napisał(a) smieszace » 24.09.2012 20:34
FUX, przecież nie chcę ich skrzywdzić, na grawitację i wyczucie smaku nic nie poradzę, ale dlaczego muszę a) biernie palić b) napotykać pety?
Na prośbę o niepalenie w miejscu publicznym nie było odzewu, za to następnego dnia otrzymaliśmy 'radę'- nie rozkładać się przy nich z dzieckiem.
Z drugiej strony faktycznie rozpędziłam się z zabawą w stereotypy, za co przepraszam zwłaszcza, że pierwsze wrażenie robi swoje.
AdamSz, właśnie takie jest sedno, możemy do niego wrócić
