Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Dalmacja: jachtem (2007,2008, 2009)

Nasze relacje z wyjazdów do Chorwacji. Chcesz poczytać, jak inni spędzili urlop w Chorwacji? Zaglądnij tutaj!
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
dangol
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 9835
Dołączył(a): 29.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) dangol » 08.10.2007 17:33

wojan napisał(a):Zapowiada się ciekawie i nietypowo -bo relacji od strony morza chyba tu jeszcze nie było :D
Czekamy na cd.
Pozdrav.


wojan : Jeśli nie było, to pewnie dlatego, że wilki morskie umieszczają swoje wspomnienia z rejsów na stronach żeglarskich? A szkoda, po wielu z nich to na pewno cromaniacy i byłoby fajnie, żeby ich relacje pojawiały się też na tym forum.

madzia1981: Miło mi, że komuś podoba się moja relacja, zwłaszcza że pisana jest z punktu widzenia majtka okrętowego (o ile nie szczura lądowego :lool: ), a nie prawdziwego żeglarza.

realista2: Poznawanie Chorwacji od strony morza jest niewątpliwie interesującym przeżyciem. Mimo moich uprzedzeń do głębin morskich, po powrocie z rejsu trochę mi tęskno za łopotem żagli (bo były momenty, że silnik na szczęście nie był potrzebny!) i jeśli tylko będzie taka możliwość, to w przyszłym roku pewnie wybiorę ten sposób podróżowania.
Ale oglądanie Chorwacji od strony lądu nie uważam za stratę czasu! Moje dwa poprzednie wyjazdy były typowo lądowe (bo przecież przeprawa promowa z samochodem na Hvar czy Korculę to dalej wyprawa 'od strony lądu'), ale również wspominam je z sentymentem. Nie lubię tylko zalegania na plaży przez cały tydzień czy dwa - to jest oczywiście nudne. Chociaż jeśli ktoś preferuje taki sposób wypoczynku, to potrafię to uszanować.
Oprócz podziwiania przepięknych krajobrazów, równie ważne jest dla mnie poznawanie zabytków. Rejs daje możliwość połączenia obu tych fascynacji i poznania wysp i ich kultury. Można, oczywiście, dotrzeć na większość wysp promem, ale jeśli w ciągu jednych wakacji pragnie się zobaczyć więcej niż jedną wyspę, to jachtem jest chyba taniej 8) .
Ale polecam obie formy zwiedzania, nie rezygnuję z wypraw lądowych!
dangol
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 9835
Dołączył(a): 29.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) dangol » 09.10.2007 18:33

Wyruszamy na zwiedzanie miasteczka.

1-IMG_5201.JPG


2-IMG_1142.JPG


3-IMG_5202.JPG


4-IMG_5203.JPG


Komiža to miejsce magiczne, odczuwa się tu jeszcze klimat wieloletniego zamknięcia wyspy przed turystami (przynajmniej zagranicznymi). W czasie II wojny światowej na Visie była baza partyzantki Josipa Broz-Tity (jego sztab generalny mieścił się w jaskini na zboczach Humu, górującego ponad Komižą). Po dojściu władzy, Tito umieścił na wyspie bazę militarną, wojsko stacjonowało to do 1989. Turyści zagraniczni mogą przybywać na Vis dopiero po wojnie o niepodległość. W Komižy jest dziś tylko jeden hotel, poza tym trochę pensjonatów, informacja turystyczna, bank, poczta i kilka restauracji. Mieszkańcy chyba jednak nadal trudnią się głównie rybołówstwem (w porcie było sporo łodzi rybackich).
Ostatnio edytowano 11.02.2020 14:46 przez dangol, łącznie edytowano 2 razy
dangol
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 9835
Dołączył(a): 29.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) dangol » 10.10.2007 19:09

Plaże niemalże puste, ale to pewnie dlatego, że to koniec sezonu i na dodatek godzina też dość późna. Ale ogólnie turystów nie ma zbyt wielu, chyba to głównie żeglarze, bo łódek w porcie sporo, wszystkie miejsca przy kei zajęte, trochę jachtów stoi w zatoce na kotwicy. Ciekawe, jak tu jest w pełni sezonu?

Spacerujemy nabrzeżem i urokliwymi wąskimi uliczkami.

