napisał(a) mysza73 » 20.03.2019 09:51
Tramwaje, mosty, zamki ... w deszczu i słońcu - czyli cała prawda o Lizbonie
5 marca 2019 - ciąg dalszy
W tym odcinku nie
pracujemy ... same
miradory będą
Pierwszy będzie
Miradouro Sophia de Mello Breyner AndresenMożna podjechać "12" ... ale po co

Trochę pod górkę było ... i
Potter zaczyna strajkować


Ale widoki całkiem niezłe ... poza tym chmurami, z których za chcwilę zacznie znowu lać


Potter zregenerowała siły i zapragnęła iść do kolejnego
miradora -
Miradouro da Nossa Senhora do MonteNie mogłam odmówić ...
No ale po drodze zaczyna lać

... musimy przeczekać ... ale w bardzo miłych okolicznościach przyrody, bo pod tymi sosenkami

(
zdjęcie zrobione ostatniego dnia 
)
Widoki też miałyśmy miłe dla oka

A że nie lało długo, to po kilku minutach mogłyśmy iść dalej ... oczywiście pod górkę
Z tego
miradora jest fajny widok na zamek ...

Ogólnie to miłe miejsce jest




No ale trzeba ruszać dalej ... teraz będzie z górki


Dochodzimy w okolice
Zamku Św. Jerzego - Castelo de S.Jorge

Potter wynajduje ciekawe miejsca ...


A tak przy okazji napiszę, że zauważyłam we Lizbonie bardzo dużo toalet publicznych ...
Nie wiem czy płatne, czy czyste, ale było ich naprawdę dużo
Takie mam zboczenie, bo jak jestem z Zuzią to zawsze szukamy takich przybytków (dziecko moje wypija hektolitry wody, a potem ... no wiadomo co potem

)
No ale idziemy dalej ...




Gdyby ciągle nie padało, to częstowałabym się pomarańczami ... a tak to zrywając je miałabym dodatkowy prysznic





W tych okolicach trafiamy na pierwszy sklep z sardynkami






