie by się nadał :wink: . Oprócz zalania procentami, trzeba nastawione rogacze trochę dosłodzić. Ile? To w różnych przepisach inaczej podają...Tak samo jak wymieniają różne inne dodatki! My wybraliśmy migdały, ale są też wersje z cytryną czy wanilią :) .

Dla zainteresowanych, wklejam tu oryginalne przepisy ściągnięte z netu (nie podaję linków, bo musiałabym szukać od nowa - tekst przepisów przekleiłam sobie już kiedyś, na etapie przygotowań do wyrobu rogaczówki).

Rogačica

1 l lozove rakije ili komovice
3-5 suvih rogača
100 g očišćenih badema
15-25 g šećera

U veću staklenu teglu staviti 3-5 izlomljenih rogača. Najbolje je koristiti suvi rogač jer sadrži visok procenat šećera kao i razna eterična ulja i smolaste tvari koji rakiji daju karakterističan miris i okus. Dodati badem i šećer i naliti rakiju te dobro zatvoriti.
Namakanje traje 15-20 dana, ali nikako duže od toga. Nakon završetka namakanja procedi se i ostavi da liker "sazre" 30 dana.

Drugi način izrade ovog likera je bez badema, a uz dodatak nekoliko šipki vanile, jedne gorke pomorandže i jednog limuna.


Można też tak:

Liker od rogačča
1 l lozovace(rakije)
250 g secera
6-7 kom. mahuna rogaca
1 mahuna vanilije
2 kom. vanilin secera

1.rogac oprati i isjeci na komade velicine 2-3 cm
2.u damizanu ili bocu sa sirim grlom uliti rakiju
3.dodati secer,vanilin secer, mahunu vanilije i isjeckani rogac
4.dobro zatvoriti, staviti par dana na sunce i svaki dan protresti da se secer brze rastopi
5.nakon par dana bocu sa likerom spremiti na neku policu i zaboraviti na njega najmanje cetrdesetpet dana
6.nakon cetrdesetpet dana procijediti


Okres oczekiwania na efekty eksperymentu z rogaczówką umilam sobie kasztelańskim winkiem (niestety, coraz go mniej).
Pozdrawiam serdecznie
Ostatnio edytowano 16.02.2020 18:44 przez dangol, łącznie edytowano 1 raz
dangol
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 9835
Dołączył(a): 29.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) dangol » 01.10.2009 20:50

Płyniemy!
Zanim na dobre rozwiniemy żagle, jeszcze szybki klar na pokładzie...

1-P9054455.JPG


I teraz może już dmuchać i wyginać szmaty jak balon :!: . Może, ale... snujemy się po Jadranie :? anemicznymi halsami. Trzeba więc podjąć decyzję, że zamiast łopotu żagli, posłuchamy monotonnego pomruku silnika :( . Grot diesel przybliża nas do celu, a w tym czasie na łódce :roll: zamiast Przygody, króluje Nuda. Całe szczęście, że wokół są widoczki :), bo inaczej przy braku przechyłów, od nudy wszyscy by pozasypiali...

Niejaką atrakcją jest :o zepsuty GPS! Trzeba będzie teraz płynąć "na czuja" :arrow: ale tak, ażeby :idea: nie błąkać się jak Odyseusz, bo my mamy na rejs nie całe lata :wink: , a jedynie jeden tydzień!
Gdyby awaria nastąpiła wcześniej, serwisanci z Kašteli mieliby blisko do Stipanskiej, w której i tak spędziliśmy rano sporo czasu. Albo AC mógłby zlecić naprawę bezpośrednio serwisowi z zatoczki, bo to ponoć specjaliści od takich wypadków... He he, a może właśnie oni jakimiś dziwnymi czary mary popsuli nam GPS-a, żebyśmy w Stipanskiej zostali dłużej i skorzystali z ich usług?
No, ale teraz jesteśmy już na morzu i nigdzie wracać się nie będziemy :!: :!: :!: Telefonicznie uzgadniamy z AC, żeby :idea: przysłali kogoś do naprawy do Visu.

