Platforma cro.pl© Chorwacja online™ - podróżuj z nami po całym świecie! Odkryj Chorwację i nie tylko na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków ツ

Co was dzisiaj ucieszyło, co zasmuciło?

Wszystkie rozmowy na tematy turystyczne nie związane z wcześniejszymi działami mogą trafiać tutaj. Zachowanie się naszych rodaków za granicą, wybór kraju wakacyjnego wyjazdu, czy korzystać z biur podróży.
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
Kapitańska Baba
Weteran
Avatar użytkownika
Posty: 14074
Dołączył(a): 16.12.2016

Nieprzeczytany postnapisał(a) Kapitańska Baba » 29.07.2026 16:12

te kiero napisał(a):A dla nas tranzytowy czy nie jest ważny jaki jest... najczęściej jesteśmy w nim od 19 do 9 lub 16tej do 8. W większości dobrze jest, jak jest tak jak lubimy; nie wszędzie się da np w najbiedniejszym regionie jak słyszałem EU, trudno o pewien poziom - jako mus na jedną noc. Najlepszy tranzytowy na ostatnim wyjeździe był pokój hotelowy w Oradea, tak fajnie że wróciliśmy po 2 tygodniach. I warto było wyłożyć 75eur.
Jeśli chodzi o klimatyczne to zależy też jak się trafi.

Ucieszyła mnie dziś wspominka ostatniego wyjazdu, po miesiącu intensywnej pracy już chciało być znów...


No i po nocowaniu. Dokładnie dwa tygodnie temu dojechaliśmy do Serbii i ............ wpadliśmy po uszy :hearts:
Bardzo blisko autostrady a zupełnie jej nie słychać, nic a nic.
Pokoje - petarda. Cegła, kamień i wszechobecne drewno. Do tego w części z nich kominek, barek.
Łazienki - otwarte prysznice ale nam to zupełnie nie przeszkadza.
Mieliśmy klimatyzację ale była zbędna mimo upału na zewnątrz. W pokojach przyjemny chłód - drewno robi robotę.
Jako że to totalne zad...pie to cisza, ludzi brak. Przy polnej drodze z 10 gatunków przesłodkich wielkich mirabelek - dawno tyle nie zjadłam co tam.
Gospodarz obiektu - dusza człowiek! Pomocny, uśmiechnięty. Nie mówi po angielsku ale łatwo dogadać się mieszaniną polskiego, rosyjskiego i serbskiego.
Kolacja jaką nam zaserwował - wymiotła. Nie daliśmy rady, resztę zabraliśmy ze sobą na śniadanie w drodze.
Już wiemy, że znaleźliśmy sobie swoje miejsce na tranzytowy nocleg. Przy każdej drodze do Grecji będziemy tam nocować :hearts:
megidh
Koneser
Avatar użytkownika
Posty: 6270
Dołączył(a): 03.04.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) megidh » 29.07.2026 23:10

.
Od dzisiaj jestem emerytką i nie wiem czy się cieszyć, czy smucić.
Mam mieszane uczucia.

20260729_133845.2.jpg
maslinka
Weteran
Avatar użytkownika
Posty: 15653
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 29.07.2026 23:43

megidh napisał(a):.
Od dzisiaj jestem emerytką i nie wiem czy się cieszyć, czy smucić.
Mam mieszane uczucia.

Gosiu, będziesz miała dużo czasu na pasje i podróże :D Rozumiem mieszane uczucia, ale emerytura na pewno może być bardzo ciekawa.

Pozdrawiam serdecznie :D
Marlowe1994
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2371
Dołączył(a): 21.02.2024

Nieprzeczytany postnapisał(a) Marlowe1994 » 30.07.2026 00:06

megidh napisał(a):.
Od dzisiaj jestem emerytką i nie wiem czy się cieszyć, czy smucić.
Mam mieszane uczucia.

Wiele zależy od tego, czy czekałaś już na emeryturę, miałaś dość pracy. Jestem przekonany, że człowiek powinien robić w życiu wyłącznie to, co sprawia mu satysfakcję. Będąc na emeryturze, jest szansa na takie życie. A takie życie, to zdrowa głowa.
te kiero
Mistrz Ligi Narodów UEFA
Posty: 12186
Dołączył(a): 27.08.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) te kiero » 30.07.2026 05:24

megidh napisał(a):.
Od dzisiaj jestem emerytką i nie wiem czy się cieszyć, czy smucić.
Mam mieszane uczucia.

