korculankajedna napisał(a):. aaaalee o so tuu sie rozchodzii, znaczy siee w tym wontkuu... bo niiee kumam
Skoro nie kumasz i nie masz żadnego interesu a temat nie należy do Twoich tematów- to po co tu jesteś i po co pytasz?
Niektóre tematy są zbyt trudne i zbyt odległe od zainteresowań ludzi- dlatego lepiej się w nie nie zagłębiać. I nie zadawać "dziwnych" pytań.
Przynajmniej ja tak staram się robić i nie wygłupiać się.
Jeśli potrafisz pomyśleć logicznie to zadaj sobie oczywiste pytanie: dlaczego Chorwatka- fotograf specjalnie tu się rejestruje i pisze długiego posta w którym jasno daje do zrozumienia, że jeden z użytkowników tego portalu rąbnął bez pozwolenia jej własność i używał jej wg. własnego widzimisię, łamiąc umowę z nią?
Nikt jej nie kazał, nikt tego nie proponował.
Jesteś w stanie zrozumieć powód tej interwencji?
Bo jeśli nie, to naprawdę lepiej zrobisz nie wypowiadając się więcej w tym temacie.
P.S. Można być słabo zorientowanym w jakiejś dziedzinie, można nic nie wiedzieć a nawet czegoś nie rozumieć- ale zadając ignoranckie pytania narażamy się na ośmieszenie. Nawet, gdy wydaje nam się, ze coś jest bez sensu- no ale właśnie na tym polega ignorancja- nie wiemy, nie znamy, nie rozumiemy zagadnienia- ale jeszcze to podkreślamy...i mieszamy się w sprawy, które nas nie dotyczą.
PO CO?
Z nudów?
Czy z chęci pokazania innym, że też mamy swoje 3 grosze, które i tak nic nie wnoszą do tematu?
Sprawa druga- jak zwykle gdy gdzieś dymi przylezą zawsze tacy, których albo temat wcale nie dotyczy, albo koniecznie chcą poudawać że ich chyba dotyczy bo też są na tym forum.
Nawet nie ma sensu czegokolwiek takim wyjaśniać, tłumaczyć, produkować się, bo co by człowiek nie napisał w dobrej wierze to i tak an nic się to zda, gdyż tacy ludzie przychodzą nie po to, aby lepiej coś zrozumieć czy pomóc w wyjaśnieniu sprawy, ale aby wpiep...ć swoje i pokazać że oni "też mają prawo zabrać głos". Kompletnie tym głosem niczego nie rozwiązując ani nie przyczyniając się do niczego dobrego.
Tylko rozdmuchując ogień.
Chyba im zimno jest.
Są ludzie dla których brak orientacji w jakiejś dziedzinie nie skazuje ich na wygłupy i udawactwo. Ale są i tacy, którzy nie potrafią odróżnić kradzieży i łamania umowy z kimś zawartej od pospolitego wygłupu dla jaj. Niestety brak wykształconej kultury w stosunkach międzyludzkich oraz pospolity relatywizm moralny i samolubstwo skłaniają ich do tego, że kradzież to wg. nich jest dopiero wtedy jak ktoś komuś rąbnie co najmniej drogi rower czy auto. Ale komuś- nie im.
Wszystko co mniej warte, albo nic nie warte (jak na przykład "jakieś tam zdjęcia", prawda?)- to albo nie kradzież albo sprawa nie warta zachodu.
Na szczęście nie wszyscy mają tak wypaczone mózgi a zwłaszcza twórcy, autorzy i ludzie którzy coś tworzą zarobkowo mają na ten temat znacznie bardziej wykształcone zdanie.
I dlatego robią to co powinni i co na ich miejscu zrobiłby każdy, kto ma szacunek do siebie, swego słowa i zawartych przez siebie umów oraz kto szanuje swoją pracę.
Niestety- u nas wielu ludzi tego jeszcze nie rozumie i nawet zrozumieć nie próbuje- tłumaczenie im takich zawiłości to walka z wiatrakami.
Oni się albo z tego śmieją, albo jeszcze to wykpią.
Albo próbują się mądrzyć, że jak walczycie z tym jednym przypadkiem to walczcie ze wszystkimi innymi- inaczej jesteście obłudni!
Chore.
I żałosne.
Naprawdę, lepiej jak ignoranci pójdą sobie do swoich ulubionych wątków, gdzie zwyczajowo napieprzają się z innymi, mają co i kogo obśmiać, wyszydzić, albo walnąć po chamsku komuś bez powodu- "pocałuj mnie w d..."
No taka ich kultura i sposób bycia.