No to teraz papierowe mapy w ruch :D :!: Ha, to lubię i jestem w swoim żywiole :D . Na GPS-sie nie znam się ani troszkę, a tradycyjne mapy to moje hobby, więc i teraz mam ze sobą :) co trzeba, w skali odpowiedniej do morskich manewrów...

Jeszcze jedna uwaga odnośnie precyzji działania jachtowych mierników... Temperatura wody w Jadranie według naszej łódki miała przez cały rejs 8O 49 C! Nooooooo, cieplutko :lol: . Można się kąpać na okrągło, co też będziemy robić, zupełnie nie myśląc o tym, że jeszcze trochę, a się ugotujemy :wink:. Na szczęście sonda głupot nie robi, wskazuje głębokość jak trzeba i nie spycha :) nas na podwodne skały , dzięki czemu Talitha nie zamienia się we wrak :D , a ja teraz mogę wam zrelacjonować przebieg rejsu...

Gdzież się podziały ubiegłoroczne przechyły? Kto by przypuszczał, że będziemy za nimi tak tęsknić?
Zamiast walki o życie :wink: , zostaje nam zabawa w rozpoznawanie mijanych miejsc. Jak myślicie, kto oprócz kapitana miał największą szansę na zwycięstwo?

Wejście do Milnej - dobrze nam znane z rejsu 2007:

2-P9054459.JPG


Splitska Vrata za nami...

3-P9054461.JPG


Latarnia na cyplu Ražanj (wys. 17 m, zbudowana w 1875 r.):

4-P9054462.JPG


Przed nami bezkresny Jadran i wyspy 8) , przyciągające nas jak magnes...

Widoczek w stronę Hvaru:

5-P9054472.JPG
Ostatnio edytowano 17.02.2020 18:47 przez dangol, łącznie edytowano 2 razy
Jacek L
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 629
Dołączył(a): 10.01.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Jacek L » 01.10.2009 21:46

SUPER się czyta :D Pisz dalej :!:
dangol
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 9835
Dołączył(a): 29.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) dangol » 02.10.2009 19:53

No to piszę :!:
dangol
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 9835
Dołączył(a): 29.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) dangol » 02.10.2009 20:10

Rano, tuż po wypłynięciu, myśleliśmy o przerwie na kąpiel gdzieś na Paklenich, dokąd nie udało nam się dotrzeć wczoraj. Gdy już jednak Pakleni mamy obok - rezygnujemy... Na popas wybierzemy sobie :idea: jakąś zatoczkę już na Visie, będziemy mieć potem blisko do portu obranego na dzisiejszą nocną przystań :) .
Pakleni Otoci przecinamy na ich zachodnim krańcu, a konkretnie w przesmyku między wysepkami Paržanj i Vodnjak Veli.

Vodnjak Veli:

1-P9054476.JPG


Vis coraz bliżej :D . W oddali majaczy już latarnia Stončica (błyskała nawet w dzień - chyba latarnik zapomniał wyłączyć światełka :lol: ), a całkiem blisko nas pojawia się 21-metrowa latarenka na wysepce Host zamykającej wejście do zatoki Viška Luka.

2 -P9054480.JPG


3-IMG_2989.JPG


Dawna nazwa wysepki to Sv. Juraj. Nazwa obecna pochodzi od brytyjskiego kapitana Sir Williama Hoste, który w bitwie morskiej pod Visem w 1811 roku pokonał znacznie silniejszą francusko-wenecką flotę dowodzoną przez wiceadmirała Dubourdieu.
Przy brzegu wysepki Host, nieopodal zachodniego wejścia do Zatoki Viskiej, w miejscu katastrofy rzymskiego statku handlowego odkryto sporą ilość amfor z II w. p.n.e., których fragmenty leżą tam ponoć do dziś na głębokości około 9 - 25 m.

