Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Buena Vista Widzew Club!

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
Regulamin działu
Uwaga, w tym dziale niektóre posty mogą nie powodować przesunięcia tematu na górę listy. Zależy to od uznania posta za posiadający zawartość wystarczająco interesującą, aby uzasadnić podbicie takiego tematu. Ocena jest dokonywana w sposób automatyczny.
dubaj
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 344
Dołączył(a): 01.12.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) dubaj » 15.02.2020 20:58

Kubańskie piwo
Nie lubię :?
No nie lubię....
Zresztą ostatnimi czasy to ja wybredny stałem się bardzo: nie napiję się Żywca, Lecha, Tyskiego...kubańskie piwa współ-companieros pili, ja nie.
I tego dnia zastępowałem je odrobinkami rumu...

Wieczorem dojechaliśmy do Trinidad
Kolonialna perełka Morza Karaibskiego, miasteczko wpisane na listę UNESCO, na dodatek.... w ten weekend festiwal.
I tam padły nad kolejną lampką rumu ważne słowa: "dzisiaj ruszamy na miasto i oddzielimy w końcu chłopców od mężczyzn!"
Nie napiszę kto je wypowiedział i nie zdradzę nawet, że to byłem ja :mrgreen:

Tak tak, kolacja... muzyka dudniąca wszędzie, do tego kilka scen z muzą na żywo, tłumy ludzi, stragany, orgia kolorów... a chłopiec Dubaj po kolacji grzecznie złożył się spać na swoje łóżeczko... ;)

Reszta mężczyzn ruszyła na miasto korzystać z uroków festiwalu :oczko_usmiech:

Obrazek
gusia-s
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 5766
Dołączył(a): 15.01.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) gusia-s » 15.02.2020 21:38

dubaj napisał(a): ... Wyruszyli my w czwartek, zapakowaliśmy wolnocłowe rumy i via Kopenhaga i Toronto polecieliśmy do Havany...
Z drzewem do lasu 8O
:mrgreen:

Poczytam te przygody 7 wspaniałych :mrgreen:
dubaj
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 344
Dołączył(a): 01.12.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) dubaj » 15.02.2020 21:48

gusia-s napisał(a):
dubaj napisał(a): ... Wyruszyli my w czwartek, zapakowaliśmy wolnocłowe rumy i via Kopenhaga i Toronto polecieliśmy do Havany...
Z drzewem do lasu 8O
Wiesz... 19 godzin w podróży... jakoś trzeba było sobie radzić 8)

gusia-s napisał(a):Poczytam te przygody 7 wspaniałych :mrgreen:
Miłej lektury - z przymrużeniem oka rzecz jasna :smo:
dubaj
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 344
Dołączył(a): 01.12.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) dubaj » 16.02.2020 09:35

Fińska dygresja:

Podczas kolacji poznaliśmy sympatycznych Finów. Ona wysoka, chuda, półalbinos... lat 22-25.... on podobny, subtelność, delikatność, dobry ułożony chłopak.... plus jego przyszli teściowie.
I takim składem ruszyli w trzymiesięczną podróż przedślubną - tak się potrafią rodzinnie bawić w Skandynawii - aż w Trinidadzie spotkali Polaków przy kolacji nad basenem :oczko_usmiech:

Młody Fin został poczęstowany rumem, raz, drugi, trzeci... nic nadzwyczajnego, po prostu coś tam wypiliśmy, a że my gościnny naród i to pilnowanemu przez narzeczoną Finowi pozwoliliśmy poczuć luz.
I potem w nocy Fin zaginął.
Jego narzeczona biegała w nocy po hoteliku, waliła po zamkniętych drzwiach pokojów... a młodego Fina jak nie było, tak tym bardziej nie było...

Znalazł się przed południem. Na komisariacie.
Oficjalnie pobity i okradziony. 
Sądząc po widocznych później obtarciach czoła i łokcia jedyne z kim mógł walczyć to z grawitacją, ewentualnie chodnikiem - zaprawiony alkoholem i poczuciem swobody jak Matti Nykanen w najlepszych jego czasach.

Nie pij więcej Finie z Polakami, nie pij z nimi nawet mleka...

Żeby nie było - ja odbieram Kubę jako bardzo bezpieczny kraj.
I nie sądzę by ktoś pobił Fina, chociaż w portfelu pogrzebać mu mogli jak gdzieś tam leżał dumnie pod murem. 

