maslinka napisał(a):A mnie przez te "benzynowe zapachy" piwo nie smakuje
Wyobrażam sobie ten ból. Nie wiem jak bym to zniósł...?
maslinka napisał(a):Mam nadzieję, że przez tę głupią chorobę nie przestanę pić piwa![]()
To niemożliwe Aga
.png)
maslinka napisał(a):A mnie przez te "benzynowe zapachy" piwo nie smakuje
maslinka napisał(a):Mam nadzieję, że przez tę głupią chorobę nie przestanę pić piwa![]()
.png)
nowotarżanin napisał(a):COVID przeszedłem, jeżeli jednak bedę miał możliwosć to się zaszczepię. Tak na marginesie jedyny mój sprzeciw jaki się pojawia na obecnym etapie to narzucanie pacjentom "jedynie słusznej szczepionki", chciałbym mieć wybór i możliwość zadecydowania jaką szczepionką się zaszczepię.

.png)
.png)
piekara114 napisał(a):Z ciekawości, jak szczepicie swoje dzieci na obowiązkową ospę czy odrę czy siebie na przypominającą szczepionkę na tężec to także wybieracie z dostępnych szczepionek? Znacie się na tym?
.png)
marco156 napisał(a):Pomijając temat szczepionki? Jest tu może jakiś ozdrowieniec? Ja ponad przeszedłem covid miesiąc temu. Na początku 4 dni poleżałem w łóżku, wiadomo osłabienie, gorączka, potem delikatne zaburzenie węchu. Ja to wszystko już minęło to przyszedł suchy kaszel. W ciągu dnia mam ataki kaszlu i jest to niesamowicie męczące. Trwa to już blisko miesiąc. W necie piszą co piszą, żadne tabletki nie pomagają, prześwietlenie płuc nie nie wykazało.Czy jest tu może ktoś kto miał podobnie i po jakim czasie minął ten cholerny kaszel?
piekara114 napisał(a):Z ciekawości, jak szczepicie swoje dzieci na obowiązkową ospę czy odrę czy siebie na przypominającą szczepionkę na tężec to także wybieracie z dostępnych szczepionek? Znacie się na tym?

.png)
sal3 napisał(a):Ile się utrzymuje odporność po szczepionce i co jaki czas trzeba powtarzać szczepienie? Czy jeśli ktoś przechorował i ma odporność nabytą to musi się szczepić skoro ma przeciwciała i ewentualnie w jakim czasie po chorobie może się zaszczepić żeby szczepionka przyniosła jakikolwiek skutek? Czy jeśli ktoś przeszedł bezobjawowo też powinien się szczepić? Czy szczepienie przyniesie jakikolwiek skutek skoro ma własną odporność? Po co szczepić populację która w 90% przechorowała i nabyła odporność (słabe jednostki zostały wyeliminowane, pozostały jedynie silne i odporne)? Po co komu szczepionka po przejściu epidemii (o rok za późno)?
.png)
piekara114 napisał(a):Z moich kontaktów z personelem medycznym ani to, ani to..... Po prostu brak pełnych badań nad szczepionką w perspektywie długofalowej oraz interakcji szczepionki z lekami (nie było takich testów, jest to w ulotce szczepionki zaznaczone) i stąd ich nie chęć. Część nie wyklucza szczepienia się w późniejszym okresie, jak będą wyniki obserwacji dużej grupy populacji....anakin napisał(a):Ktoś umie wytłumaczyć dlaczego połowa lekarzy nie chce się szczepić (podobno)?
Tępaki czy zwolennicy teorii spiskowych?
.png)
.png)
.png)
piekara114 napisał(a):Z ciekawości, jak szczepicie swoje dzieci na obowiązkową ospę czy odrę czy siebie na przypominającą szczepionkę na tężec to także wybieracie z dostępnych szczepionek? Znacie się na tym?
nowotarżanin napisał(a):piekara114 napisał(a):Z ciekawości, jak szczepicie swoje dzieci na obowiązkową ospę czy odrę czy siebie na przypominającą szczepionkę na tężec to także wybieracie z dostępnych szczepionek? Znacie się na tym?
Jest jednak pewna różnica, jesienią 2020 gdy szczepiłem się przeciwko grypie na rynku były dostępne dwie szczepionki, po konsultacji z lekarzem wybrałem jedną z nich do szczepienia i o to mi chodzi z możliwością wyboru. Obecnie na rynku są zarejestrowane bodajże cztery szczepionki na COVID więc co w tym złego, ze chciałbym wybrac szczepionkę jaką się zaszczepię, ja nie uważam, że co amerykańskie to musi być najlepsze.
.png)
Lechoo napisał(a):marco156 napisał(a):Pomijając temat szczepionki? Jest tu może jakiś ozdrowieniec? Ja ponad przeszedłem covid miesiąc temu. Na początku 4 dni poleżałem w łóżku, wiadomo osłabienie, gorączka, potem delikatne zaburzenie węchu. Ja to wszystko już minęło to przyszedł suchy kaszel. W ciągu dnia mam ataki kaszlu i jest to niesamowicie męczące. Trwa to już blisko miesiąc. W necie piszą co piszą, żadne tabletki nie pomagają, prześwietlenie płuc nie nie wykazało.Czy jest tu może ktoś kto miał podobnie i po jakim czasie minął ten cholerny kaszel?
Jestem w trakcie kwarantanny obecnie... ale kaszel i gorączkę miałem tylko 3 dni. Teraz już żadnych objawów (13 dzień od pojawienia się objawów) oprócz braku węchu i smaku nie mam. Znajomy walczy z kaszlem 3 tygodnie i nic nie pomaga, badania ok. Lekarz mu powiedział, że nawet 3 mc może się kaszel utrzymywać.
Powrót do Rozmowy o turystyce i nie tylko