1-IMG_1154.JPG


2-IMG_5205.JPG


3-IMG_5212.JPG


4-IMG_1156.JPG


5-IMG_1157.JPG


6-IMG_1160.JPG


7-IMG_5216.JPG


8-IMG_5217.JPG


9-IMG_5220.JPG


10-IMG_5221.JPG
Ostatnio edytowano 11.02.2020 14:59 przez dangol, łącznie edytowano 1 raz
Janusz Bajcer
Moderator
Avatar użytkownika
Posty: 101110
Dołączył(a): 10.09.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) Janusz Bajcer » 11.10.2007 08:12

I ja wreszcie dotarłem do portu :wink: to znaczy się do relacji :lol:
Czytam :la: i oglądam 8O z podwójną przyjemnością :D :D :papa:
dangol
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 9835
Dołączył(a): 29.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) dangol » 11.10.2007 09:04

Cieszę się Januszu , że Ci się podoba - tym bardziej że TWOJE relacje są dla mnie niedoścignionym wzorem..
Janusz Bajcer
Moderator
Avatar użytkownika
Posty: 101110
Dołączył(a): 10.09.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) Janusz Bajcer » 11.10.2007 09:24

:oops: Dziękuję :lol:
W tym roku relacjami obrodziło i każda jest ciekawa :papa:
dangol
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 9835
Dołączył(a): 29.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) dangol » 11.10.2007 17:28

Obrodziło, obrodziło... Można czytać całymi wieczorami, aż się rodzina buntuje :mrgreen: , że więcej przy ekranie, niż z nią ...
dangol
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 9835
Dołączył(a): 29.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) dangol » 11.10.2007 18:35

Wpływajac do portu , od razu zwróciliśmy uwagę na wysoki kasztel Komuna (Kula Grimaldi), wznoszący się przy nabrzeżu portowym. Zbudowano go dla obrony przed piratami pod koniec XVI wieku ze składek miejscowych rybaków. Dawniej północne i zachodnie mury kasztelu stały w morzu i miały wielkie kamienne pierścienie do przywiązywania statków.

1-IMG_1140.JPG


2-IMG_1145.JPG


3-IMG_1147.JPG


4-IMG_5210.JPG


Obecnie w kasztelu mieści się tu Muzeum Rybackie z wystawami prezentującymi lokalne tradycje związane z połowami, historię stoczni i wytwórni konserw. Ciekawym obiektem muzeum jest replika drewnianej łodzi z ruchomymi pokładami - tzw. "komiška falkuša" - od 1989 na liście światowego dziedzictwa kulturowego UNESCO.
Łódź zaprojektowano w XVII wieku. Przez kolejnych 300 lat była najlepszą łodzią rybacką, ze względu na swoją wytrzymałość i szybkość. Na wyspie Vis używano jej powszechnie do 1950 roku, ostatnia zatonęła w czasie sztormu w 1986.
Ostatnio edytowano 11.02.2020 15:08 przez dangol, łącznie edytowano 1 raz
Maciej
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2470
Dołączył(a): 20.03.2002

Nieprzeczytany postnapisał(a) Maciej » 12.10.2007 06:54

Fajna relacja :) i wspomnienia wracają. Kornaty "zaliczyłem" podczas pierwszego pobytu w HR w 98 roku (kiedy to było :wink: ).
Komiża aż taka senna nie jest, w pierwszej połowie września, przynajmniej gdy my byliśmy czynnych było kilka restauracji (na tej prostej od muzeum) turystów też sporo, w tym wielu Polaków. Jakieś biuro z Polski wysyłało turystów to tego hotelu na końcu miasteczka.
My byliśmy w Komiży na jednodniowej wycieczce z Hvaru. Modrą spilę na Bisevie odwiedziliście ?
No i pisz koniecznie dalej :!: :D
dangol
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 9835
Dołączył(a): 29.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) dangol » 12.10.2007 08:51

To miałam szczęście, że rejs był pod koniec, a nie na początku września :lol: .
W grocie byliśmy - będzie o tym już wkrótce :papa:
dangol
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 9835
Dołączył(a): 29.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) dangol » 13.10.2007 18:14

Tuż za kasztelem, nieco w głębi , jest kościółek Gospa od Sedam Žalosti ( Nova Crkva) zbudowany w 1756 roku.

1-IMG_1150.JPG


2-IMG_5204.JPG


A na północnym krańcu miasteczka, w pobliżu miejskiej żwirowej plaży, znajduje się kościół Matki Boskiej od Piratów ( Gospa Gusarica). Według legendy, kiedy w XVI wieku hiszpańscy piraci napadli na Komižę, spalili nadmorską kaplicę i ukradli z niej obraz Matki Boskiej. Niedługo po tym zdarzeniu, wszyscy piraci zginęli w czasie sztormu, ich statek poszedł na dno. Ocalał jedynie skradziony obraz, który fale przyniosły na plażę na miejsce spalonej kaplicy. Komižanie odbudowali kościół i nadali mu obecną nazwę.
Kościół zbudowany został w 1515 roku , do renesansowej nawy dobudowano na przełomie XVII i XVIII wieku dwa dodatkowe budynki (nietypowo - bo kościółek jest szerszy, niż dłuższy) i wewnątrz połączono je łukami. W kościele można zobaczyć organy z 1670 (ponoć najstarsze na Dalmacji) i barokowe ołtarze.