Obrazek

(na zdjęciu oczywiście nie Fin - tu na błogim odpoczynku złapany jeden z companieros)
Dan_78
Odkrywca
Avatar użytkownika
Posty: 93
Dołączył(a): 04.07.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) Dan_78 » 16.02.2020 13:28

dubaj napisał(a):...wina 400 ml mniej niż było (Dan_78 - smakowało?) ...


Kategorycznie stwierdzam, iż w świetle przedstawionej przez Alfonso ceny 14 CUC za niepełną butelkę, było to najlepsze Tempranillo klasy DOCa, z południowych zboczy Sierra del Escambray jakie piłem.

PS.

Chciwy Alfonso pierwszą cenę przedstawił w USD. Niestety wobec braku tej waluty u Companieros przyjął rozliczenie w Euro w sprytnym przeliczniku 1 : 1. Warto zatem moim zdaniem wybierając się na Kubę mieć w portfelu z 50 zielonych na szczególne okazje :wink: .
gusia-s
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 5766
Dołączył(a): 15.01.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) gusia-s » 17.02.2020 10:00

Dan_78 napisał(a):Kategorycznie stwierdzam, iż w świetle przedstawionej przez Alfonso ceny 14 CUC za niepełną butelkę, było to najlepsze Tempranillo klasy DOCa, z południowych zboczy Sierra del Escambray jakie piłem.
PS.
Chciwy Alfonso pierwszą cenę przedstawił w USD. Niestety wobec braku tej waluty u Companieros przyjął rozliczenie w Euro w sprytnym przeliczniku 1 : 1. Warto zatem moim zdaniem wybierając się na Kubę mieć w portfelu z 50 zielonych na szczególne okazje :wink: .
Z tego co wiem, to zielone nie są tam dobrze widziane, tzn. są mniej korzystne niż euraski, które mniej więcej rozlicza się właśnie 1:1 - przynajmniej łatwo się połapać :mrgreen: No i targu należy dobijać przed a nie po :mrgreen:

Biedny Fin :( za jakie grzechy Was spotkał :mrgreen:
Ciekawe czy doszło do małżeństwa :?: :mrgreen:
Dan_78
Odkrywca
Avatar użytkownika
Posty: 93
Dołączył(a): 04.07.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) Dan_78 » 17.02.2020 10:58

Do wymiany na CUCe oczywiście tylko Euro, ponieważ od zielonych przy wymianie ekipa Raula pobiera dodatkowy haracz. Ale już do zapłaty sprytnym el Cubanos ryzykowałbym dolary. W końcu 70 Euro nie równa się 70 dolarów :D .

Partnerka Fina raczej szczęśliwa, że wrócił w jednym kawałku, więc jeżeli nie odwalił nic w Meksyku, do którego zmierzali po Kubie kto wie...może doczekają się małych Mattich Hautamekich :mrgreen: .
dubaj
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 344
Dołączył(a): 01.12.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) dubaj » 19.02.2020 17:14

Dzień kolejny i koniec nudzenia - telegraficzny skrót dnia bez zanudzania :oczko_usmiech:

Najpierw 44 metrowa wieża Valle de los Ingenios - kiedyś z niej pilnowano niewolników - teraz to my doglądamy okoliczne plantacje.

Następnie Parque El Cubano z wodospadem Javira (pół godziny z buta przez lasy) , gdzie trochę odważni popływali... a bardzo odważni poskakali...
Wejście na teren parku aż 10 Cuc - czy warto? Nie wiem... gdyby nie kąpiel w zimnej górskiej rzece... to... ale nie nie, my nie żałujemy niczego  :mrgreen:

Obrazek

Po kąpieli weszliśmy do knajpy otwartej do godziny 22:00 (z czymś jak szwedzki stół: 8 Cuc za jedzenie i jeden napój), którą jednak zamknęliśmy ok godziny 15:00.... po prostu niemal wszystko zjedliśmy i kelner zgasił światło w chłodziarkach z niedobitkami jedzenia sugerując nam wyjście.