U Ciebie takie wyjazdy, że ja już myślałem, żeś na emeryturze :oczko:

Marlowe1994 napisał(a):
megidh napisał(a):.
Od dzisiaj jestem emerytką i nie wiem czy się cieszyć, czy smucić.
Mam mieszane uczucia.

Wiele zależy od tego, czy czekałaś już na emeryturę, miałaś dość pracy. Jestem przekonany, że człowiek powinien robić w życiu wyłącznie to, co sprawia mu satysfakcję. Będąc na emeryturze, jest szansa na takie życie. A takie życie, to zdrowa głowa.

Jeśli zdrowie jeszcze dopisuje, to głowa zdrowa tym bardziej :) i można cieszyć się życiem.
Marlowe1994
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2371
Dołączył(a): 21.02.2024

Nieprzeczytany postnapisał(a) Marlowe1994 » 30.07.2026 06:47

Nie ma zdrowego ciała bez zdrowej głowy. Chodzi oczywiście o psychikę. Własny dobrostan to najważniejsza rzecz dla człowieka.
piekara114
Opiekun działu
Avatar użytkownika
Posty: 17424
Dołączył(a): 30.06.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) piekara114 » 30.07.2026 08:15

megidh napisał(a):.
Od dzisiaj jestem emerytką i nie wiem czy się cieszyć, czy smucić.
Mam mieszane uczucia.
Ciężko coś napisać...
Pamiętam jak niedawno moja mama przechodziła na emeryturę, 7 lat po osiągnięciu wieku emerytalnego. Wcześniej nie chciała, bo "mam mobilizację do codziennego wyjścia, większego zadbania o siebie, pracy głowy na różnych poziomach, przyswajania nowej wiedzy itp.". Nie bardzo to rozumieliśmy... Odchodząc na emeryturę mając 67 l. wiedziała, że to jest ten moment. Z kolei koleżanka z pracy odeszła zaraz po 60-tce, ostatnie dwa lata odliczała dzień w dzień do tego dnia i świętowała prawie przez tydzień.
Osobiście też bym miała jak Ty mieszane uczucia, bo jednak fajnie mieć ten pstryk, że trzeba coś zrobić, coś co mobilizuje w zwykłej codzienności... Nie da się podróżować 365 dni w roku....
piotrf
Weteran
Avatar użytkownika
Posty: 20008
Dołączył(a): 26.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) piotrf » 30.07.2026 12:19

Gosiu , :proszedzieki: witaj w klubie :D

megidh napisał(a):.
Od dzisiaj jestem emerytką i nie wiem czy się cieszyć, czy smucić.
Mam mieszane uczucia.


Każdy jest inny , dla każdego ten czas znaczy coś innego , ale jedno jest wspólne - nie muszę chodzić do pracy zarobkowej jeżeli tego nie chcę :mg:
Masz mnóstwo czasu wolnego - pozwól mu płynąć , gdy Ci się to znudzi wstań i rób to , co Ty chcesz :tak:


piekara114 napisał(a):Pamiętam jak niedawno moja mama przechodziła na emeryturę, 7 lat po osiągnięciu wieku emerytalnego. Wcześniej nie chciała, bo "mam mobilizację do codziennego wyjścia, większego zadbania o siebie, pracy głowy na różnych poziomach, przyswajania nowej wiedzy itp.". Nie bardzo to rozumieliśmy... Odchodząc na emeryturę mając 67 l. wiedziała, że to jest ten moment. Z kolei koleżanka z pracy odeszła zaraz po 60-tce, ostatnie dwa lata odliczała dzień w dzień do tego dnia i świętowała prawie przez tydzień.
Osobiście też bym miała jak Ty mieszane uczucia, bo jednak fajnie mieć ten pstryk, że trzeba coś zrobić, coś co mobilizuje w zwykłej codzienności... Nie da się podróżować 365 dni w roku....


I bardzo dobrze :tak: bo trzeba kiedyś odpocząć , a dodatkowo podróżowanie stałoby się strasznie nudnym i męczącym zajęciem . . .