Do portu Vis nam jeszcze nie pora, wypatrujemy :roll: wejścia do zatoki Luka Rogačić. I to wcale nie dlatego, że marzy nam się łyk rogaczówki :wink: . Będzie kąpiel połączona z oględzinami bunkra morskiego, do którego nie popłynęliśmy w 2007 wracając z Błękitnej Groty. Rok temu na Dugim Otoku też tylko przepłynęliśmy obok tamtejszych bunkrów, teraz przyszła pora na uzupełnienie "braków" i zaglądnięcie do środka jednej z takich budowli.

Wreszcie troszkę przechyłów 8)

4-IMG_2992.JPG


Minęliśmy hrid Veli Vilić nieopodal cypla zamykającego wejście do zatoki, do której zmierzamy...
Ostatnio edytowano 17.02.2020 19:42 przez dangol, łącznie edytowano 1 raz
Lidia K
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3512
Dołączył(a): 09.10.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) Lidia K » 02.10.2009 20:45

Dosiadam się, tej wycieczki nie mogę przegapić. Wiem, powtarzam się, nigdy nie płynęłam jachtem i nie widzę żadnej realnej szansy na rejsik. Już jest fajnie bo nie huśta, słoneczko grzeje i widoki z morza zupełnie nieznane.

dangol napisał(a):Zamiast walki o życie , zostaje nam zabawa w rozpoznawanie mijanych miejsc. Jak myślicie, kto oprócz kapitana miał największą szansę na zwycięstwo?


Odpowiedź jest tylko jedna prawidłowa - nasza morska crowilczyca.
Vjetar
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 45309
Dołączył(a): 04.06.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Vjetar » 03.10.2009 14:17

Wreszcie przechyły :)
piotrf
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 15139
Dołączył(a): 26.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) piotrf » 03.10.2009 23:04

Będzie flauta , to będzie ciąg dalszy :D
Przy przechyłach trudno pisać :wink:
Poczekamy
dangol
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 9835
Dołączył(a): 29.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) dangol » 04.10.2009 18:08

piotrf napisał(a):Przy przechyłach trudno pisać :wink:


Weekendowe przechyły były :wink: , bo czasem trzeba się było schylić po grzybka, aby go wrzucić do koszyczka. Niestety, nie było rozmiarów nadających się do marynaty :(, więc grzybobranie trzeba będzie powtórzyć. O ile las będzie łaskawszy...
Ostatnio edytowano 16.02.2020 18:45 przez dangol, łącznie edytowano 1 raz
dangol
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 9835
Dołączył(a): 29.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) dangol » 04.10.2009 18:48

0-P9054481.JPG


Dopływając do zatoki Luka Rogačić, trudno nie zwrócić uwagi na liczne obiekty militarne, rozsiane po okolicznych wzgórzach, pomimo tego że widać tylko troszkę, większość ukrywają zarośla i skalisty teren...

Część budowli pamięta czasy wojen napoleońskich, większość jest w miarę młoda, zbudowana dla armii Tity. Obiekty militarne są w wielu miejscach na Jadranie, ale na Visie jest ich szczególnie dużo, gdyż tu właśnie znajdowała się główna kwatera wodza. Wyspa przez szereg lat była niedostępna dla osób nieupoważnionych. O ile się nie mylę, "otwarto" ją w 1989 r., a wojska stacjonowały tu aż do roku 1992.

Bunkry na Visie obserwowaliśmy z morza już w 2007, w okolicach Komižy. Teraz, wpływając do Luki Rogačić, obiektów wojskowych widzimy :roll: jeszcze więcej... Już wiemy dlaczego Vis nazywany jest Gibraltarem Jadrana :wink:
Nie będziemy mieć czasu, żeby pochodzić po pagórkach i pooglądać to i owo, ale z pewnością :idea: dla interesujących się militarną przeszłością wyspy, byłoby tu sporo do zobaczenia.