3-IMG_5225.JPG


4-IMG_5228.JPG


5-IMG_5229.JPG


6-IMG_1164.JPG


7-IMG_1165.JPG


8-IMG_1163.JPG


9-P9232052.JPG


10-IMG_5226.JPG
Ostatnio edytowano 11.02.2020 15:22 przez dangol, łącznie edytowano 1 raz
dangol
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 9835
Dołączył(a): 29.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) dangol » 13.10.2007 19:42

0-IMG_5222.JPG


1-IMG_1155.JPG


2-IMG_1169.JPG


3-IMG_1170.JPG


4-IMG_5207.JPG


5-IMG_5209.JPG


Przed powrotem na jacht kupujemy u miejscowego dziadka (otwiera na dzwonek do drzwi :smo: ) coś z tego, co wystawił na murku.
Nie jest jeszcze ciemno, więc decydujemy się na kąpiel w morzu, chociaż temperatura wody (20 st. C) nie jest szczególnie zachęcająca do dłuższych igraszek. Wybieramy małą kamienistą plażę za falochronem po drugiej stronie portu.

6-P9232057.JPG


7-P9232055.JPG


8-P9232060.JPG


9-IMG_1179.JPG


A wieczorem znów rezygnujemy z własnych zapasów na jachcie i wyruszamy na kolacyjkę w kierunku jednej z miejscowych restauracji.

10-P9232068.JPG


11-P9232069.JPG


Zachęcająca jest konoba Jastožera, umiejscowiona na skale na drewnianych pomostach dawnego stawu na homary. Niestety, dwóch członków załogi jakoś nie może się przekonać do owoców morza, w związku z tym wybieramy konobę Bako, z bogatszą ofertą "lądowych" specjałów. Przy wyśmienitym winku podziwiamy z położonego nad wodą tarasu wieczorne widoczki na zatokę i oczekujemy na zamówione potrawy.

12a-IMG_5234.JPG


12-IMG_1200.JPG


13-IMG_1203.JPG


14-IMG_5255.JPG


15-PICT0672.JPG


16-P9232082.JPG


17-IMG_1221.JPG


Po powrocie na jacht raczymy się jeszcze (tylko ciut, ciut :wink: ) kupioną u wcześniej u dziadka rakiją , a konkretnie jej miejscową odmianą: likierkiem zwanym rogačica, sporządzonym na strączkach uprawianej w tych rejonach rośliny szarańczyn (ceratonia). Te strączki nazywa się chlebem świętojańskim (podobno Jan Chrzciciel żywił się nimi na pustyni).

W błogim nastroju 8) mija kolejny wieczór rejsu.
Ostatnio edytowano 11.02.2020 15:59 przez dangol, łącznie edytowano 1 raz
dangol
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 9835
Dołączył(a): 29.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) dangol » 14.10.2007 17:16

Poniedziałek 24.09.

Rano budzimy się około siódmej. Nie wiem dlaczego :wink: , ale jakoś nie mamy ochoty na dalsze wylegiwanie się, chociaż koje są wygodne :D . Poranne wyjście po świeże pieczywko i warzywa, w międzyczasie kawa w którejś z portowych restauracji - to już taki codzienny mały rytuał, w zasadzie bierze w nim udział większość naszej załogi.

1-IMG_1224.JPG


2-IMG_1225.JPG


3-IMG_1226.JPG


Ostatnie chwile w Komižy poświęcamy na jeszcze jeden mały spacerek - w kierunku stojącego wśród winnic na skraju miasteczka klasztoru Muster z kościołem św. Mikołaja, dokąd wczoraj nie udało nam się dotrzeć. Klasztor w XIII wieku zbudowali benedyktyni, wypędzeni przez piratów z sąsiedniej wyspy Biševo, późniejsze przebudowy nadały mu charakter obronny.

4-IMG_1229.JPG


5-IMG_1228.JPG


W drodze powrotnej do portu podziwiamy jeszcze widok na Biševo, na które wkrótce popłyniemy.

6-IMG_1230.JPG


7-IMG_5267.JPG


8-IMG_5268.JPG


9-IMG_1171.JPG


Płacimy za postój w porcie i około 9:30 odpływamy.

10-IMG_5271.JPG


Śniadanko jemy na pokładzie już w trasie, z pięknym widokiem na przybliżające się Biševo. Będziemy tam oglądać Błękitną Jaskinię (Modra Špilja), porównywaną w przewodnikach do lazurowych grot na Capri.
Ostatnio edytowano 11.02.2020 17:39 przez dangol, łącznie edytowano 1 raz
Janusz Bajcer
Moderator
Avatar użytkownika
Posty: 101110
Dołączył(a): 10.09.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) Janusz Bajcer » 14.10.2007 17:35

Siedzę jak na szpilkach :wink: aby zobaczyć choć na zdjęciach Modrą Špilję :lol: :lol:
dangol
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 9835
Dołączył(a): 29.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) dangol » 14.10.2007 18:05

Będzie jeszcze dziś!
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Nasze Relacje z podróży



cron
Dalmacja: jachtem (2007,2008, 2009) - strona 2
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019