Co do mobilizacji - budzę się nadal o 5:00 i często zaczynam dzień właśnie o tej porze ( chyba że pogoda :oczko: zmusi mnie do drzemki , z czego nie robię problemu ) , przeznaczam znacznie więcej czasu na to , żeby o siebie dbać , spaceruję codziennie około 10 km ( bywa , że ponad 20 ) , realizuję bez pośpiechu te możliwe do realizacji ( z uwagi na wiek :oczko: ) plany i cieszę się każdym kolejnym dniem planując kolejną wycieczkę .

Marlowe1994 napisał(a):Nie ma zdrowego ciała bez zdrowej głowy. Chodzi oczywiście o psychikę. Własny dobrostan to najważniejsza rzecz dla człowieka.


Całkowicie się z tym zgadzam :spoko:


Pozdrawiam
Piotr
megidh
Koneser
Avatar użytkownika
Posty: 6270
Dołączył(a): 03.04.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) megidh » 06.08.2026 15:00

.
Dzięki za Wasze słowa pocieszenia.
To już tydzień, odkąd jestem na emeryturze. Zmieniło się sporo, bo nie muszę wstawać rano. Ale jak to w życiu bywa, coś co kiedyś było marzeniem, teraz nie cieszy. I tak budzę się o 6:30, patrzę na zegarek i próbuję dalej spać. Nie zawsze się udaje usnąć ponownie, szczególnie podczas tych upałów. Muszę przywyknąć do nowej rzeczywistości.

maslinka napisał(a):Gosiu, będziesz miała dużo czasu na pasje i podróże :D Rozumiem mieszane uczucia, ale emerytura na pewno może być bardzo ciekawa.
I tego się trzymajmy.

te kiero napisał(a):U Ciebie takie wyjazdy, że ja już myślałem, żeś na emeryturze :oczko:
Musiałam wybrać urlop przed emeryturą :oczko: .

Marlowe1994 napisał(a):Wiele zależy od tego, czy czekałaś już na emeryturę, miałaś dość pracy. Jestem przekonany, że człowiek powinien robić w życiu wyłącznie to, co sprawia mu satysfakcję. Będąc na emeryturze, jest szansa na takie życie. A takie życie, to zdrowa głowa.
Mam nadzieję, że z moją głową jest wszystko w porządku ;).

piekara114 napisał(a):Pamiętam jak niedawno moja mama przechodziła na emeryturę, 7 lat po osiągnięciu wieku emerytalnego. Wcześniej nie chciała, bo "mam mobilizację do codziennego wyjścia, większego zadbania o siebie, pracy głowy na różnych poziomach, przyswajania nowej wiedzy itp.". Nie bardzo to rozumieliśmy... Odchodząc na emeryturę mając 67 l. wiedziała, że to jest ten moment. Z kolei koleżanka z pracy odeszła zaraz po 60-tce, ostatnie dwa lata odliczała dzień w dzień do tego dnia i świętowała prawie przez tydzień.
Osobiście też bym miała jak Ty mieszane uczucia, bo jednak fajnie mieć ten pstryk, że trzeba coś zrobić, coś co mobilizuje w zwykłej codzienności... Nie da się podróżować 365 dni w roku....

Ja przeciągnęłam przejście na emeryturę o 4 lata i gdyby nie galopujące zmiany w mojej firmie, to zapewne pracowałabym jeszcze do lutego 2027 roku (taki był plan). Ale w pewnym momencie przyszło takie zniechęcenie, że powiedziałam dość. I nie żałuję tej decyzji. Jest fajnie, mogę robić co chcę i żyć według swojego zegarka.
Natomiast mój dylemat "cieszyć się, czy smucić" wynika z odczuwania upływającego czasu. Cieszę się, że przeszłam na emeryturę, ale jednocześnie się smucę, bo pokazuje to, że jestem coraz starsza. Jest to oczywiście nieuniknione, bo czasu się nie zatrzyma.