Playa Ancon - koniec dnia spędziliśmy na karaibskiej plaży, gdzie sącząc delikatnie rum "heheszkowaliśmy" (takie nowe słowo się nam stworzyło) leżąc i w wodzie i na piasku. Plaża nas nie ujęła... może to mało słońca, może widoczny na horyzoncie komunistyczny hotel... - nie, to nie było to o czym marzą karaibscy rozbójnicy.

Ogólnie przyjemny dzień, bez upału, zwiedzaniowo :hut:

Obrazek
dubaj
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 344
Dołączył(a): 01.12.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) dubaj » 19.02.2020 19:32

Kolacyjkę zarządziliśmy w mieście, ale nieco dalej od centrum: Resturante Taberna Ochun Yemaya  - znalezione recenzje  Trapadvisor okazały się trafne... potem słynny rynek (drinki przez okno po 1 Cuca) i trzech najżwawszych łobuzów ruszyło do Disco Ayala mieszczącej się w dużej jaskini nad miastem 8)

Wejście 5 cuca (w cenie drink), wszystko na bogato, cena drinków też na bogato (4 Cuce)... i sama miejscowa i turystyczna elegancja. Bawiliśmy się dobrze (raz tylko było spięcie z ochroną, bo kolega od nas tańczył zbyt blisko kobiet z VIPowskiej grupki), równocześnie... to nie Zanzi.
Tu się nie rwie białych, tu dziewczyny przychodzą z chłopakami, tu pary, tu bogata Kuba się bawi.

Obrazek

Rwano nas dopiero po wyjściu - ofert mniej lub bardziej otwartych było sporo, od zaproszeń na specjalną dyskotekę przez propozycje sexu w casie uliczkę dalej, aż do realistycznie pokazywanego "loda" do zrobienia w bramie (20 Cuc cena wyjściowa - zapewne do negocjacji, których jednak nie uprawialiśmy) 
Najzabawniejszy był Murzyn 170 cm który nam raił "swoją siostrę" o wzroście co najmniej 178 cm o prawdziwie murzyńskich "czterech literach".

Ach ten nocny Trinidad.... :mrgreen:
gusia-s
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 5766
Dołączył(a): 15.01.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) gusia-s » 20.02.2020 12:44

dubaj napisał(a):Najpierw 44 metrowa wieża Valle de los Ingenios - kiedyś z niej pilnowano niewolników - teraz to my doglądamy okoliczne plantacje...
Już niedługo będzie moja :hearts:

dubaj napisał(a):Następnie Parque El Cubano z wodospadem Javira (pół godziny z buta przez lasy) , gdzie trochę odważni popływali... a bardzo odważni poskakali...
Wejście na teren parku aż 10 Cuc - czy warto? Nie wiem... gdyby nie kąpiel w zimnej górskiej rzece... to... ale nie nie, my nie żałujemy niczego  :mrgreen: ...
Chyba też odwiedzę ale inny, jest ich tam tyle 8O wodospadów, jaskiń, jeziorek, że chciałoby się wszystkie 8O

dubaj napisał(a):Po kąpieli weszliśmy do knajpy otwartej do godziny 22:00 (z czymś jak szwedzki stół: 8 Cuc za jedzenie i jeden napój), którą jednak zamknęliśmy ok godziny 15:00.... po prostu niemal wszystko zjedliśmy i kelner zgasił światło w chłodziarkach z niedobitkami jedzenia sugerując nam wyjście....
Chyba nigdy nie gościli takiej ekipy :mrgreen:

dubaj napisał(a):"heheszkowaliśmy"
Cóż za wspaniałe zajęcie, muszę spróbować :mrgreen: tylko na jakieś bardziej urokliwej Playi :wink: Chorwackie też nieźle się nadają do tego :)
Po takim heheszkowaniu to jest moc na nocne uciechy :mrgreen:
Dan_78
Odkrywca
Avatar użytkownika
Posty: 93
Dołączył(a): 04.07.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) Dan_78 » 20.02.2020 15:00

gusia-s napisał(a):
dubaj napisał(a):Po kąpieli weszliśmy do knajpy otwartej do godziny 22:00 (z czymś jak szwedzki stół: 8 Cuc za jedzenie i jeden napój), którą jednak zamknęliśmy ok godziny 15:00.... po prostu niemal wszystko zjedliśmy i kelner zgasił światło w chłodziarkach z niedobitkami jedzenia sugerując nam wyjście....
Chyba nigdy nie gościli takiej ekipy :mrgreen:



