napisał(a) janniko » 01.11.2009 12:59
jacusd napisał(a): W innych krajach EU się szczepi ubezpieczonych i z kręgów wysokiego ryzyka, u nas trzeba sobie kupić, jak myślisz jaki odsetek społeczeństwa na to stać? Wiem, że są firmy które dbaja o swoich pracowników, ale co z pozostałymi
W Krakowie moja dzielnica (śródmieście) od lat co roku robi akcję "szczepienia na grypę", tyle tylko, że w tym roku już zupełnie nikt tego nigdzie nie reklamował. Pamiętając o zeszłorocznych takich akcjach zadzwoniłem do odpowiedniej informacji i się dowiedziałem, że w tym roku również jest. Gdy zadzwoniłem do przychodni, by się umówić na zastrzyk, pani mi powiedziała, żebym się spieszył, bo szczepionki już się kończą, a był to dosłownie drugi dzień "akcji". Myślałem, że będą okropne kolejki, a tymczasem były 2 osoby. Więc pytam panią o co chodzi z tym "kończą się", a ona na to, że Rada Dzielnicy zakontraktowała tylko kilkadziesiąt szczepionek (dla kilkudziesięciotysięcznej dzielnicy!) i dlatego nigdzie nie było informacji. Więc tylko dla "wtajemniczonych" lub takich "spryciarzy" jak ja!!!
O co więc chodziło!?
A o to, że kilka dni po "akcji" w gazecie ukazała się informacja, że "w tym roku Rada Dzielnicy II znów zadbała o swych mieszkańców, umożliwiając im darmowe szczepienia"! No i pochwały od prezydenta itp.
Ja pierdziu! Co to jest, pytam? Komuna czy coś gorszego!?
Z pewnością zaraz jakiś "obrońca" systemu napisze mi: "o co ci "kamon", janniku? przecież dostałeś darmową szczepionkę, więc o co się rzucasz?" I chyba będzie miał rację, bo najlepiej uskrobać swoją rzepkę i siedzieć cicho...
ale jakoś mi nie wychodzi ta rzepka..