piotrf napisał(a):Gosiu , :proszedzieki: witaj w klubie :D
:verryhappy:

piotrf napisał(a):Każdy jest inny , dla każdego ten czas znaczy coś innego , ale jedno jest wspólne - nie muszę chodzić do pracy zarobkowej jeżeli tego nie chcę :mg:
Masz mnóstwo czasu wolnego - pozwól mu płynąć , gdy Ci się to znudzi wstań i rób to , co Ty chcesz :tak:
Tak właśnie staram się robić, ale to chyba jeszcze za wcześnie na docenienie tych możliwości.

piotrf napisał(a):Co do mobilizacji - budzę się nadal o 5:00 i często zaczynam dzień właśnie o tej porze ( chyba że pogoda :oczko: zmusi mnie do drzemki , z czego nie robię problemu ) , przeznaczam znacznie więcej czasu na to , żeby o siebie dbać , spaceruję codziennie około 10 km ( bywa , że ponad 20 ) , realizuję bez pośpiechu te możliwe do realizacji ( z uwagi na wiek :oczko: ) plany i cieszę się każdym kolejnym dniem planując kolejną wycieczkę .
Mam nadzieję na podobne podejście do czasu płynącego podczas przebywania na emeryturze.
Marlowe1994
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2371
Dołączył(a): 21.02.2024

Nieprzeczytany postnapisał(a) Marlowe1994 » 06.08.2026 16:09

Mam nadzieję, że z moją głową jest wszystko w porządku .

To się okaże za jakieś 3 miesiące. Jak minie pierwszy okres emerytury, gdzie ludziom się wydaje, że są na długim urlopie.
piotrf
Weteran
Avatar użytkownika
Posty: 20008
Dołączył(a): 26.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) piotrf » 08.08.2026 22:46

megidh napisał(a):.
Dzięki za Wasze słowa pocieszenia.
To już tydzień, odkąd jestem na emeryturze. Zmieniło się sporo, bo nie muszę wstawać rano. Ale jak to w życiu bywa, coś co kiedyś było marzeniem, teraz nie cieszy. I tak budzę się o 6:30, patrzę na zegarek i próbuję dalej spać. Nie zawsze się udaje usnąć ponownie, szczególnie podczas tych upałów. Muszę przywyknąć do nowej rzeczywistości.
. . .
Mam nadzieję, że z moją głową jest wszystko w porządku ;).


Jestem tego pewien :cmok:

megidh napisał(a):Ja przeciągnęłam przejście na emeryturę o 4 lata i gdyby nie galopujące zmiany w mojej firmie, to zapewne pracowałabym jeszcze do lutego 2027 roku (taki był plan). Ale w pewnym momencie przyszło takie zniechęcenie, że powiedziałam dość. I nie żałuję tej decyzji. Jest fajnie, mogę robić co chcę i żyć według swojego zegarka.
Natomiast mój dylemat "cieszyć się, czy smucić" wynika z odczuwania upływającego czasu. Cieszę się, że przeszłam na emeryturę, ale jednocześnie się smucę, bo pokazuje to, że jestem coraz starsza. Jest to oczywiście nieuniknione, bo czasu się nie zatrzyma.


Teraz jestem pewny , że to był dobry wybór , bo nic tak nie poprawia nam samopoczucia , jak fakt , że teraz jest czas najwyższy do zmiany na lepsze , spokojne życie , z pełnym spektrum możliwości realizacji naszych własnych planów , realizowanych niespiesznie , bez napinki , ze świadomością upływającego czasu :tak:
Nawet jeżeli coś się nie spina :oczko: , to zawsze jest świadomość - prócz potrzeb fizjologicznych - nic nie muszę ,
chociaż mogę , jeśli mogę :oczko:

Z Twoją głową jest wszystko O.K. , to jest pewnik i moje przekonanie , którego nabyłem przez lata znajomości forumowej , z którego jestem dumny , i którego będę bronił jak niepodległości :cmok: , a oportuniści niech już szukają ubitej ziemi :mg:


Pozdrawiam Was serdecznie
Piotr
Poprzednia strona

Powrót do Rozmowy o turystyce i nie tylko

cron
Co was dzisiaj ucieszyło, co zasmuciło? - strona 1240
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Platforma cro.pl© Chorwacja online™ wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja platformy cro.pl© Chorwacja online™ nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl© nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

Copyright: cro.pl© 1999-2026 Wszystkie prawa zastrzeżone