Tego nie wiemy, niemniej nie braliśmy jeńców...nawet słone jak diabli burgery z mortadeli zostały zgładzone :mrgreen:
dubaj
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 344
Dołączył(a): 01.12.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) dubaj » 20.02.2020 19:55

Niedziela

Poranny start do Moron (170 km z południa na północ Kuby) gdzie mieliśmy kolejny hotel... ale najpierw jedzenie kilometr od hotelu.
Wjeżdżamy do polecanej knajpy El Angel....i niemiłe zaskoczenie. Zestaw obiadowy 15 CUCów!
Nic z tego.
Za drogo.
Wychodzimy (tzn wychodzi zwiadowca, nie wolno wchodzić całą ekipą, by móc się spokojnie wycofać w obliczu np "kosmicznych cen")
Po chwili wybiega szefu... że dogadamy się... wchodźcie....
Utargowaliśmy na 10 CUCów za osobę... i najedliśmy się. I to jak! 8)

Ciemnowłose, warte deseru, kelnerki donosiły potrawy i donosiły....ostrygi, krówka, świnka, kurczaczek, rybka... niesamowicie dobre pieczone banany, ziemniaczki, surówka pogania sałatkę... wszystko podawane na oddzielnych talerzach...
Normalnie jedzenie jak nie na Kubie! :smo:

Obrazek

Brzusie siedmiu Companieros wypełniły się należycie :sm:

Co do cen - na wycieczki tam przyjeżdżają "olinklusifcy" z Cayo Coco (jakieś 60km) by zobaczyć "inną Kubę" i miejscowi nauczyli się na nich zarabiać.
Tak więc ceny w Moron... niestety dość wysokie.
dubaj
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 344
Dołączył(a): 01.12.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) dubaj » 20.02.2020 20:15

gusia-s napisał(a):
dubaj napisał(a):Najpierw 44 metrowa wieża Valle de los Ingenios - kiedyś z niej pilnowano niewolników - teraz to my doglądamy okoliczne plantacje...
Już niedługo będzie moja :hearts:
Takie buty... 8)
A ja naiwnie myślałem, że opowieść się spodobała...a tu ino weryfikacja miejsc które sama planujesz :mrgreen:


ps) pani z mazowieckiego ogarnęła już karty turysty na Kubę? Jak coś zostały nam dwie sztuki :hut:
dubaj
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 344
Dołączył(a): 01.12.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) dubaj » 20.02.2020 20:24

By nie tracić czasu zamiast do hotelu od razu ruszyliśmy na Cayo Coco.
Najlepsze (lub jedne z najlepszych) plaże Kuby znajdują się w na wyspach właśnie Coco i Cayo Guilermo. Wjeżdża się długą groblą (wjazd na nią dla kubańskiego samochodu 4 CUPy) i... plażujemy.

Hm... plaża super, woda ciepła (ale nie gorąca jak lubię).... równocześnie nad nami chmury, po lewej Anglicy, po prawej horda Kanadyjczyków, zza krzaków wystające toporne hotele....

Usunąć to wszystko (poza oczywiście rumem) i byłoby bajkowo....a tak komercja sprawiła, że plaża plażą, turkus wody turkusem...
równocześnie przez otoczenie to nie było to co mamy wszyscy w karaibskich fantazjach... :hut:  


Tak więc niech czytelnicy poczekają jeszcze na plażowy crème de la crème - już niedługo, już niedługo....
Dzisiaj zostajemy w kibolskich klimatach :nice:

Obrazek
gusia-s
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 5766
Dołączył(a): 15.01.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) gusia-s » 20.02.2020 20:56

I znów wszystko wyjedli :D

dubaj napisał(a): Takie buty... 8)
A ja naiwnie myślałem, że opowieść się spodobała...a tu ino weryfikacja miejsc które sama planujesz :mrgreen:
Tytuł mi się spodobał na początek a potem reszta :papa:

Karty ogarnięte.
To jeszcze nie będzie wyprawa jakiej bym chciała, troszkę heheszkowania :mrgreen:
muśnięcie kilku miejsc ... i pozostawienie otwartych drzwi na dłuższą gościnę ;)
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???


  • Podobne tematy
    Ostatni post

cron
Buena Vista Widzew Club! - strona 2
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019