Stare forty brytyjskie, zbudowane w latach 1811-15 w czasach wojen napoleońskich na wzgórzach otaczających miasteczko Vis, możemy sobie troszkę pooglądać z łódki. Detali co prawda :? nie widać nawet przez lornetkę, więc będziemy musieli uzupełnić "zwiedzanie" już w domu :wink: . Ach, ten net!

1-IMG_2996.JPG


8-IMG_1160.JPG


Największą twierdzą jest Fortica czyli Fort King George III położony na cyplu przy zachodnim wejściu do Viškiej Luki. Twierdzę zbudowali w 1812 -13 r. Brytyjczycy , a w późniejszych latach rozbudowali Austriacy. Nazwa fortu upamiętnia króla Jerzego III, za panowania którego budowla powstała.

W pobliżu znajdują się nikłe pozostałości fortecy Bentinck (Benedikt, Bentic, Terjun, Ternjun, Turjak...) zwanej też czasem Fortem Wellington Zachodnim (wschodni jest na wzgórzach po drugiej stonie zatoki).
Nazwa Bentinck prawdopodobnie pochodzi od generała Williama Cavendish-Bentinck, dowódcy wojsk brytyjskich na Sycylii.
Fort łatwo zidentyfikować po zniszczonej okrągłej kamiennej wieży umiejscowionej w najwyższym punkcie grzbietu Jurjevo brdo, dzięki czemu budowlę widać także z miasteczka portowego. Fortecę zbudowano w 1810-13 r. jako część brytyjskiej obrony wojskowej portu Vis, w tamtych czasach ważnego punktu strategicznego marynarki wojennej. Wieża została zniszczona przez Austriaków w 1873 r., została tylko część ścian.

W pobliżu wieży Bentinck znajdują się resztki twierdzy Robertson (nazwa od George Duncan Robertsona - gubernatora wyspy Vis od 1811 r. , z inicjatywy którego rozpoczęto budowę fortecy) oraz po wschodniej stronie portu, ponad Česką Vilą, fort Wellington. Tych ostatnich obiektów od strony morza jednak nie zaobserwowaliśmy...

Wszystkie wyżej wymienione twierdze były wykorzystane w czasie bitwy morskiej w 1866 r.. Pomnik upamiętniający bitwę znajduje się na cmentarzu przyklasztornym w Visie.
Ostatnio edytowano 17.02.2020 20:14 przez dangol, łącznie edytowano 2 razy
adamk3
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1282
Dołączył(a): 31.05.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) adamk3 » 05.10.2009 11:20

dangol napisał(a):[img]h

Obrazek fotka z netu

Obrazek

Obrazek

Obrazek fotka z netu


tys pikne :wink: :D
Kasia.K
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 667
Dołączył(a): 18.02.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Kasia.K » 05.10.2009 17:51

Tak sobie czytam, oglądam, podziwiam, wzdycham...pięknie :D
Lidia K
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3512
Dołączył(a): 09.10.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) Lidia K » 06.10.2009 12:12

Szukam, szukam. I nie ma :(

Obrazek

Albo gapa jestem :oops: i nie wypatrzyłam :( albo małej flagi nie ma na zdjęciach a może została w domu :( .
Co się stało z flagą :?:
dangol
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 9835
Dołączył(a): 29.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) dangol » 06.10.2009 12:30

Lidia K napisał(a):Albo gapa jestem :oops: i nie wypatrzyłam :( albo małej flagi nie ma na zdjęciach a może została w domu :( .
Co się stało z flagą :?:


Jednak Gapa :wink:. Ale faktycznie mogłaś nie zauważyć, bo do tej pory wstawiłam chyba tylko jedną fotkę z flagą - ostatnie zdjęcie w tym oto odcinku relacji. No i flaga nie powiewała na maszcie, lecz została użyta jako banerek ozdabiający relingi. Dzięki temu nie odfrunęła :) do morza i teraz bezpiecznie czeka w domu na kolejną okazję :D . Na jakiejś fotce na pewno się jeszcze pojawi...
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Nasze Relacje z podróży



cron
Dalmacja: jachtem (2007,2008, 2009) - strona 54
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019